Blog
Amicus Plato, sed magis amica veritas
Bielinski
Bielinski naukowiec ściśle ukierunkowany
0 obserwujących 30 notek 146917 odsłon
Bielinski, 4 czerwca 2017 r.

W górę i w dół

1308 12 1 A A A

W tym tygodniu mediami wstrząsnęły informacje o haniebnym sprofanowaniu ciał ofiar katastrofy smoleńskiej przez Rosjan, w tym ciała naszego prezydenta. Najpierw jednak o pewnej rocznicy. Ważnej, a niezauważonej. W tym roku, dokładnie w lutym minęła trzy setna rocznica Sejmu Niemego, jednego z najważniejszych Sejmów w naszej historii. Sejm Niemy, tak nazwano Sejm, która odbył się dnia 1 lutego 1717.  Sejm w ciągu jednego dnia zaaprobował porozumienie zawarte miedzy buntującą się szlachtą a królem Augustem II Mocnym. Nazwano go niemym, ponieważ poza marszałkiem sejmu Stanisławem Ledóchowskim, oraz posłami odczytującymi uchwały, nie dopuszczono do głosu żadnego innego posła w obawie przez zerwaniem sejmu. Istotną nowością w Sejmie Niemym – prócz tego, że był niemy – było to, iż porozumienie między szlachtą a Królem wynegocjował poseł Piotra I, ambasador Rosji, Grzegorz Dołgoruki. Od czasu Sejmu Niemego, rzeczywista władza w Warszawie przeszła do ambasadora Rosji, bez którego zgody nic ważnego nie mogło się wydarzyć. W Rzeczypospolitej nie rządził już ani król, ani Sejm, czy Senat, lecz obce interesy. Rzeczpospolita z państwa niepodległego stała się państwem wasalnym, podległym, zależnym. Trzysta lat temu zaczęła się niewola. Trzysta lat niewoli.

   Są historycy, którzy kwestionują znaczenie Sejmu Niemego, podkreślając na przykład, że wojska rosyjskie znalazły się w Rzeczypospolitej znacznie wcześniej, a datę dominacji Rosji przesuwają chociażby na 1709 - rok bitwy pod Połtawą, w której wojska rosyjskie pokonały wojska szwedzkie. Ja jednak bym się upierał przy symbolicznej dacie Sejmu Niemego, 1 lutego 1717 roku. Data ładna i łatwa do zapamiętania. Symboliczna data. Trzysta lat to około piętnaście pokoleń. Od piętnastu pokoleń Polakami rządzą zdrajcy, szubrawcy, sprzedawczyki, ludzie reprezentujący obce interesy. Jak kiedyś mówiono jurgieltnicy. Czyli od zawsze. Jak daleko sięga nasza indywidualna pamięć? Pamiętamy rodziców, dziadków, czasem pradziadków. Dwa, trzy pokolenia do tyłu. Lecz niewola niewoli nie równa. Sejm Niemy to był symboliczny początek długiej drogi, wcale nie prostej, lecz wiodącej nieuchronnie w stronę coraz głębszej obcej dominacji. Od Sejmu Niemego było tylko gorzej i gorzej, rozbiory i utrata państwa, powstania i wojny, wreszcie masowe zbrodnie II wojny światowej.

   Należy nadmienić, iż właśnie w tym czasie, w drugiej, trzeciej dekadzie osiemnastego wieku, zaczął się sojusz rosyjsko - niemiecki, nawiązany po raz pierwszy przez Piotra I, twórcę potęgi nowożytnej Rosji i króla Prus Fryderyka Wilhelma I. Ich następcy i dziedzice: Katarzyna II zwana wielką, oraz Fryderyk II, również zwany wielkim, zniszczą ostatecznie Rzeczpospolitą, rozerwą jej ciało na strzępy i pożrą kawałek po kawałku.

   I lutego 1717 roku to początek procesu, w którym Rzeczpospolita stała się kondominium rosyjsko – niemieckim, czyli kolonią zarządzaną wspólnie przez Moskwę i Berlin, i ten stan, ta podległość w zasadzie trwa po dziś dzień, choć proporcje, albo udziały niemieckie, no i rosyjskie ulegają zmianie. Obecnie zależność od Moskwy jest minimalna, lub żadna, znaczące jest za to uzależnienie władz w Warszawie do Berlina. Na procesy historyczne trwające trzy stulecia można spojrzeć inaczej. Osoby grające na giełdzie do przewidywania wzrostów, lub spadków kursów akcji stosują często analizę techniczną. Nie istnieje żadna „cudowna” metoda gwarantująca zyski giełdowe, oczywiście nie licząc oszukiwania leszczy. Kradzież przynosi szybkie i pewne zyski. Na giełdzie znacznie więcej ludzi traci pieniądze niż je zarabia. Jednakże musi być choćby część prawdy w analizie technicznej, skoro tak wielu szczwanych graczy giełdowych, nie są to ludzie naiwni, czy łatwowierni, ją stosuje. Najlepsza okazją do zarobku na giełdzie jest zmiana trendu np. ze spadkowego na wzrostowy, lub na odwrót. Zmiana trendu to okazja do zarobienia naprawdę dużych pieniędzy i dlatego tak wielu inwestorów giełdowych pilnie wypatruje znaków zapowiadających zmianę trendu. Analizę techniczna stosuje się powszechnie na rynkach akcji, rynkach walutowych, na rynkach towarowych, złota, ropy czy obligacji. Na każdym rynku gdzie gra się w zielone. Gracze grają w różnych terminach czasowych, jedni czas na rynku liczą w godzinach, inni inwestują na kilka, kilkanaście dni. Niektórzy długoterminowi inwestorzy kupują i trzymają walory: akcje, walutę, złoto przez miesiące a nawet lata. Takim długoterminowym inwestorem jest najbogatszy inwestor świata Warren Buffet.

   Analizę techniczną można zastosować również do procesów historycznych, wzrostu, osiągania potęgi przez różne narody, państwa, lub przeciwnie do upadku narodów i państw. Tyle że tutaj procesy te, owe historyczne trendy, trwają setki lat. Wszyscy bierzemy udział w swoistej grze na giełdzie dziejów. Gramy w grze indywidualnej, jesteśmy przecież indywidualnymi osobami. I gramy w grze zespołowej, społecznej, jako członkowie konkretnego społeczeństwa, narodu, obywatele konkretnego państwa. Hazardowi na giełdzie akcji, czy innej, oddają się ci, co tego chcą, czyli ci którzy lubią, lub przynajmniej tolerują życie z wysokim poziomem ryzyka, hazardowi życia oddajemy się przymusowo. Gramy na giełdzie życia chcemy, czy nie. Życie to ponoszenie wielokrotnego ryzyka. A mamy tutaj znacznie więcej do stracenia niż pieniądze, czy majątek, bo życie własne i najbliższych. Gra jest przymusowa, nie wybieramy bowiem, gdzie się rodzimy, ani kiedy. Moja córka, gdy była młodsza, marzyła, że jest córka amerykańskiego prezydenta, POTUS, president of the United States of America. Hmm, ale nie jest.

Opublikowano: 04.06.2017 16:29. Ostatnia aktualizacja: 05.06.2017 08:11.
Autor: Bielinski
Skomentuj Obserwuj notkę Napisz notkę Zgłoś nadużycie
NEWSY - TOP 5

O mnie

image
Dla chcących więcej polecam książkę:
"Kto może być zebrą i inne historie"
wydawnictwo: e-bookowo

Ostatnie notki

Obserwowane blogi

Najpopularniejsze notki

Ostatnie komentarze

  • Pointa jest taka, że niektórym wolno więcej. Ale to nic nowego.
  • Nic, żyje i ma się świetnie.
  • Cóż pan się tak denerwuje? Spokojnie, nic złego pana redaktora N. nie spotka.Mamy przecież...

Tematy w dziale Polityka