25 obserwujących
39 notek
173k odsłony
322 odsłony

Od Stefana do Adama

Wykop Skomentuj10

Jest pięknie! Europa, ba cały świat się nami interesuje. Znowu. Artykuł w tygodniku Polityka, jeden z wielu: Europejscy sędziowie do polskiego Sejmu: Pokażcie listy poparcia do KRS. Piórem postępowej dziennikarki, powołując się na jakże postępowych, nowoczesnych europejskich sędziów, wzywa Sejm do ujawnienia list poparcia dla kandydatów do, jak to nazywa, „neo-KRS”. W głosie europejskich sędziów, bardzo ważny wręcz tubalnie brzmi głos, chór niemieckich sędziów. Tak, tak, tych samych sędziów niemieckiego rodu, co od czasów kajzera, przez kanclerza Adolfa Hitlera – rządy twarde, nawet okrutne, ale rządy prawa, niemieckiego prawa – po dziś dzień niezłomnie stojąc na straży rządów prawa i demokracji, tudzież wspólnych, czyli niemieckich, europejskich wartości. Artykułów wiele, w mediach postępowych, w gazecie popularnej, w telewizjach nowoczesnych, w tych tvn-ach rozmaitych, kolejny głos w chórze potępienia i obrony. Potępienia czego? Obrony czego? Odpowiedź jest i trudna i łatwa zarazem.

   Wyjaśnię na przykładzie. W niedzielę 11 sierpnia odbyły się obchody 75 rocznicy powstania Brygady Świętokrzyskiej, największego zgrupowania partyzanckiego Narodowych Sił Zbrojnych. O samej zdumiewającej, iście epickiej wędrówce, inaczej anabazie Brygady Świętokrzyskiej pod dowództwem majora Antoniego Szackiego, ps. Bohun, miedzy dwiema wrogimi armiami: niemiecką i sowiecką, od okupowanej przez Niemców Kielecczyzny, przez Niemcy zakończoną dotarciem do bezpiecznego portu w części Czech zajętych przez armię amerykańską, szerzej przy innej okazji. Jest to bowiem temat wart epickiego dzieła, a przynajmniej odrębnego tekstu. Tu skupię się na opisie epopei Brygady, czy ogólnie Narodowych Sił Zbrojnych przez wówczas komunistyczną propagandę, a dziś tzw. postępowe media.

   Warto przypomnieć jeden fakt. 30 lipca 1945 roku w lewicowej brytyjskiej gazecie News Chronicle, wówczas ważnej i wpływowej, ukazał się artykuł poświęcony Brygadzie Świętokrzyskiej pod tytułem „Polscy faszyści rządzą 5 czeskimi wsiami”. Autorem tego paszkwilu był niejaki Stefan Litauer, jak łatwo się domyślić… „polski” dziennikarz. Według autora, 1500 Polaków z „osławionej profaszystowskiej podziemnej armii NSZ” okupowało 5 zamieszkałych przez Niemców wsi 35 mil od Pragi. Litauer oskarżał Brygadę Świętokrzyską o to, że brygada ostała powołana tylko po to, aby walczyć z Sowietami w ramach Legionu Wschodniego na służbie Niemców. Dalej Stefan Litauer twierdził, iż brygada nadal prowadzi tajne operacji przeciwko wojskom sowieckim i rządowi czeskiemu nie szczędząc epitetów typu „kolaboranci”, „faszyści”, czy „polscy faszyści” . Termin „polscy faszyści” ma naprawdę bardzo długi żywot. Trzeba trafu, że publikacja artykułu zbiegła się ze wściekłym atakiem propagandowym reżimu komunistycznego w Polsce, sowieckich mediów i rządu oraz czeskich komunistów, w którym unisono oskarżano brygadę o „faszyzm” i „kolaborację”. Przypadek, prawda? I przypadkiem artykuł Litauera ukazał się w środku konferencji poczdamskiej, decydującej o losie Polski po wojnie, gdzie Sowieci domagali się odesłania brygady do Polski Ludowej siłą.

   Rząd Tymczasowy, czyli reżim komunistyczny w Polsce, przy wsparciu rządu sowieckiego zażądał rozbrojenia i odesłania do kraju pod konwojem Brygady Świętokrzyskiej do kraju, lub wydania ich Sowietom. Gdyby tak się stało, żołnierze Brygady podzielili by los sowieckich Kozaków, odsyłanych akurat w tym czasie masowo przez aliantów do Sowietów i tam mordowanych przez NKWD. Prokuratorzy i sędziowie komunistycznego reżimu, wiadomego pochodzenia, wykazaliby niezbicie podczas transmitowanych przez radio procesów pokazowych, że żołnierze Brygady Świętokrzyskiej to czysty przykład polskiego „faszyzmu” i polskiej „kolaboracji” i ukaraliby odpowiednio, zgodnie z zasadami komunistycznej sprawiedliwości.

  Stefan Litauer to charakterystyczna dla całego typu, czy rodu postać. W postępowej gazecie napisaliby, że Stefan Litauer to Polak i że powinniśmy być z niego dumni. Być może powinniśmy, a może nie. Żyd urodzony w Łodzi w 1892 roku. Przed wojną był dziennikarzem, niech będzie „polskim”. Litaeur po niemiecku – i w jidysz, żargonie niemieckim – znaczy litewski. Litauer to tzw. litwak, pochodził z rodziny litewskich Żydów, którzy osiedlili się w Łodzi, w owym czasie, koniec XIX wieku, ziemi obiecanej imperium rosyjskiego. Przed II wojna pracował w Ministerstwie Spraw Zagranicznych na wysokim stanowisku w wydziale prasowym. Zwolniony z MSZ za dezinformację zagranicznych dziennikarzy o polskiej polityce zagranicznej. W latach II wojny dziennikarz Polskiej Agencji Telegraficznej w Londynie, a następnie dyrektor tej Agencji. Usunięty ze stanowiska przez rząd RP na uchodźctwie za dezinformację i działanie na szkodę Polski. Artykuł Litauera z 22 lipca 1945 – w środku konferencji poczdamskiej – o Brygadzie Świętokrzyskiej jest jasnym dowodem, że wyrzucenie Stefana Litauera z pracy było jak najbardziej słuszne. Szkoda tylko, że nastąpiło tak późno. O wiele za późno go zdemaskowano. Stefan Litauer był sowieckim agentem, zwerbowanym prawdopodobnie już w latach 30-tych. W 1945 roku Stefan Litauer wraca do kraju i w Polsce Ludowej wiedzie mu się, jak rybie w wodzie. Znowu pracuje w nowym, lepszym NSZ; wykłada, uczy dziennikarstwa; jest korespondentem Polskiego Radia w Londynie. Stefan Litauer umiera na serce w 1959 roku na placówce w Londynie. Do samego końca pisze jawne korespondencje i tajne raporty. Za zasługi odznaczony Krzyżem Oficerskim Orderu Odrodzenia Polski. To jest niesprawiedliwie. Stefan Litauer zasłużył na order, ale na order Lenina, albo tytuł Bohatera Związku Sowieckiego. Albo macewę, a nie jakiś tam krzyż, i to odrodzenia jakieś tam Polski. Atoli Stefan Litauer zdążył wychować nowy narybek dziennikarski i zaszczepić im, że słuszne jest to, co jest „słuszne”, a prawdą jest to, co jest „prawdą”. Ich prawdą. Dziś uczniowie Litauera to nestorzy „polskiego” dziennikarstwa.

Wykop Skomentuj10
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale