mikstury bez metki
Bez Tabu! Wybrane, trudniej dostępne teksty, własne tłumaczenia i "widzimisie". Nie po drodze mi z chamstwem, fanatyzmem i polit-poprawnością...
11 obserwujących
161 notek
57k odsłon
  175   0

Historia diamentu Kohinoor - kleptokracja w koronie ?



Hindusi chcą, by król Karol III zwrócił Kohinoor, masywny 105-karatowy brylant wartości 591 mln dolarów


Replika diamentu Kohinoor jest wystawiona w Indiach, ponieważ prawdziwy wciąż jest w rękach rodziny królewskiej, która przeszlifowała go na kształt owalny .


Gdy rozeszła się wiadomość o odejściu królowej Elżbiety II, na Twitterze w Indiach zaczęło dominować słowo: "Kohinoor".

 To nazwa najdroższego diamentu na świecie  o  długiej   historii związanej  z rodziną królewską, będącego noszonym na koronach przez pokolenia królowych.

Ostatnio był jednym z 2800 kamieni osadzonych w koronie wykonanej dla babki króla Karola III, Królowej Matki (Wiktorii).

Trwa jednak dyskusja, czy 105-karatowy diament o owalnym kształcie należy do rodu Windsorów.

O cenny diament walczono od wieków, do tego stopnia, że brytyjska legenda królewska mówi, że diament przyniesie nieszczęście każdemu  posiadającemu go mężczyźnie..

Hindusi wierzą, że pochodzi on z południa ich kraju, z terenów dzisiejszego Andhra Pradesh.

Teraz, po odejściu królowej Elżbiety II, wiele osób w kraju nasila kampanię na rzecz odesłania im klejnotu wartego 591 milionów dolarów.
image
 Niegdyś zdobiący koronę królowej Marii, Kohinoor był osadzony w przednim środkowym krzyżu pattée. (Wikimedia Commons: Cyril Davenport )

"W imieniu Hindusów chcemy odzyskać nasz Kohinoor" - napisał jeden z indyjskich użytkowników Twittera zaledwie osiem minut po oficjalnym ogłoszeniu, że królowa zmarła.

Jako że indyjscy YouTuberzy, gwiazdy Bollywood, społeczność biznesowa, filmowcy i naukowcy dołączają do internetowych przepychanek, przywołało to wspomnienia o tym, jak diament został zdobyty.


Skomplikowana historia klejnotu w koronie


Uważa się, że najwcześniejsze zapiski dotyczące diamentu pochodzą gdzieś z okresu między XII a XIV wiekiem.

"Prawdopodobnie pochodzący z kopalni Golconda w środkowo-południowych Indiach, diament miał burzliwą historię" - podaje Historic Royal Palaces, które zarządza Tower of London, gdzie jest chroniony Kohinoor.

O Kohinoor ubiegali się następnie islamscy cesarze Mughal, sikhijscy maharadżowie i emirowie Afganistanu.

Do 1800 roku był w rękach sikhijskiego maharadży Duleep Singh.

Mając 11 lat, przewodził współczesnemu Pendżabowi - jednej z ostatnich części subkontynentu, która nie została jeszcze skolonizowana przez Brytyjczyków.

Za czasów królowej Wiktorii Brytyjczycy ostatecznie skolonizowali ten region w 1849 roku po dwóch krwawych wojnach, co doprowadziło do śmierci tysięcy osób na subkontynencie.

image

 Podobno diament jest przeklęty dla mężczyzn, królowa Wiktoria początkowo nosiła go jako broszkę i nakazała, aby nosiły go tylko jej żeńskie potomkinie. (Wikimedia Commons: Franz Xaver Winterhalter)

Kohinoor był częścią układu pokojowego podpisanego między  cesarzem infantem Singhem a Brytyjczykami.

"Klejnot zwany Kohinoor ... zostanie oddany przez Maharadżę z Lahore Królowej Anglii" - głosiła trzecia klauzula traktatu pokojowego.

