57 obserwujących
486 notek
715k odsłon
1869 odsłon

czerwona zaraza kontra czarna śmierć

Wykop Skomentuj33

    Historia „Operacji Ostra Brama” powinna dać sporo do myślenia. Wilno zostało zdobyte w wyniku współdziałania AK i oddziałów Armii Czerwonej 13 lipca 1944 r. Siły AK wynosiły ok. 12 500 żołnierzy, zaś Armii Czerwonej ponad 100 000 ludzi wspieranych przez czołgi i lotnictwo.

     W tej sytuacji liczenie na bezwarunkową pomoc „czerwonej zarazy” nie można było liczyć. Co więcej, Mikołajczyk składając wizytę Stalinowi był przekonany o nieuchronnym zwycięstwie Powstania i snuł plany przeniesienia rządu z Londynu do Warszawy! O pomocy Armii Czerwonej dla walczącej Warszawy w ogóle nie rozmawiają – jedynie tuż przed odlotem (9 sierpnia 1944 r.) Mikołajczyk niezobowiązująco poprosił Stalina o pomoc na co usłyszał, że „zostanie to rozważone”.

  Podstawową trudnością była kwestia granicy wschodniej i ew. współpracy rządu londyńskiego z lubelskim PKWN. Przybycie do Warszawy dodatkowych oddziałów niemieckich – od doborowych jednostek SS po własowców, dilerwangerowców, RONA, a nawet oddziałów armeńskich zmieniło zasadniczo sytuację zamieniając powstanie po prostu w rzeź.

    Czy Powstaniu można było pomóc? To trudne pytanie, nie znamy wszystkich uwarunkowań. Pomoc ze strony Wielkiej Brytanii czy USA była po prostu niemożliwa. Mrzonki o desancie Polskiej Brygady Spadochronowej to pomysły godne „military fiction”. Armia Czerwona zatrzymała się rzeczywiście na linii Wisły (choć walczyła na przyczółkach). Warto jednak spojrzeć na mapy – Mińsk od Warszawy dzieli 550 km. Operacja Bagration rozpoczęła się 22 czerwca 1944, a więc średni postęp ofensywy wynosił około 10 km dziennie i to w ciężkich walkach. Organizacja zaopatrzenia dla milionowej armii posuwającej się w takim tempie to poważne zadanie logistyczne. Armia Czerwona zdobyła Radzymin oraz Starą Miłosną, lecz Niemcy podciągnęli posiłki i zorganizowali skuteczne przeciwnatarcie zmuszając 1 sierpnia (o godzinie 4 rano) Armię Czerwoną do przejścia do obrony, zaś Niemcy umacniali się na swych pozycjach.

    W tej sytuacji wybuch powstania na Pradze praktycznie nie miał sensu. Dowództwo AK podjęło jednak próbę działań, lecz wobec tego, że przeciwnikiem były doświadczone w walkach i przygotowane do obrony przez Armią Czerwoną niemieckie jednostki liniowe i braku broni (zwłaszcza ciężkiej) podjęto decyzję o zakończeniu walki 4 sierpnia. Wbrew szerzonej obecnie propagandzie o nieuchronności zburzenia Warszawy Praga ocalała…

Historia nie może być ograniczona do „gdybania – a co by było gdyby”. Z historii powinno się wyciągać wnioski w celu uniknięcia powtarzania błędów!

Wykop Skomentuj33
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Kultura