28 obserwujących
35 notek
189k odsłon
6197 odsłon

Wiatr w żaglach

Wykop Skomentuj52

Minęły kolejne dwa tygodnie ekspansji koronawirusa COVID-19. Dwa tygodnie sukcesów koronawirusa. Jeśliby zastosować terminologię sportową, tę z meczów piłkarskich, to w meczu koronawirus COVID 9 : człowiek, jest przynajmniej 10 : 1 dla koronawirusa. Biorąc po uwagę, że wirusy to jedna z najstarszych form życia i mają z miliard lat (?), a ludzie, łącznie z małpimi przodkami, ledwie, 4, czy 5 milionów lat, ten wynik nie dziwi. Ten jeden mały punkcik dla człowieka, to opanowanie epidemii w czerwono-żółtych Chinach.

   To, że Komunistyczna Partia Chin opanowała epidemię, stosując iście drakońskie metody, nie jest zaskoczeniem. Komuniści mieli i mają w naturze stosowanie terroru na wielką skalę, olbrzymią praktykę i niebagatelną tradycję w tej dziedzinie, tudzież zupełny brak zahamowań. Względy moralne, tzw. prawa człowieka, czy jakieś ludzkie odruchy, to dla nich czysty śmiech. Szczególnie tyczy się to czerwonych, chińskich władców, dziedziczących władzę cesarzy sięgającą trzech tysięcy lat, i panujących nad prawie półtora miliardem Chińczyków. Śmierć stu tysięcy, czy miliona podanych w niczym nie wzruszy Niebiańskiego Spokoju władców czerwono – żółtego mocarstwa. Mniejsza o metody, chińscy komuniści dali radę, to trzeba im przyznać. W czerwonych Chinach epidemia wydaje się pod kontrolą. Przeciwnie poza granicami Chin. Tam koronawirus COVID-19 idzie jak burza.

   Pozostając w terminologii sportowej widzimy peleton bodaj 120 państw w wyścigu do największej ilości zachowań i zgonów na skutek epidemii SARS-CoV-2. Któż wygra ten wyścig, a kto dojedzie do mety na końcu peletonu? W przeciwieństwie do prawdziwego wyścigu kolarskiego tu wynik czytamy wspak: im gorzej, im niższa pozycja w rankingu na mecie, tym lepiej. Najgorzej mają zwycięzcy, przeciwnie niż w „normalnym” wyścigu i życiu. Wirusy pośród innych rzeczy zmieniają również znaczenie słow. Zatem spójrzmy na czołówkę wyścigu. Piszę to w polowe marca 2020 (15-go marca), za jakiś czas sytuacja, czyli miejsce poszczególnych zawodników może się zmienić. Pierwsze miejsce zarówno w ilości zachorowań (ponad 80 tys.), jak zmarłych (3200) zajmują Chiny. Lecz te dwie liczby mogą mylić. Ważniejszy jest wskaźnik względy, czyli iloraz ilości chorych przez np. 1 milion mieszkańców. Skala planety to abstrakcja, żyjemy w własnym, lokalnym otoczeniu. Liczy się skala względna. Tu okaże się, że Chiny, źródło pandemii, wcale nie są liderem. Więcej, Chin nie ma nawet w pierwszej dziesiątce! Dokładnie są na końcu drugiej dziesiątki, na 18 miejscu, za Niemcami (64.2), ze skromnym wynikiem 56.2. Nawiasem mówiąc ten tekst zacząłem pisać wczoraj. W ciągu mniej niż doba Chiny spadły o dwa miejsca za Niemcy i Holandię! Naprawdę, Europa znów przoduje. Dane pochodzą ze strony: https://www.worldometers.info/coronavirus/).

   Kto prowadzi? Kto jest liderem tego wyścigu? Oczywiście Włochy z imponującym rezultatem 350! Statystycznie, epidemia we Włoszech jest sześć razy groźniejsza, bardziej intensywna niż w Chinach! Prawdopodobieństwo zarażenie się koronawirusem COVID-19 jest 6 razy większe we Włoszech niż w Chinach! Na dzisiaj. Gdyż Włochy są na ostrej stronie wznoszącej, a Chiny na stronie opadającej krzywej zachorowań. Za tydzień, dwa łatwo może się okazać, że stosunek prawdopodobieństwa zakażenia we Włoszech i Chinach może przekroczyć 10: 1. Jak nie więcej.

   Kto jest jeszcze w czołówce, oprócz Włoch? Niestety, nie Chiny, nie Azja, lecz Europa stała się epicentrum pandemii koronawirusa COVID-19. I tak drugie i trzecie miejsce zajmują odpowiednio Szwajcaria (256.2) i Norwegia (222.3). Spokojna, a jakże zamożna Szwajcaria oraz mała pod względem ludności, chłodna Norwegia to czołowe centra pandemii w Europie i świecie. Potem mamy Iran i Południową Koree między które wskoczyła Hiszpania zajmując wysokie 5 miejsce, z którego zepchnęła Koreę Południową. Koreańczycy z południa pewnie się ucieszyli z tej „porażki”. Dania jest siódma, a za nią petro-emiraty, czy pseudo-państwa zbudowane na korupcji i zbrodni: Bahrajn (8 miejsce) i Katar (9 miejsce). Ale tam chorują i umierają importowani do roboty gastarbeiterzy. Arabskich szejków w ręcznikach na głowach nic a nic nie to obchodzi nawet gdyby wszyscy wyzdychali. Pierwszą dziesiątkę zamyka Słowenia (105.3). Dalej mamy koncert państw europejskich: mała Estonia, Szwecja, Austria, Belgia, Francja, Holandia, Niemcy i dopiero Chiny, od których zaczęła się epidemia, czy pandemia. Tyle o czołówce wyścigu.

   Interesujące jest wysokie miejsca państwa skandynawskich. Okazuje się, że dostatnie, świetnie zorganizowane państwa skandynawskie: Norwegia, Dania i Szwecja to istne centra pandemii w Europie. Ale nordyccy Wikingowie jakoś się nie chwalą. Bardzo wysoko stoją też państwa germańskie: Austria, Holandia, Niemcy oraz frankofońskie: Francja i Belgia. We wszystkich tych europejskich państwach epidemia sroży się bardziej niż w Chinach! I to nieraz zwielokrotnię mocniej. Czy to nie dziwne? Warto zwrócić uwagę na mocnego zawodnika: Niemcy. Teutoni choć początkowo pozostali w tyle teraz przypuszczają atak w równym, niezmordowanym tempie. Jak zawsze muszą być na prowadzeniu. Ah, ta niemiecka pasja do zwyciężania! No i właśnie Niemcy wyprzedziły Chiny. Myślę, że Niemcy szybko awansują w rankingu. Stawiałbym na tego zawodnika. Niemcy i małe Niemcy, czyli Austria, to czołowi zawodnicy, to przodownicy peletonu.

Wykop Skomentuj52
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Rozmaitości