8 obserwujących
29 notek
150k odsłon
399 odsłon

W dzisiejszej Polsce obrona cywilna to fikcja. Wiemy - do wojny ma być gotowa tylko armia

pixabay
pixabay
Wykop Skomentuj6

      W dzisiejszej Polsce obrona cywilna to fikcja. W trakcie mroźnej zimy ludność cywilna będzie dziesiątkowana przez mróz. Oczywiście mamy wiele różnych instytucji i programów, ale nikt nie  mówi o podstawowych rzeczach, o których mowa poniżej, a przynajmniej ja nic na ten temat nie wiem:

1. wprowadzenie do struktur WOT inżynierów, którzy poprowadzą całą gospodarkę komunalno-energetyczną, gdy cywilni pracownicy uciekną, zostaną zabici lub co gorsze dokonają aktów sabotażu i zatrzymają lub uszkodzą urządzenia. Elektrownie, elektrociepłownie, lokalne systemy ciepłownicze oraz systemy wodociągowe i kanalizacyjne (gdzie też są pompownie ścieków) muszą mieć zapewnią kontrolę ze strony państwa. Dziś w świetle prawa w razie wojny kluczowi pracownicy mogą uciec. To samo dotyczy TVP i radia - znamy dziwną sprawę zaniku sygnału TVP w czasie puczu,

2. Wszystkie budynki mieszkalne wielorodzinne należy wyposażyć w kotły ,,na wszystko” (drewno, węgiel itp.) na czas wojny i zaniku dostaw paliw, połączone z instalacją centralnego ogrzewania, gdzie wymuszenie obiegu w przypadku braku prądu powinno być możliwe choćby przy użyciu niewielkiej siły mięśni nóg – pompy na bazie takiej przekładni, jak w rowerze.

3. We wszystkich domach wielorodzinnych w piwnicy winny być wykopane studnie na czas wojny – takie projekty już były, nie jestem tutaj odkrywcą, ale je przypominam,

4. Koncerny energetyczne powinny we współpracy z WOT sfinansować osłonę przeciwlotniczą swoich kluczowych dla Państwa obiektów (wydatek inwestycyjny odliczony częściowo od podatku) w postaci systemu przeciwlotniczego (nawet mudżahedni w Afganistanie mieli wyrzutnie przeciwlotnicze),

5. Każda gmina powinna mieć na każde 5 tysięcy mieszkańców 1 wyrzutnię rakiet przeciwlotniczych krótkiego zasięgu do ochrony swoich kluczowych obiektów i obrony przed strzelaniem z samolotów i śmigłowców do cywili,

6. Przed blokami mieszkalnymi, tam gdzie to możliwe, powinny powstać ,,górki / dołki węglowe” ustabilizowane i przykryte warstwą 2-3 m gruntu z zapasem węgla na jedną zimę,

7. Każdy budynek wielorodzinny powinien mieć swój własny niewielki agregat prądotwórczy z zapasem paliwa na miesiąc pracy – do zasilania kotłowni i oświetlenia LED na klatkach schodowych.

8. W każdym nowym budynku wielorodzinnym należy projektować prosty schron z wyjściem awaryjnym poza strefą rumowiska po zniszczeniu budynku.

image

Jeśli myślicie Państwo, że może jednak jest lepiej, proszę przeczytać, jak rozumieją  ten temat eksperci NIK w swoim raporcie:

https://www.nik.gov.pl/aktualnosci/polska-nie-ma-skutecznego-systemu-ochrony-ludnosci.html

oraz eksperci Sejmu, bo jest o tym ustawa, oczywiście hasłowa, bez konkretów.

http://prawo.sejm.gov.pl

A może czegoś nie wiem?

Jacy eksperci, takie zarządzanie kryzysowe. Dopóki  w  Polsce kluczowe stanowiska będą zajmować  prawnicy i humaniści, a nie inżynierowie,  będziemy stać w miejscu. Musi być równowaga wiedzy i spojrzenia. Własnie Rządowe Centrum Bezpieczeństwa rekrutuje kolejnego eksperta. Może znacie Państwo kogoś po europeistyce  lub politologii ?  Spełni wymogi: https://rcb.gov.pl

Szefostwo RCB: https://rcb.gov.pl    

Oczywiście mogę zrobić porządek w temacie. Czekam na propozycję /sarkazm/.

Ekspertów niezależnych dużo, ale ich spojrzenie mnie irytuje: https://www.infosecurity24.pl/obrona-cywilna-20-czyli-przyszlosc-ock-w-polsce-komentarz - jakbym czytał teksty NIK-u lub RCB...

LISTA KIERUNKÓW STUDIÓW, KTÓRE DOTYCZĄ INFRASTRUKTURY KRYTYCZNEJ:

1. Energetyka i Elektrotechnika (duża i mniejsza energetyka - zasilanie elektryczne)

2. Inżynieria Środowiska (tu są sieci wod.-kan, ciepłownicze, gazowe i kotłownie, oczyszczalnie ścieków i ujęcia wody),

3. Budownictwo (hydrotechniczne, komunikacyjne)

4. Telekomunikacja (łączność telefoniczna i internet)

5. Informatyka (systemy informatyczne państwa),

6. Ewentualnie: Inżynieria chemiczna i procesowa (rafinerie itp.).

-----Dodane: Podpowiadam: w  Niemczech są odwrócone proporcje w zakresie indywidualnych i zbiorowych źródeł ciepła (każdy sam siebie zabezpiecza), a zapasowe ujęcia wody lokuje się w  odpornych bunkrach (nie jestem upoważniony, aby podawać przykłady i tak dużo napisałem).  W Polsce przeraża mnie bezmiar de facto pustych kartek dokumentów, zapisanych frazesami, z których nic nie wynika.

Podsumowanie:

Pozwolę sobie podsumować, bo widzę już brak odświeżeń:

          Wszyscy decydenci, rząd (ale także i moderatorzy Salon24,  którzy umieścili tę notkę w kącie, za kompletnie nieważnymi sprawami), są pogodzeni z faktem, że w razie wojny i zaniku dostaw prąd i ciepła, jako naród  w części umrzemy z powodu zaniedbań innych, tj.  z wychłodzenia w naszych wielorodzinnych domach w miastach. Najpierw dzieci, a potem dorośli. Jest to jakościowa zmiana, bo w 1939 roku większość Polaków miała własne ujęcie wody, a wszyscy własne ogrzewanie - piece. Przedsmakiem tego horroru  była jakiś czas temu sytuacja  w Ostrołęce, gdzie w efekcie awarii elektrociepłowni zamarzły i popękały grzejniki w mieszkaniach.   Ja za takie zaniedbania dawałbym wyroki więzienia. Wieś się  tylko wyborni. Mróz odbiera wolę działania, to nie to samo, co powódź...

Wykop Skomentuj6
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Społeczeństwo