woyzeck woyzeck
1466
BLOG

Co Powiedzial Pan Bauman

woyzeck woyzeck Polityka Obserwuj notkę 33

Czytajac komentarze na paru blogach, doszedlem do wniosku ze wiekszosc dyskutantow nie czytala pelnego tekstu dotyczacego Pana Baumana w Guardian. Mysle ze warto zapoznac sie z cala trescia, a nie ze skrotami dostepnymi w polskim internecie, stad moje tlumaczenie ponizej, plus pelny tekst jeszcze ponizej. Cytat z Ewangelii konczacy tlumaczenie pochodzi ode mnie.

 

Wywiad: Zygmunt Bauman


Profesor z przeszloscia

Zygmunt Bauman poswiecil swoja kariere piszac o moralnosci; jak wiec ten socjolog odpowiada teraz na ujawnienienie, ze pracowal w dla organow bezpieczenstwa w Polsce ?

Ada Edemariam
Sobota, 28 kwietnia 2007
The Guardian
W ostatnich latach stalo sie pewna moda – zwlaszcza w krajach takich jak Niemcy i Polska, ktore najbardziej ucierpialy wskutek ideologicznych szalenstw polowy XX wieku – aby grzebac w przeszlosci i wytykac winnych palcami w gestach swietego oburzenia. Grzebanie w dawno zamknietych archiwach stalo sie podniecajacym zajeciem; zwlaszcza ze na ogol przedstawiane jest jako poszukiwanie prawdy i rozcinanie ropiejacych wrzodow, I w pewien sposob tak jest naprawde. Jednakze rodza sie pytania, jakie maja teraz znaczenie niektore z tych odkryc i czy powinny one rzucac cien na cale zycie ludzi uwiklanych. Jednoczesnie , jak ostatnio polemizowal Timothy Garton Ash, wyniki tych badan powinny zostac umieszczone w kontekscie realiow owczesnych czasow, a takze zrozumiec dzisiejsze motywy i cele, ktore czesto stoja za takim a nie innym kontekstem tych ujawnien.

W zeszlym roku celem/kozlem ofiarnym tego procederu byl Gunther Grass, ktoremu nieco sie udalo powstrzymac “swiete oburzenie” poprzez ujawnienie swego krotkiego epizodu sluzby w SS w autobiografii; teraz przyszla kolej na znamienitego polskiego socjologa, Zygmunta Baumana. Bodgan Musial, w prawicowym czasopismie OZON, oskarzyl Baumana (ktory przez 35 lat mieszkal i wykladal w Leeds), ze byl on platnym agentem polskiej sluzby bezpieczenstwa i ze bral udzial w politycznych czystkach przeciwnikow rezymu komunistycznego. Oskarzenie to zostalo nastepnie podchwycone
w Niemczech, gdzie prace Baumana ciesza sie wielkim szacunkiem. Andreas Hess , socjolog, powtorzyl te oskarzenia w Irish Times. Ostatnio Bauman opublikowal dwie ksiazki w WB, wiec wydaje sie byc dobrym pomyslem, aby zapytac go o jego wersje tych wydarzen.

“Wie Pani, nie zaszczyce Musiala odpowiedzia” mowi Bauman, marszczac twarz, jego glos spada o oktawe nizej, ale jednak kontynuuje. “ Nie chce dodawac wagi ani waznosci do czegos, co sklada sie z polprawd i 100% klamstw. Jest prawda w tym artykule, ze bylem komunista, ale to nic nowgo, wszyscy to wiedza - pomiedzy 1946 i 1967 – i ze przez kilka lat sluzylem w tzw. korpusie bezpieczenstwa wewnetrznego. “ Jedyna nowoscia jest to, mowi Bauman, ze przez 3 lata (tylko!) bylem bylem tajnym agentem, gdy mialem 19 lat, i za to “ponosze pelna odpowiedzialnosc”.
Ta odpowiedz jest jakby fragmentem jego prac, w ktorych utrzymuje, ze nowoczesnosc stworzyla idealne warunki aby dzialac nieetycznie; ze wziecie osobistej odpowiedzialnosci i postepowanie moralne stalo sie wieksza proba charakteru niz kiedykolwiek przedtem w historii. Na przyklad, w “Nowoczesnosci I Holocauscie” (1989) Bauman twierdzi, ze Ostateczne Rozwiaznie nie bylo wytworem faszyzmu (Nazizmu), lecz nowoczesnosci, skomplikowanej biurokracji, w ktorej posluszenstwo przelozonym bylo wartoscia najwyzsza, i ktorej wielopoziomowosc czesciowo uniemozliwila zwyklym ludziom zrozumienie konsekwencji wlasnych uczynkow.
W blisko 50 ksiazkach (25 wydanych po przejsciu na emeryture w 1990) Bauman poswiecil wiele czasu zrozumieniu spoleczenstwa w ktorym zyjemy. Stal sie jednym z najbardziej powazanych krytykow spolecznych w Europie.
Szczegolnym osiagnieciem Baumana jest ciagla krytyka totalitaryzmu, pomimo ktorej, podobnie do myslicieli ktorych szczegolnie powaza (Rorty, Sennet) udalo mu sie utrzymac czysto socjalistyczna wiare w rownosc i sprawiedliwosc. Narastal w nim rowniez krytyk tzw.“Trzeciej drogi” i globalizmu. W “Tak Rozpasanym (niszczacym? nie wiem jakie slowo odda to najlepiej po polsku) Zyciu”, ktore bedzie opublikowane w przyszlym miesiacu, uwaza, ze nasze konsumpcyjne spoleczenstwo, poprzez stosowanie zasady , ze wartosc wszystkich rzeczy oparta jest na wartosci rynkowej i odrzucajac produkty niedoskonaly (chyba tak to tlumaczyc?) przenosi to kryterium takze na wiekszosc naszych najbardziej osobistych relacji, ze strasznymi konsekwencjami. Po co sie wiazac z kimkolwiek, jesli kazdy zwiazek mozna “wyrzucic do kosza” i probowac nastepny raz? Tracimy zdolnosc do wytwarzania pelnej, silnej , pewnej i satysfakcjonujacej wiezi z drugim czlowiekiem” mowi Bauman.

Bauman urodzil sie w Poznaniu, Polska, w 1925 roku, byl wiec nastolatkiem, gdy Niemcy najechali na Polske. Jemu i jego rodzinie udalo sie wyjechac ostatnim pociagiem do Rosji. Gdy porosl wystarczajaco aby pojsc do wojska, zaciagnal sie do 4tej Dywizji Polskiej Armii na Uchodzctwie (??) – nie wstapil do Armii Czerwonej, jak niektorzy utrzymuja – z ktora wrocil do Polski.

“Polska przedwojenna byla bardzo zacofanym krajem, co okupacja jeszcze bardziej poglebila. W biednym kraju nalezy oczekiwac nedzy, upokorzenia, ludzkiej niegodziwosci itd., trzeba rozwiazac bardzo zlozone problemy spoleczne i kulturowe. Jesli spojrzec wtedy na owczesnie istniejace ugrupowania polityczne, partia komunistyczna obiecywala rozwiazania najlepsze. Jej program najbardziej nadawal sie do rozwiazania owczesnych polskich problemow. I bylem calkowicie przekonanym komunista. Idee komunistyczne byly po prostu rozwinieciem idei Oswiecenia.”
I tak, majac 19 lat “kiedy moje zycie ba dobra sprawe sie jeszcze nie zaczelo” Bauman zostal czlonkiem partii komunistycznej. Wtedy tez, przez przypadek, 4ta dywizja – a nie np. druga lub trzecia – zostala wcielona do KBW. Byly to wojska przeznaczone do “walki z terroryzmem wewnatrz kraju” – cos w rodzju modnej obecnie “wojny z terroryzmem” (to chyba aluzja do Iraku?). To byla wiedza publiczna – wszyscy wiedzieli o co chodzi. Nigdy tego nie ukrywalem.” Pisal polityczne agitki dla zolnierzy. “Moja praca to byly nudy, tak naprawde”.
“To, ze wtedy przez trzy lata bylem agentem wywiadu – no coz, to jest jedyne, do czego nigdy sie nie przyznalem.” “A co sie z tym wiazalo, dokladnie?” “No coz – to byl kontrwywiad. Kazdy porzadny obywatel powinien uczestniczyc w kontrwywiadzie. To jest jedyna rzecz, ktora utajnilem, bo przeciez podpisalem zobowiazanie, ze zatrzymam to w tajemnicy… Tak wiec to jest moj jedyny secret. Wszystkie pozostale “news” to zupelna pomylka.”
Czy kontrwywiad znaczylo donoszenie na ludzi, ktorzy walczyli przeciwko komunistom?
“Tego ode mnie oczekiwano, ale nie pamietam zebym cokolwiek takiego robil. Nie mialem nic do roboty – siedzialem w biurze i pisalem – to nie byla dziedzina, w ktorej moglem zebrac cokolwiek ciekawego”. “ Czy zrobil Pan cos, co moglo komus zaszkodzic?” “ Nie potrafie na to odpowiedziec” mowi Bauman, wyraznie zly. “Nie wydaje mi sie, zeby tak bylo. Jednak wszystko to dzialo sie w szerszym kontekscie, i oczywiscie wszystko, co czlowiek zrobil, mialo swoje konsekwencje”.
“W czym jeszcze Musial sie myli?” “ We wszystkim poza tym. Na przyklad – podam Pani przyklad – nie. Naprawde nie chce o tym mowic, poniewaz Pani popycha mnie w kierunku zrobienia czegos, czego nie chce zrobic, probuje nadac znaczenie czemus,co jest bez znaczenia.”
Bauman wkrotce zrezygnowal z bycia agentem, a jesli chodzi o partie komunistyczna,  "stopniowo, podobnie do wielu innych, doszedlem do wniosku, ze byla wielka przepasc pomiedzy oficjana doktryna i praktyka… wiec zostalem rewizjonista, odrzucajac oficjalna wersje marksizmu.”
Drogo zaplacil za zaprzanstwo. “ To, czego brakuje w tych opowiesciach (Musiala) to to, ze  wspolpracowalem przez 2-3 lata, a przez 15 lat bezpieka mnie przesladowala. Natychmiast po tym (??), szpiegowano mnie, donoszono na mnie, moj telefon byl na podsluchu, itd. Wyrzucili mnie z KBW, i w koncu, jak Pani wie, wyrzucili mnie tez z uniwersytetu i zakazano publikacji mych prac.”
Antysemicka czystka w 1968 spowodowala, ze Bauman i jego zona Janina stracili prace.
Sardoniczny smiech: “Gdyby autor tej satyry na moj temat naprawde poszperal w archiwach, to prawdopodobnie by odkryl, ze teczki dotyczace mnie jako wroga sa o wiele grubsze niz te poswiecone mi jako wspolpracownikowi. Ale nie oczekuje wywazonych sadow od niego… Czuje sie bardziej ofiara, naprawde, w tym przypadku”.
Janina i Zygmunt Bauman wyjechali do corki do Izraela, ale Zygmunt nie byl syjonista, wiec niezbyt dobrze sie tam czuli. Gdy osiedlili sie w Leeds, byli po czterdziestce.
Bauman widzi swe “ujawnienie” jako czesc nowego rodzaju polowania na czarownice zachodzacego w Polsce jako uwiarygodnienie prawicowego rzadu Lech i Jaroslawa Kaczynskich. “Mysle, ze to jest wytlumaczenie – nigdy nie ukrywalem, ze jestem socjalista. Bylem lewicowcem, jestem lewicowcem i umre lewicowcem. Mam nadzieje. Tak wiec poprzez niszczenie mojej reputacji oni moga posrednio niszczyc lewice w Polsce”.
I jest to prawda, ze bracia, ktorzy widza siebie jako “moralnych patriotow” czyszczacych kraj z resztek komunizmu, wydaja sie stosowac strategie ujawniania i systematycznego “przecieku” teczek aby “przeswietlic” setki tysiecy ludzi, z ktorych czesc moze stracic prace. Niektorzy z zapewne dopuscili sie uczynkow, z ktorych naley ich rozliczyc, jednakze atmosfera w kraju podobno jest zatruta. Bauman zatem zostal potraktowany, jak mowi “zrozumiale w pewien sposob… Tak wlasnie sie dzieje. Nic szczegolnie ani nowego, ani sensacyjnego, tak po prostu jest (tam).”
Czy Bauman mysli, ze te trzy lata byly bledem? “To czesc mojego zyciorysu. Biore za to pelna odpowiedzialnosc. Wtedy wydawalo mi sie to wlasciwe. Niektore wybory w kazdym zyciorysie moga byc uznane jako bledne, tyle tylko ze nie musza byc oczywistami bledami w czasie, gdy sie ich dokonuje. Mialem wtedy 19 lat i nie wiedzialem wowczas tyle, ile wiem dzis majac 82.”

_________________________________________

Warto chyba pamietac, niezaleznie od wieku, te slowa  "Coz czlowiekowi po tym, ze swiat zdobedzie, jak dusze swoja straci?" 

_________________________________________

Ponizej oryginal po angielsku, zeby nie bylo, ze przeinaczam:


Interview: Zygmunt Bauman
Professor with a past


Zygmunt Bauman built his career writing about morality, so how does the sociologist answer revelations that he worked for the Polish secret service? By Aida Edemariam

Saturday April 28, 2007
The Guardian

In recent years it has become a kind of fashion - especially in those countries, such as Germany and Poland, that suffered most directly from the ideological excesses of the mid-20th century - to excavate, point fingers and take the moral high ground. Rootling in long-closed files makes for good, titillating copy; it is generally couched in terms of truth-seeking and boil-lancing, and in some senses genuinely is. However, it is also worth asking questions about the relevance now of some of these discoveries, and whether they should be allowed to overshadow entire lives; but also, as Timothy Garton Ash argued recently in this paper, to work out exactly what the context and reality was at the time, and to understand precisely what present-day agendas are behind how these revelations are discussed.

Article continues
Last year the subject/scapegoat was Günther Grass, who to some extent forestalled the finger-pointers by writing in his autobiography of his short-lived service in the SS; now it is the turn of the eminent Polish sociologist Zygmunt Bauman. An article in the rightwing Polish magazine Ozon, by historian Bogdan Musial, has alleged that Bauman, who has lived and taught in Leeds for over 35 years, was for a while in the pay of the Polish secret service, and that he participated in the political cleansing of opponents of the regime. The story has been picked up, heatedly, in Germany, where his work is much revered. Andreas Hess, a lecturer in sociology, repeated it in the Irish Times. Bauman has two books being published in the UK at the moment, and it seems a good idea to ask for his side of the story.

"Look, I won't dignify Musial with an answer," says Bauman, his face contracting and his voice deepening, and answering anyway. "I don't want to give weight or importance to something which is [composed of] half-truths and 100% lies. What is true in his article is not new, because everybody knew I was a communist" - from 1946 to 1967 - "and that I served also for several years in the 'internal army', so called." The only new fact, he says, is that he did join the secret service, but only for three years, when he was 19, and for this "I bear full responsibility."

It is a response of a piece with his ideas, one of which is that modernity has created the perfect conditions for individuals to act unethically; and that taking personal responsibility and acting morally is a greater test than it has ever been before. So, in Modernity and the Holocaust (1989), he argued that complicity in the Final Solution was not a product specifically of Nazism, or of an unusual coming-together of evil people, but of a modern system, an intricate bureaucracy in which obedience to superiors was prized above all, and whose layers partially obscured to ordinary people the consequences of their actions.

In nearly 50 books (25 of them published since he retired from teaching in 1990) he has devoted himself to understanding the society we live in, and in the process has become one of the most highly esteemed social critics in Europe.

Bauman's particular achievement has been to mount a sustained critique of totalitarianism while at the same time, like some of the thinkers he admires, such as Richard Rorty and Richard Sennett, retaining an essentially socialist belief in the ethical necessity of equality and justice. Increasingly he has also been a critic of the Third Way, and of globalisation. So Consuming Life, to be published next month, argues that our consumerist society, in which everything is judged according to its market value, and discarded if found wanting, applies, with terrible consequences, to our most intimate relationships as well. Why commit to a relationship if you can always bin it and try another one? We are losing our ability to "establish firm, solid, reliable and satisfaction-bringing relationships with other people," he says.

Bauman was born in Poznan, Poland, in 1925, so he was a teenager when the Germans invaded. His family caught the last train east to Russia. When he was old enough he joined the Fourth Division of the Polish exile army in Russia - not the Red Army, as is usually reported - with whom he entered Poland.

"Poland was a very backward country before the war, which was exacerbated by the occupation. In an impoverished country you expect deprivation, humiliation, human indignity and so on, a whole complex of social and cultural problems to be dealt with. If you looked at the political spectrum in Poland at that time, the Communist party promised the best solution. Its political programme was the most fitting for the issues which Poland faced. And I was completely dedicated. Communist ideas were just a continuation of the Enlightenment."

And so, at 19, "when I hadn't even started my life", he became a member of the Communist party, and, by an accident of history, he says - because the Fourth Division was co-opted for the job, rather than, say, the second or third - became a member of the "internal army" - the force charged with "suppressing terrorism inside the country - the equivalent of that fashionable phrase now, 'the war against terrorism'. This is public knowledge - everybody knew that. I never hid it." He wrote political pamphlets for soldiers. "My job there was very dull, in fact."

"The fact that I for three years cooperated with intelligence - well, that's the only thing I never said." What did that involve, exactly? "Well, it's counter-espionage. Every good citizen should participate in counter-espionage. That was one thing that I kept secret, because I signed an obligation that it would be kept secret ... So that's the only thing. All the other 'news', so called, is completely in error."

Did counter-espionage mean informing on people who were fighting against the communist project? "That's what would be expected from me, but I don't remember doing [anything like that]. I had nothing to do - I was sitting in my office and writing - it was hardly a field in which you could collect interesting information." Did you do anything at all that might have had adverse consequences? "I can't answer that question," he says, upset now. "I don't believe there was any. At the same time, I was a part of a wider scene, and of course everything you do has consequences." What else did Musial's article get wrong? "Everything else. For example - just to give you an example - no. I really don't want to speak about it, because you've pushed me into doing exactly what I didn't want to do, assigning significance to something which is irrelevant."

Bauman soon quit the secret service, and as for the Communist party, "gradually, like so many others in my position, I came to the conclusion that there was a yawning gap between the official word and the practice ... so I became a revisionist, rejecting the official version of Marxism."

He would pay dearly for his apostasy. "The thing that is completely missing from the stories is that though I cooperated for two, three years, I was the object of persecution from the secret services for 15 years. Immediately afterwards, I was spied on, I was reported on, I had my flat bugged, my telephone was bugged, and so on. I was thrown away from the internal army, and in the end, as you know, I was expelled from the university, expelled from any ability to publish." An anti-semitic purge in 1968 meant that both he and his wife Janina lost their jobs. A mirthless laugh. "If the author of this lampoon was really working in the archives he'd probably discover that the files dedicated to me as the enemy are much thicker than the files dedicated to me as a collaborator. But I wouldn't expect balance from him ... I feel more like a victim, really, in this case." They joined their daughter in Israel, but he was not a Zionist, and they felt uncomfortable. By the time they arrived in Leeds they were in their 40s.

He sees his "outing" as part of a new kind of witch-hunt under way in Poland, a process of legitimisation for the rightwing government of Lech and Jaroslaw Kaczynski. "I think that's the explanation - I have never made a secret that I am a socialist. I was leftwing, I am leftwing, and I will die leftwing. Hopefully. So by discrediting me they may obliquely discredit the political left in Poland." And it is true that the brothers, who see themselves as moral patriots stamping out the remnants of communism, seem to be following a policy of disclosure and systematic file-leaking that involves vetting hundreds of thousands of people, a number of whom stand to lose their jobs. Some may well have done things for which they deserve to be called to account, but the atmosphere is reportedly poisonous. Bauman's treatment is thus, he says, "explicable in terms of a certain context ... That's what's going on. Nothing particularly novel about it, nothing very sensational, it's just how things are."

Does he think those three years were a mistake? "They're part of my biography. I bear full responsibility for that. At that time it seemed to me the right thing to do ... Some choices in everybody's biography can be looked upon as wrong choices, except that it doesn't seem to be a wrong choice at that time. When I was 19 years old I didn't know as much as I know now that I'm 82."




woyzeck
O mnie woyzeck

Probuje zauwazac fakty (nie zawsze mi wychodzi). Od wrzesnia 2010 pisze wylacznie na tematy zwiazane z polityka w USA.

Nowości od blogera

Komentarze

Inne tematy w dziale Polityka