46 obserwujących
85 notek
161k odsłon
  243   0

IPN i wolność badań

- Niejasne pozostają zasady i tryb ogłaszania konkursu na stanowisko Prezesa Instytutu. Nadal bowiem ogłoszenie publicznego konkursu na to stanowisko następować ma według zasad i w trybie określonym przez organ wewnętrzny Instytutu. Tymczasem materia ta powinna być moim zdaniem regulowana ustawą. Ponadto w wypadku innej przyczyny opróżnienia stanowiska Prezesa Instytutu niż upływ kadencji, niezbędne jest określenie, w jakim terminie Rada Instytutu ogłasza konkurs na to stanowisko i organu właściwego do
stwierdzenia wygaśnięcia kadencji.

- W sposób nieprecyzyjny określono sytuację, w której Rada Instytutu Pamięci wnioskuje o odwołanie Prezesa Instytutu Pamięci, jeżeli nie zostało przyjęte sprawozdanie z działalności Instytutu za dany rok kalendarzowy. Nie zostały bowiem określone przesłanki nieprzyjęcia tego sprawozdania, co faktycznie może doprowadzić do podporządkowania Prezesa Radzie, do całkowitej dowolności w ustalaniu tych przesłanek przez Radę.

- Co równie istotne, nie przewidziano obowiązku uzasadnienia negatywnej oceny Prezesa przez Radę. W praktyce decyzja ta może nie mieć zatem żadnych podstaw merytorycznych, a zewnętrzna (w tym parlamentarna) ocena tych okoliczności nie będzie możliwa. Warto przy tej okazji wspomnieć, że niekonsekwencję stanowi brak określenia relacji pomiędzy sprawozdaniem a informacją o działalności IPN, o której mowa w art. 24 ustawy o IPN, składanej raz do roku Sejmowi i Senatowi.

Myślę, że dostatecznie wszystkie te uwagi były w stanie wykazać jak niedobra jest to ustawa. Wprawdzie same wady formalne wystarczyłyby, żeby zwrócić na nie uwagę Wysokiego Senatu, ale największym złem ustawy w proponowanym kształcie jest zagrożenie dla wolności słowa i wolności nauki.

Ustawa uzależnia bowiem Instytut od aktualnego układu politycznego i niemniej niebezpiecznego wpływu interesów środowiskowych. Swoboda wypowiedzi oraz wolność badań naukowych stanowi istotę demokracji i jest niezbędna warunkiem dla realizacji innych praw obywatelskich. Dążenie do poznania prawdy o przeszłości narodu i państwa polskiego oraz bohaterach jej skomplikowanych dziejów oraz wolność publikacji historycznych ustaleń jest elementarnym przejawem korzystania z wolności słowa. Tak rozumiana wolność słowa jest warunkiem legitymizacji władzy publicznej, która traci tę legitymizację, jeśli ją podważa czy ogranicza.

Wydaje się jednak, że w tej ustawie chodzi o coś znacznie gorszego, o świadomie szerokie otwarcie drzwi dla ingerencji polityki w sferę badań nad przeszłością i próbę przejęcia kontroli nad narodową świadomością historyczną. Po dwudziestu latach kolo historii zatoczyło swój bieg i walka o wolność słowa i badań naukowych nabiera na nowo znaczenia.

Tak jak kiedyś to Państwo pisali w jej obronie petycje i listy otwarte, tak obecnie sami je otrzymujecie. Powinno to Wam dać do myślenia. Mam te listy ze sobą:

- poznańskiego środowiska naukowego, który do wczoraj podpisało już kilka tysięcy;

- w sprawie listów obronie IPN podpisany m.in. przez prof. Staniszkis, prof. Otwinowską, prof. Wiszniewskiego, Marka Nowakowskiego;

- stanowisko Komisji Krajowej „Solidarność";

- oświadczenie środowisk kombatanckich tj. zarządu głównego Światowego Związku Żołnierzy Armii Krajowej, Związku Powstańców Warszawy, Zrzeszenia „Wolność i Niezawisłość" Zarządu głównego Sybiraków;

- Komitetu Obrony Dobrego Imienia Polaków;

- list Zofii Korbońskiej, wdowy po Stefanie Korbońskim delegacie rządu londyńskiego na kraj;

- oświadczenie Przewodniczącego Rady Naukowej „Ius et Lex" Prof. W. Kieżuna;

- list Kardynała Gulbinowicza i abp. Tokarczyka.

Można powiedzieć: cóż to jest kilka tysięcy osób, które nie rozumieją racji wyższej polityki; cóż to są głosy tych czcigodnych starców, którzy nie rozumieją wymogów współczesnego życia...

Miałem wczoraj zaszczyt goszczenia niektórych z sygnatariuszy tych listów u siebie w urzędzie i jestem pod wrażeniem tego spotkania.

Są w historii momenty przełomowe, po których coś się dokonuje i nie jest już tak jak dawniej. Takim momentem jest ustawa podważająca niezależność badań historycznych w Instytucie Pamięci Narodowej.

 

Lubię to! Skomentuj2 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale