Gorące tematy:

25 obserwujących
41 notek
173k odsłony
1353 odsłony

Narodziny geniusza. Rok 1905

Wykop Skomentuj9

 Patrząc z punktu widzenia niemieckiej dominacji, cesarz Wilhelm II popełnił wielki błąd odrzucając plan zaatakowania Francji w roku 1905. Czasami to tępi generałowi mają rację, a stracona okazja już nie wraca. Gdyby Niemcy zaatakowały Francję w 1905 roku, historia potoczyłaby się inaczej. Mówiąc o blaskach Niemców, nie wolno pomijać i cieni. Cieni, które będą gęstniały z każdym rokiem, z każdym dziesięcioleciem, aż Niemcy posuną się do najgorszych masowych zbrodni niewidzianych w Europie od czasów ekspansji imperium rzymskiego, czy najazdu Mogołów. Wraz z sukcesami rośnie buta Niemców. Ich arogancja, przekonanie o własnej wyższości, wyjątkowości, o własnych wyższych celach, przerodzi się teorię Herrenvolku (narodu panów). W latach 1901/1902 miał miejsce strajk polskich dzieci we Wrześni w niemieckiej prowincji poznańskiej. Polskie dzieci były bite za to, że nie chciały się uczyć w szkole po niemiecku Był to złowróżbny omen, którego mało kto zauważył a nikt nie zrozumiał. Strajk polskich dzieci był protestem przeciwko niemieckiej polityce germanizacji. Od polityki wynaradawiania Niemcy przejdą do polityki masowej eksterminacji mniej wartościowych narodów. Od przymusowej nauki po niemiecku w szkołach do masowych rozstrzeliwań. Od bicia dzieci w szkole za mówienie po polsku do masowego gazowania podludzi w komorach gazowych. Oto droga Niemców, którą przeszli w 40 lat. Masowa zagłada Polaków, czy Żydów, nie jest przypadkiem, historycznym trafem, jak nam dziś wmawiają. Jest to proces trwający dziesięciolecia, konsekwentnie wprowadzony w życie przez niemiecki naród, niemieckie państwo i jego przywódców. Adolf Hitler, Führer i Kanclerz III Rzeszy nie był pierwszy, ale ostatnim w długim szeregu.


Gorące lato

Ale wróćmy do nauki i lata 1905 roku. Niemiecka matematyka przoduje w świecie. Niemcy mają wielu świetnych matematyków, lecz pośród tego licznego grona góruje jeden: David Hilbert (1862 – 1943) genialny matematyk, podówczas profesor matematyki na uniwersytecie w Göttingen. Georg-August-Universität Göttingen Georgiana, założony w 1735 przez króla Jerzego II, był w tym czasie jednym z najważniejszych uniwersytetów w Niemczech. Jako ciekawostkę można podać, iż pierwszym kuratorem tego uniwersytetu był Gerlach Adolph von Münchhausen, krewny sławnego bohatera „Przygód barona Münchhausena”. Urocza opowieść. Ale z Hilbertem żartów nie było. Studenci mdleli przed egzaminami u niego. A mimo to ciągnęli do Göttingen jak muchy do miodu. Młodzi adepci matematyki na początku XX wieku na całym świecie otrzymywali jedną i taką samą radę: „pakuj manatki i zabieraj się do Göttingen” [3]. Studia pod kierunkiem Davida Hilberta były przepustką do matematycznego Olimpu, do wielkiej, naukowej kariery. Problemy Hilberta, lista 23 problemów matematycznych, jaką Hilbert przedstawił w 1900 roku na Międzynarodowej Konferencji Matematyków w Paryżu w dużej mierze zdominowały rozwój matematyki w XX wieku. Hilberta wyróżniały nie tylko dokonania matematyczne, ale też talent organizacyjny. Był doskonałym menadżerem nauki. On decydował o kierunkach badań, zatrudnieniu i pieniądzach. Davida Hilberta nazywano bogiem, albo skromniej: cesarzem niemieckiej (i tym samym światowej) matematyki.

image

David Hilbert (1862 – 1943)

David Hilbert na zdjęciach to szczupły, starszy pan o siwej brodzie w szpic i bystrym spojrzeniu. Nieco nerwowy z wyglądu. Niezwykle inteligentny i złośliwy jak małpa. Wielkie sukcesy naukowe Hilbert okupił wielkim nieszczęściem osobistym. David Hilbert, pochodzący z Królewca (niem. Königsberg) w młodości ożenił się z córką kupca z tegoż miasta. Było to szczęśliwe, zgodne małżeństwo. Mieli jednego syna. Niestety, ich jedyny syn, Franz, był głęboko upośledzony umysłowo. Franz Hilbert cierpiał na niezdiagnozowana chorobę psychiczną. Posiadanie upośledzonego umysłowo dziecka jest wielkim nieszczęściem dla każdych rodziców. Dla człowieka tak inteligentnego i błyskotliwego, jak Hilbert, była to katastrofą, z którą zmagał się do końca życia [3].

 W tej pangermańskiej, matematycznej beczce miodu jest i łyżka dziegciu. Ową łyżką dziegciu jest matematyk francuski: Henri Poincarè (1854 - 1912). Na starych zdjęciach z tego okresu Henri Poincaré to mężczyzna z gęstą, czarną brodę i okrągłą twarzą. Widać, że ceni sobie dobre jedzenie, jak to Francuz. Z wyglądu nieco nadęty, jak przystało na profesora sławnej Sorbony. Poincaré zapewne uważał, że profesor uniwersytetu samym swoim wyglądem powinien budzić szacunek i podziw. Profesorowi fizyki matematycznej Uniwersytetu na Sorbonie należy się szacunek, szczególnie profesorowi, który nazywa się Henri Poincaré. Poincaré i Hilbert nadają ton światowej matematyce tamtych lat. Hilbert i Poincaré osobiście się nie znoszą. Jest to głęboka, wzajemna niechęć. Było zapewne wiele przyczyn tej animozji między wielkim Niemcem i genialnym Francuzem. Hilbert jest wyznawcą tzw. „czystej” matematyki, zaś Poincaré uważał, że najważniejsze problemy matematyki leżą na pograniczu matematyki i fizyki. Tam ich szuka, znajduje i rozwiązuje, z czego rośnie jego sława. Poincaré z wykształcenia jest inżynierem górnikiem, nie matematykiem. Na osobistą niechęć, jaka łączy, albo dzieli Hilberta i Poincarè nakłada się i wzmacnia ją narastający antagonizm niemiecko – francuski, objawiający się również w nauce oraz nacjonalizm, szalejący zresztą po obu stronach granicy francusko – niemieckiej wobec groźby wybuchu wojny. Przypominam, mamy lato 1905 roku.

Wykop Skomentuj9
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Technologie