Diament został podarowany królowej Wiktorii w 1850 roku i dziś jest eksponowany jako część klejnotów koronnych w Tower of London.

Brytyjczycy twierdzą, że diament został oddany, ale Hindusi twierdzą, że został skradziony.
To nie pierwszy raz, kiedy Indie proszą o zwrot diamentu.

W 2000 roku indyjscy parlamentarzyści podpisali list do Wielkiej Brytanii wzywający do oddania Kohinoora.

"Wielka Brytania jest nam winna" - powiedział prominentny indyjski poseł Shashi Tharoor.

"Ale zamiast zwrócić dowody swojej pazerności prawowitym właścicielom, Brytyjczycy afiszują się z Kohinoor w koronie Królowej Matki w Tower of London.

"Jest to ostre przypomnienie tego, czym naprawdę był kolonializm: bezwstydnym podporządkowaniem, przymusem i przywłaszczeniem".

Kampania na rzecz zwrotu diamentu wzrosła ponownie w 2013 roku, kiedy ówczesny premier Wielkiej Brytanii David Cameron odwiedził Indie.

"Jeśli powiesz "tak" na jedno [żądanie], nagle okaże się, że British Museum będzie puste. Obawiam się się , że będzie musiał pozostać w dotychczasowym miejscu" - powiedział.

Indie nie są jedynym krajem, który rości sobie prawo do diamentu. Pakistan, Afganistan i Iran twierdzą, że Kohinoor powinien zostać im zwrócony.

Ale rodzina królewska twierdzi, że jest to jej własność, choć przyznaje, że diament "prawdopodobnie" pochodzi z Indii.


Kolonialna przeszłość Wielkiej Brytanii pozostawiła "rany wciąż w naszych sercach


Brytyjczycy rządzili Indiami przez 200 lat, do 1947 roku.

W zeszłym miesiącu Indie obchodziły 75 lat wyzwolenia od brytyjskiego panowania.

Jyoti Atwal, historyk z New Delhi's Jawaharlal Nehru University, mówi, że kampanie takie jak ta dotyczą odzyskania tożsamości kraju.
image
 Powstał memoriał upamiętniający działaczy niepodległościowych zmasakrowanych na zachodzie Indii w 1919 roku.(ABC News: Munish Sharma)

"To symboliczne ruchy, aby zapewnić, że byliśmy narodem, który coś posiadał" - mówi.

"A inny naród jest nam coś winien".

Wraz z kampanią Kohinoor pojawiły się również wezwania, by rodzina królewska przeprosiła za masakrę protestujących o niepodległość w Amritsarze, na północy Indii, w 1919 roku.

Brytyjskie wojsko strzelało do nieuzbrojonych i pokojowo nastawionych demonstrantów, co stało się głównym punktem zwrotnym w indyjskim ruchu niepodległościowym i ugruntowało nastroje społeczne przeciwko rodzinie królewskiej.

Królowa Elżbieta II odwiedziła Indie trzy razy w ciągu swojego życia, w tym ostatnio w 1997 roku, kiedy udała się do miejsca upamiętniającego  masakrę.

Mahesh Behal, którego dziadek Lala Hari Ram Behal został zabity w Jallianwala Bagh, zorganizował protest podczas wizyty królowej wraz z rodzinami innych ofiar, które domagały się przeprosin.

"Protestowaliśmy, gdy królowa odwiedziła pomnik Jallianwala Bagh, trzymaliśmy czarne flagi, gdy miała podejść do memoriału, ale policja nas aresztowała i wtedy królowa tam weszła " - mówi.

"Nie powiedziała do nas ani jednego słowa, zupełnie nic. Choć członkowie naszej rodziny zostali tam zamęczeni".

"Rany są nadal w naszych sercach, rany pozostają.

"Chcieliśmy, aby królowa przeprosiła w imieniu Anglii".

Lubię to! Skomentuj3 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale