29 obserwujących
37 notek
201k odsłon
  104   0

Trudny wybór

Wiele się dzieje ostatnio. Trzecia fala pandemii uderzywszy potężnie oddala się, ilość chorych i zamarłych maleje. Szpitale wracają do leczenia zwykłych chorób, które wcale nie mają zamiaru odejść. Bo przecież do śmierci przyczyna być musi, a w czasach spokoju i dobrobytu choroba, ta czy inna, to zwyczajna droga do śmierci:


Prosta droga do Hadesu, skądkolwiek idziesz:

Czy w Atenach, czy aż w Meroe dosięgnie cię śmierć.

Ku Hadesowi zewsząd jeden wieje wiatr.*


Czy mieszkasz w stolicy świata, czy w zapadłej dziurze, czyś jest sławnym celebrytą, czy nikomu nie znany poza rodziną; czyś bogaty czy biedny, mądry czy biedny,… ku Hadesowi zewsząd jeden wieje wiatr. Normalność powraca nie tylko na niwie zdrowia publicznego. Oto nowy, nowy i stary, bo siwiuteńki jak gołąbek prezydent usa o ksywie Bidet – weteran amerykańskiej polityki od półwiecza – ogłosił kolejny reset, albo odnowienie amerykańskich stosunków z Rosją i Niemcami. Odnowa, lub od-nowa to też stare i nowe słowo. Pamiętam z czasów komuny kilka od-nów, które nauczyły mnie, że wbrew nazwie, od-nowa nie oznacza, że przychodzi nowe, ale że powraca stare. Odnowa, jak rak, chodzi tyłem. Tak było za komuny i tak jest dziś. Poprzedni prezydent usa darł koty z Rosją i boczył się na Niemcy; obecny Bidecik ogłosił odnowę, czyli powrócił do układania się z carem Rosji i do Niemiec, jako najważniejszego sojusznika w Europie. Aby się układać z carem Rosji trzeba coś postawić na stół. I tu nie starczy byle jakie danie, bo car, nie głupi, nie zadowoli się byle czym. Niemcy też trzeba czymś ułagodzić i zaspokoić, gdyż czują się pomijane i dotknięte do żywego. Czym prezydent Bidet zaspokoi cara Rosji i kanclerza Niemiec?

 Oczywiście swoim mniejszymi sojusznikami. Polska tradycyjnie zapłaci za porozumienie usa - Rosja - Niemcy. Zgoda prezydenta Bideta na ukończenie gazociągu – ta nieszczęsna rura łącząca Rosję z Niemcami – to najmniejszy z możliwych rachunków do zapłacenia. Odwieczna tradycja usa, i ogólnie wszystkich imperiów, jest by płacić za swoje korzyści sojusznikami mniejszymi. Ma to sens. Nic to usa nie kosztuje, a daje wymierne zyski. Kto by nie chciał obiadować na cudzy koszt? Gorzki, bardzo gorzki i nader bolesny jest los sojuszników usa. Kto jak kto, ale Polacy powinni to wiedzieć najlepiej. Polacy krwawymi łzami opłakali sojusz z usa w II wojnie. Wrogowie usa: Niemcy i Japonia wyszły znacznie lepiej. Historycznie patrząc, lepiej być wrogiem usa niż ich sojusznikiem. Tyle historia.

Swoją drogą, chciałbym widzieć miny tych naszych politycznych geniuszy, tych państwowców, tych statystów, tych Metternichów, czy Talleyrandow w miniaturze, co jeszcze pół roku temu głosili, że Polska jest najważniejszym sojusznikiem usa w Europie! Że łączy nas nierozerwalny sojusz! Dziś ważniejsze dla są Niemcy, ważniejsza jest Rosja. Czym dla usa taka Polska? Mały sojusznik, nieznaczący, w najlepszym razie sojusznik mniejszy. Jak nie będziemy cicho, zaraz nam wykrzyczą że jesteśmy antysemitami! Że kolaborowaliśmy z nazistami! Że byliśmy nazistami! Że zabiliśmy więcej Żydów niż naziści! Nasi mędrcy jakże głośno krzyczeli, że im więcej będzie amerykańskich żołnierzy tym będzie bezpieczniej. Im więcej kupimy amerykańskiej broni, samolotów, czy rakiet to będziemy bezpieczniejsi. Kupiliśmy jedne amerykańskie samoloty, dość przestarzałe. Mamy kupić najnowocześniejsze samoloty po 100 milionów dolarów za sztukę, i jeszcze baterie rakiet za miliardy! A to dopiero będziemy bezpieczni! Wystarczy kolejna odnowa, jeden rozkaz amerykańskiego prezydenta: Bideta czy innego, i spaśni, amerykańscy supermeni w mundurach wsiądą do samolotów i znikną jakby ich tu nigdy nie było. Inny rozkaz, a amerykańskie rakiety i samoloty przestaną działać. Kupiliśmy je bez kodów źródłowych! Oznacza to, że za kolosalne pieniądze nabyliśmy nie broń, ale atrapę broni. Niezwykle kosztowne zabawki dla dużych chłopców. Póki jest pokój, wszystko w porządku. Ale gdyby przyszło co do czego… Przynajmniej prezydent usa będzie miał czym handlować. Najpierw sojusznikom mniejszym usa sprzedał broń za kolosalne pieniądze. Od naszych wrogów może wytargować równie wielkie zyski za to, że ta najnowocześniejsza broń okaże się… imitacją! To też się liczy. Jakby dwa razy sprzedać to samo. Trudni odmówić kolejnym prezydentom usa zmysłu do interesów: raz, gdy płacą sojusznicy mniejsi, dwa, gdy płacą sojusznikami mniejszymi.

Tacy Turcy kupili amerykańskie samoloty, ale z kodami źródłowymi. Izraelczycy też kupują, kupują to za dużo powiedziane, Żydzi dostają za darmo i pocałowaniem ręki broń od usa, ale z kodami źródłowymi. Izrael to jedyny kraj który dostaje coś za darmo od usa i to nie byle co, bo najnowocześniejszą broń wartą miliardy dolarów rocznie. Ale Żydzi nie wzięliby tej broni, nawet darmo, bez kodów źródłowych! Żydzi maja swój honor. Złomu nie przyjmują nawet w darze. Wynika z tego stara, lecz bolesna prawda, że Żydzi znacznie są mądrzejsi od Polaków. Ba, ale i Turcy okazali się mądrzejsi. A polscy politycy, ci nasi mędrcy rodzimego chowu…? Cóż, spuśćmy zasłonę milczenia. Jeszcze raz okazuje się, że Polak przed szkodą i po szkodzie głupi. Strata głupiego, to korzyść mądrego. W przyrodzie nic nie ginie. Świetnym przykładem prezydenci usa: od Franklina Delano Roosevelta (numer 32) do Joe Bideta – numer 46 i ostatni na liście prezydentów usa.

Lubię to! Skomentuj2 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale