mikstury bez metki
Bez Tabu! Wybrane, trudniej dostępne teksty, własne tłumaczenia i "widzimisie". Nie po drodze mi z chamstwem, fanatyzmem i polit-poprawnością...
11 obserwujących
161 notek
57k odsłon
  262   0

Dlaczego Chińczycy nie oglądają się już na Amerykę...

Zbliża się kolejny Zjazd Chińskiej Partii Komunistycznej. O Chinach zwłaszcza wobec  narastającego konfliktu z USA znów robi się głośno. Liczne komentarze na temat chińskiego rozczarowania Ameryką- wywołał niedawny artykuł wpływowego  autora, dr. Wang Wen  “Why China’s People No Longer Look Up to America”, na łamach New  York Times.  Ponieważ NYT zamknął możliwość bezpośredniego komentowania pod artykułem ( “sławna amerykańska wolność słowa?”), niezadowolenie i krytyka wylały się na zewnątrz, m.in. na portal  https://www.reddit.com/r/aznidentity/comments/wkeyy4/  często  odwiedzany przez
amerykańskich Chińczyków i koloroych mieszkańców USA.  Poniżej próbka opinii na temat USA:


“ Jestem abonentem NYT, przeczytałem artykuł i chciałem skomentować. Ale zgadnijcie co? Komentarze zostały wyłączone, ponieważ był to artykuł o Chinach, który nie był predysponowany do generowania negatywnych komentarzy o Chinach. To prawie tak, jakby NYT bał się prawdy. Inne artykuły o Chinach, które powtarzały zwykłe antychińskie slogany, miały włączone komentarze, co prowadziło do zwykłego chóru antychińskich nastrojów. Dobra robota NYT, the "paper of record". “

(---) “Biali uważają, że Chiny to zły dystopijny kraj, którego obywatele nie wiedzą o "amerykańskiej wolności", są ignorantami w sprawach światowych i łatwo poddają się praniu mózgu przez rząd.

W zasadzie jest to znowu Związek Sowiecki, gdzie obywatele są uciskani i zmuszani do pozostania we własnym kraju, aby utrzymać propagandę na miejscu.

Ci biali nie zdają sobie sprawy, że od lat 70-tych setki milionów Chińczyków przyjechało do Ameryki i doświadczyło życia tutaj, albo przez imigrację, studia, wakacje , albo pracę  I mają rodziny w Chinach, z którymi regularnie kontaktują się z  Ameryki.

I widzą, czym stała się Ameryka. Zdegenerowanym społeczeństwem, które rozpada się pod własną nadętością. Codzienne masowe strzelaniny, morderstwa, gwałty, rabunki, napięcia rasowe, przedawkowanie narkotyków, przemoc narkotykowa, bezdomność, rozpadająca się infrastruktura, popieprzona polityka, itd. Porównaj to z chińskim społeczeństwem, które z dnia na dzień staje się coraz bogatsze, wszyscy zjednoczeni w jednym celu, aby uczynić kraj lepszym, bez z tych przemocy i degeneracji, które można znaleźć w Ameryce .

A kiedy Chińczycy to widzą, wracają do Chin i mówią swoim współziomkom, jaka naprawdę jest Ameryka. I to oni są przywódcami swojego kraju, którzy mają pieniądze, aby wyjechać za ocean i doświadczyć "amerykańskiej wolności". Dlaczego ktokolwiek przy zdrowych zmysłach chciałby naśladować amerykańskie społeczeństwo? Więc biali ludzie będą po prostu myśleć, że Chińczycy są poddawani praniu mózgu, jednocześnie myśląc, że nadal są krajem numer 1 na świecie.”

A  teraz, już po “bezczelnej obróbce propagandowej”, zapraszam do lektury artykułu.
(bezmetki)

                                                 *   *   *



Moje pokolenie Chińczyków wpatrywało się w Stany Zjednoczone


Kiedy byłem studentem uniwersytetu w północno-zachodnich Chinach pod koniec lat 90-tych, moi przyjaciele i ja słuchaliśmy na falach krótkich Głosu Ameryki, szlifując nasz angielski i przyswajając amerykańskie i światowe wiadomości. Gdy na kampusie pojawiał się amerykański profesor, tłumnie przybywaliśmy do wypełnionych po brzegi sal wykładowych.

To był ekscytujący czas. Chiny wychodziły z izolacji i biedy, a my patrząc w przyszłość studiowaliśmy demokrację, ekonomię rynkową, równość i inne ideały, które uczyniły Amerykę wielką. Nie mogliśmy realistycznie przyjąć ich wszystkich ze względu na warunki panujące w Chinach, ale nasze życie zmieniło się, gdy przekalibrowaliśmy naszą gospodarkę na wzór amerykański.

Dekady wcześniej pewien reformatorski uczony powiedział, że nawet księżyc w Stanach Zjednoczonych jest bardziej okrągły niż w Chinach. Moi koledzy ze szkoły i ja chcieliśmy w to uwierzyć.

Ale po latach obserwowania amerykańskich wojen za oceanem, lekkomyślnej polityki gospodarczej i destrukcyjnego partyjniactwa - którego kulminacją był zeszłoroczny haniebny atak na amerykański Kapitol - wielu Chińczyków, w tym ja, ledwo może dostrzec tę świecącą latarnię.

A jednak, gdy stosunki między naszymi krajami ulegają pogorszeniu, Stany Zjednoczone obwiniają nas. Sekretarz stanu Antony Blinken zrobił to w maju, mówiąc, że Chiny "podkopują" oparty na zasadach porządek świata i nie można na nich polegać, że "zmienią swoją trajektorię".

Mam wątpliwości co do niektórych polityk mojego kraju. I uznaję, że niektóre słowa krytyki wobec polityki mojego rządu są uzasadnione. Ale Amerykanie muszą również zdawać sobie sprawę, że zachowanie USA nie daje dobrego przykładu.

Zmiana nastawienia Chin nie była czymś oczywistym. Ale kiedy siły NATO pod wodzą USA omyłkowo zbombardowały chińską ambasadę w Belgradzie, w Serbii, w 1999 roku podczas wojny w Kosowie, nasze uwielbienie dla Ameryki zaczęło słabnąć. W tym ataku zginęły trzy osoby, a 20 zostało rannych. Dwa lata później, amerykański samolot szpiegowski i chiński odrzutowiec zderzyły się na Morzu Południowochińskim, pozostawiając chińskiego pilota martwym. Te incydenty mogły wydawać się Amerykanom stosunkowo niewielkie, ale nas zaszokowały. W dużej mierze unikaliśmy zagranicznych wojen i nie byliśmy przyzwyczajeni do tego, że nasi obywatele giną w konfliktach z udziałem innych państw. Zmiana percepcji nabrała tempa w miarę upływu lat 2000, gdy coraz więcej Chińczyków miało telewizory. Obserwowaliśmy, jak masakra spowodowana katastrofalnym zaangażowaniem Ameryki w Iraku, rozpoczętym w 2003 roku pod fałszywym pretekstem, była transmitowana do naszych domów.

W 2008 roku Chiny musiały bronić się przed konsekwencjami amerykańskiej chciwości, gdy fiasko amerykańskich kredytów subprime wywołało globalny kryzys finansowy. Chiny zostały zmuszone do stworzenia ogromnego pakietu stymulacyjnego, ale nasza gospodarka i tak poniosła ogromne straty. Miliony Chińczyków straciły pracę.

Idąc za swoimi poprzednikami, prezydent Barack Obama ogłosił ciąg sprzedaży broni Tajwanowi i rozpoczął swój tzw. pivot do Azji, który uznaliśmy za próbę zmobilizowania naszych azjatyckich sąsiadów przeciwko nam. Prezydent Donald Trump wypowiedział nam niszczycielską wojnę handlową, a obywatele Chin byli tak samo zszokowani jak wszyscy, gdy 6 stycznia 2021 r. pro-trumpowy tłum szturmował cytadelę amerykańskiej demokracji. Wizyta marszałka Izby Nancy Pelosi na Tajwanie w zeszłym tygodniu tylko jeszcze bardziej rozczarowała wielu Chińczyków, którzy odebrali ją jako naruszenie zobowiązań USA w sprawie Tajwanu.

Krytycy Chin w Stanach Zjednoczonych muszą zdać sobie sprawę, że amerykańskie działania takie jak te powodują w Chinach rezultaty, których nawet Stany Zjednoczone nie chcą.

To nie przypadek, że chińskie wydatki na wojsko - źródło niepokoju w Waszyngtonie od lat - zaczęły rosnąć na początku XXI wieku po zamachu w Belgradzie i kolizji samolotu. Szybko nabrały rozpędu po tym, jak wojna w Iraku pokazała, jak bardzo amerykańskie wojsko jest zaawansowane w porównaniu z naszym. Słabość Chin w przeszłości miała katastrofalne skutki: zachodnie mocarstwa zaatakowały i zmusiły Chiny do oddania terytorium w 1800 roku, a brutalna inwazja Japonii w XX wieku zabiła miliony.

Amerykańscy urzędnicy bez wątpienia chcą, aby Chiny podążały amerykańską ścieżką liberalizmu. Jednak w przeciwieństwie do moich czasów uniwersyteckich, ton chińskich badań akademickich nad Stanami Zjednoczonymi uległ znacznej zmianie. Kiedyś chińscy urzędnicy państwowi konsultowali się ze mną w sprawie korzyści płynących z amerykańskich rynków kapitałowych i innych koncepcji ekonomicznych. Teraz jestem wzywany do omawiania amerykańskich opowieści ostrzegawczych, takich jak czynniki, które doprowadziły do kryzysu finansowego. Kiedyś staraliśmy się uczyć na sukcesach USA, teraz studiujemy ich błędy, aby móc ich uniknąć.

Poczucie Ameryki jako niebezpiecznej siły na świecie przeniknęło również do chińskiej opinii publicznej. W 2020 roku w programie telewizyjnym w Chinach zauważyłem, że wciąż musimy się wiele nauczyć od Stanów Zjednoczonych - i zostałem zaatakowany w chińskich mediach społecznościowych. Pozostaję przy swoim zdaniu, ale teraz jestem bardziej ostrożny w mówieniu pozytywnie o Stanach Zjednoczonych. Kiedy to robię, poprzedzam to krytyką.

Chińscy studenci nadal chcą studiować na amerykańskich uniwersytetach, ale bardzo obawiają się amerykańskiej przemocy z użyciem broni, antyazjatyckich ataków lub bycia nazwanym szpiegiem. Są odsyłani ze złowieszczymi radami: Nie oddalajcie się od kampusu, uważajcie na to, co mówicie, wycofujcie się z konfliktów.

I pomimo chińskiego zmęczenia twardą polityką naszego kraju "zero-Covid", fatalne wyniki Ameryki w kwestii pandemii tylko wzmocniły chińskie poparcie społeczne dla naszego rządu.

Żeby było jasne: Chiny też muszą się zmienić. Muszą być bardziej otwarte na dialog ze Stanami Zjednoczonymi, powstrzymać się od wykorzystywania problemów USA jako wymówki do powolnego przeprowadzania reform i reagować spokojniej i bardziej konstruktywnie na amerykańską krytykę w takich sprawach jak polityka handlowa i prawa człowieka.

Lubię to! Skomentuj1 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale