48 obserwujących
319 notek
365k odsłon
1382 odsłony

Czy Polacy potrafią grać w Chińczyka?

Wykop Skomentuj57

Bez dogłębnego wchodzenia w materię wystarczy zauważyć, iż powodzenie wszelkich przedsięwzięć  handlowych wymaga spełnienia określonych warunków. A więc względnego bezpieczeństwa, zadawalającej jakości infrastruktury, stabilności prawa, niskich kosztów operacyjnych i gwaranta przyjętych ustaleń w osobie (ewentualnie osobach) silnego człowieka. To Chińczykom zapewnia… Rosja i W. Putin. Ktoś może się skrzywić i zaprotestować, lecz takie są realia. Jeśli dodamy do tego spostrzeżenie, iż zarówno dla Pekinu jak i Moskwy, Waszyngton jest i długo jeszcze będzie pierwszoplanowym przeciwnikiem, to reszta pozostaje milczeniem. Nie oznacza to oczywiście, iżby wszystkie nitki planowanych szlaków miały przechodzić przez ziemie „Świętej Rusi”. O nie! Ale w porównaniu z atrakcyjnością tych kontrolowanych przez W. Putina i jego współpracowników, pozostałe jawią się jako wspomagające, a i uruchomienie ich w najbliższej perspektywie nie wydaje się pewnym. Trzeba zatem zakładać, że już niebawem dokona się istotna zmiana i stopniowo coraz to większa ilość towarów z Chin do Europy będzie docierała na Stary Kontynent pociągami, a nie jak dotąd – drogą morską. Dzięki temu Pekin w znacznym stopniu uniezależni się od kaprysów Waszyngtonu, ryzyko zablokowania sięgającego 600 mld EUR eksportu do UE mocno spadnie, czas dostawy w obu kierunkach zostanie zredukowany o ok. 2/3 (z 30-35 dni do maksymalnie dwóch tygodni), a „żandarm” morskich i oceanicznych szlaków znacząco straci na powadze. Tak to wygląda na dziś. To, że jednak nie wszystko zostało jeszcze rozstrzygnięte widać m.in. po ruchach wykonywanych przez władze USA, które z kosztownym opóźnieniem rozpoczęły grę. Wycofanie się z Syrii i po części z Iraku, wspieranie Ukrainy i groźby wobec Iranu to tylko niektóre elementy tej układanki. W ten sposób Stany pielęgnują bałagan na Bliskim Wschodzie, blokują powstanie odnogi „Jedwabnego Szlaku” przez terytoria kontrolowane przez Kijów i wprowadzają stan niepewności w państwie ajatollahów. Z perspektywy Pekinu to poważne utrudnienia dla wdrożenia projektu.

image

Najbardziej prawdopodobne przewidywanie dot. przebiegu "Nowego Jedwabnego Szlaku".

No dobrze, ale czy w zarysowanym scenariuszu przewidziano rolę dla nas? Sądzę, że tak. Położenie geograficzne predestynuje Polskę do odgrywania dość ważnej roli w chińskim przedsięwzięciu. Po pierwsze jako obszar tranzytowy, a po drugie jako swoisty hub przeładunkowo-dystrybucyjny na drodze pomiędzy Azją a Europą. Jak się wydaje powstanie Centralnego Portu Komunikacyjnego uwzględniało  te fakty, jednak niedawne rozstrzygnięcia dotyczące kierownictwa CPK, czyli m.in.  los Jacka Bartosiaka, pozwalają przyjąć, iż nasz największy sojusznik spostrzegł, iż ktoś nad Wisłą próbuje zbytnio brykać i starożytnym „nie lzia!” zdemolował marzenia. Czy to źle? Trudno powiedzieć. Uzależnienie się od humorów Pekinu grozi poważnym katarem. Chińczycy potrafią być bowiem niezwykle apodyktyczni i bezlitośni, co widać na przykładzie pomniejszych  państewek z Afryki i Azji, silnie związanych z Chinami gospodarczo i politycznie.  Dlatego, jako zawodnik drugoligowy, chcąc nie chcąc musimy przyjąć do wiadomości, że giganci rozgrywają wielką partię szachów, a nam pozostaje siąść przy planszy do gry w „chińczyka”. Co ważne, nie warto panikować z tego powodu, bo także w tej grze organizowane są mistrzostwa świata. I podobno można na nich sporo zarobić…


Link:

https://www.paih.gov.pl/polska_w_liczbach/gospodarka


Wykop Skomentuj57
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Polityka