0 obserwujących
72 notki
26k odsłon
1045 odsłon

SANTO SUBITO -- Z parady równości do bazyliki

Wykop Skomentuj9

Po przemówieniach polityków i bliskich , w czasie Mszy Żałobnej w intencji zamordowanego Prezydenta Pawła Adamowicza, czuję się zwolniony z tej starej, polskiej tradycji - „o zmarłym dobrze, albo wcale”  

Okres żałoby nie powinien być wykorzystywany do szerzenia kłamstwa oraz budowania nieprawdziwej opowieści, o zmarłym i jego życiu. Mam nadzieję, że Kościół Katolicki bardzo skrupulatnie zbadał doniesienia na temat nieuczciwości zamordowanego Prezydenta , jak też informacje na temat gdańskiego układu korupcyjnego i że okazały się one zwykłymi fejkami, fabrykowanymi przez okrutnych zawistników.

Jednak, jeśli te poniżej przytoczone przykłady nie mijają się z prawdą, to stanowisko trójmiejskiej hierarchii kościelnej, jest dla mnie mało zrozumiałe. Ich psim obowiązkiem, jest pokazywać i promować standardy, i wskazywać kierunek, w jakim powinna podążać trzódka wiernych, za którą ponoszą odpowiedzialność przed Bogiem.

----------------------------------------------------

Przed laty prezydent Adamowicz sprzedał większość, bo 74,99 proc. udziałów GPEC niemieckiej firmie komunalnej spółce Stadtwerke Leipzig z Lipska za 183,85 mln zł. Grupa GPEC to kura znosząca złote jajka. Sprzedaży tej strategicznej firmy dla miasta od samego początku sprzeciwiali się gdańscy radni. Teraz udziały w niej chciała odkupić od Niemców udział w niej Polska Grupa Energetyczna. Okazuje się, że Niemcy nie sprzedadzą ich nawet za 800 milionów złotych, taką bowiem sumę zaproponowała im PGE.

Niemcy kupili większościowy pakiet GPEC za równowartość 42 mln euro. To mniej niż wyniosła dywidenda dla Lipska z czterech ostatnich lat. Smaczku całej sprawie dodaje fakt, że przewodniczącym Rady Nadzorczej GPEC Stadtwerke Leipzig, jak obecnie zwie się spółka, jest… Paweł Adamowicz. Zainkasował z tego tytułu ładną sumkę – ponad 900 tys. złotych.

Jak informuje Głos Gdyni, gdańszczanie w tym roku zasilą komunalne usługi w Lipsku kwotą 14,4 milionów euro. Tyle uzyska komunalna Stadtwerke Leipzig GmbH (część komunalnego holdingu LVV Leipziger Versorgungs- und Verkehrsgesellschaft mbH) „czystej” gotówki z dywidendy. Tak zyskownej firmy nie warto sprzedawać.

Trzeba przyznać, że Adamowicz ma głowę do interesów, a przy tym z innej perspektywy należy spojrzeć na jego zauroczenie Niemcami i gotowość do podporządkowania polskich interesów Niemcom.

MAGNA POLONIA

,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,,

DZIENNIK BAŁTYCKI

CBA zatrzymało dwie osoby, które miały skorumpować prezydenta Gdańska - podało RMF FM. Nieoficjalnie ustaliliśmy, że chodzi o łapówkę w kwocie ok. 400 tys. zł w formie zniżki na 3 mieszkania na nadmorskim osiedlu „Neptun Park”, kupione przez Pawła Adamowicza i jego rodzinę.

Za przestępstwo zarzucane mężczyznom grozi od 2 do 12 lat więzienia. Nieoficjalnie udało nam się ustalić (potwierdzając informację podaną przez RMF FM), że łapówka w kwocie ok. 400 tys. zł była „upustem” zastosowanym wobec prezydenta i jego rodziny na zakup trzech mieszkań na atrakcyjnym nadmorskim osiedlu „Neptun Park” w zamian za rozwiązania prawne korzystne dla dewelopera reprezentowanego przez zatrzymanych. O sprawie wielokrotnie pisaliśmy wcześniej. Transakcje z Jelitkowa z 2005 roku opiewające na niemal 1,5 mln zł zawarto tuż przed przyjęciem, przygotowanej przez podlegający politykowi magistrat, korzystnej dla budowniczego osiedla zmiany w miejscowym planie zagospodarowania przestrzennego oraz pozwoleniem na budowę. To pierwszy z wątków śledztwa, o którym śledczy opowiedzieli nam przed dwoma laty.

///////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////////

BG

źródło: Polska The Times

Ruszył proces Pawła Adamowicza. Prezydent Gdańska jest oskarżony o zatajenie w oświadczeniach majątkowych w latach 2010-2012 posiadanego majątku.

Podczas piątkowej (29.09.2017) rozprawy przed Sądem Rejonowym w Gdańsku Adamowicz odmówił składania wyjaśnień. Jego zeznania złożone podczas śledztwa odczytał prokurator. Prezydent Gdańska przyznał się do podania w oświadczeniach błędnych informacji i przekonywał, że zrobił to „przez nieuwagę i nieumyślnie”.

„Moja małżonka w latach 2005-2010 otrzymała znaczne darowizny od swoich rodziców stanowiące jej majątek odrębny. Łączna wartość tych darowizn wyniosła w tych latach 190 tys. zł w przelewach bankowych” – zeznał Adamowicz. Jak wynika z zeznań odczytanych przez prokuratora, na przykład 30 grudnia 2005 r. kobieta otrzymała od matki 9 tys. zł, 26 kwietnia 2007 r. - 60 tys. zł, 21 kwietnia 2008 r. - 60 tys. zł. Od ojca pochodziły prezenty: 27 maja 2008 r. - 21 tys. zł, 30 marca 2009 r. - 20 tys. zł i 28 kwietnia 2010 - 20 tys. zł. Pieniądze trafiały na wspólne konta polityka i jego żony.

Polityk zeznał, że jego starsza córka otrzymała 30 tys. zł i „kilka tysięcy złotych” w roku 2003 i później od pradziadków z okazji urodzin i świąt. „Moja żona (...) cieszyła się szczególnymi względami swoich dziadków (...). Wynikało to w szczególności z jej ustabilizowanej sytuacji życiowej, osiągów naukowych, kwestii światopoglądowych, jakie prezentowała i zapewne dlatego w sposób szczególny pradziadkowie obdarowywali dzieci mojej żony” – tłumaczył w śledztwie Adamowicz.

Wykop Skomentuj9
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Polityka