The Blue Light of Rigel
Prawda i Służba Innym
4 obserwujących
40 notek
5724 odsłony
  54   0

Hegel i "teza + antyteza = synteza" (1)

Tak jak obiecałem zajmę się Heglowskim "teza + antyteza = synteza". Dlaczego uznałem, że jest w tym coś wyjątkowego, co może być bardzo skuteczne, w praktyce.

Tak jak w metafizyce Arystotelesa mamy prawo nakazujące nam wyraźnie odróżnić prawdę od fałszu. To znaczy twierdzenie, które uznane jest za prawdę nigdy nie może znaczyć tego samego, co zdanie sprzeczne do tego twierdzenia.

Kierując się takim prawem zawsze będziemy musieli sprowadzić rzeczy do prawdy lub fałszu, a proces który do tego zaprowadzi zawsze będzie ograniczony do zastosowania tego samego prawa.

Tego typu sposób rozumowania ma swoje wady i zalety. Wadą jest to, że wszystko będzie działać tylko wtedy gdy będzie doprecyzowane i oparte o pracę intelektu. Intuicja bierze udział w takim rozumowaniu jako podpora zawierająca, wszystkie wcześniej zapamiętane i ulokowane w podświadomości procesy myślowe i ich wyniki, ale nie bierze czynnego udziału, jako kreatywnej siły uzupełniającej pracę intelektu.

Zaletą z kolei takiego rozumowania jest to, że możemy poznać prawdę, która będzie obiektywna dla wszystkich, dowodząc jej w 100%. Przekazanie komuś dalej i odebranie takiej prawdy nie wymaga pracy intuicji. Przetworzenie i prześledzenie takiego procesu myślowego i jego wyniki wykonanego przez kogoś innego, w tego rodzaju rozumowaniu, wymaga jedynie odpowiednio wysokiego poziomu koncentracji i sprawności intelektualnej.

Jak w takim razie sprawić, aby uwolnić się od rozumowania w sposób, który narzuca nam restrykcje, a zarazem nie stracić możliwości ujrzenia prawdy, to znaczy aby dalej dostrzegać informacje i nie wplątać się w zasłony iluzji.

To co proponuję, to to żeby na pohybel Arystotelesowi, na początek, nie wiązać się żadnym prawem, a założyć i zaakceptować pewną niedookreśloność, w tym co jest prawdą i fałszem, a zarazem założyć, że ta prawda i fałsz jednak istnieje... Jest to nawiązanie do Heglowskiego idei o jednym absolutnym bycie, który w swojej pierwotnej postaci jest Jeden.

Jest to mało precyzyjne założenie, ponieważ z jednej strony mamy coś co sugeruje subiektywizm naszej rzeczywistości, to że tak naprawdę "nic nie istnieje" (jest niedookreślone) i że dopiero gdy uznam coś za dany stan rzeczy, to dopiero stanie się to prawdą, tak jakby to nasz własny umysł odstawiał nam takie "przedstawienie."

A z drugiej strony mamy ściśle narzucone to, że mimo to, że rzeczy są względne, to znaczy, że zaczynam z pozycji jakiejś "względnej zupy", to ta zupa może mi dać konkretną rzecz do wyłowienia z niej, jak jakiś kawałek mięsa, który niech nam symbolizuje prawdę. Kulinaria w rozważaniach filozoficznych może nie są sprawdzoną formą konsumpcji tychże rozważań ;-), aczkolwiek zrobienie aluzji mięsa do prawdy, myślę, że w konsekwencji może wyjść (hipotetycznemu) komuś na zdrowie, gdy taką sugestię odbierze.

I tak. Czyż nie brzmi to znajomo, to co napisałem w dwóch powyższych akapitach? Fizycy pewnie znajdują pewne analogie. Jak na przykład superpozycja "cząstki." Na przykład zjawisko to pozwala na "przebywanie", w dwóch różnych miejscach tego samego fotonu i dopiero oddziaływanie/obserwacja pozwala odnaleźć jego konkretną pozycję.

I tą samą zasadę zaaplikujemy w przypadku "tezy + antytezy = syntezy." Mianowicie nie tworzymy żadnych odgórnych praw, które z góry, już od samego początku nas wiążą. Gdy patrzymy na "tezy + antytezy = syntezy" z góry widzimy "względną zupę informacji".  To jest pierwszy etap naszej przygody.

Drugim etapem jest proces analogiczny do tego, który jest znany fizyce, a mianowicie jest nim rozszczepienie fotonu. W sposobie rozumowania "tezy + antytezy = syntezy" nasz zbiór informacji, którym dysponujemy, jest rozprowadzany między tezę i antytezę. Tezą może być: spekulacja, teza, fakt, a antytezą tylko jedno, a mianowicie to co logicznie przeciwstawia się wybranej przez nas tezie. Teza/antyteza - analogicznie możemy to porównać do fotonów, które w tym samym czasie mogą znajdywać się w dwóch różnych pozycjach.

Jakość naszej syntezy będzie skutkowała trzema czynnikami. Jakością naszej tezy (czy to spekulacja czy fakt?) antytezy (czy jest logiczna czy nie?) i syntezy wynikającej z pracy naszej świadomości, która będzie głównie przejawiać się w pracy intuicji, ale nie będzie do tego wymagana logika, jako, że za część logiczną ma odpowiadać część "teza + antyteza".

Założenie jakie takie, że za część logiczną pracy naszych umysłów/świadomości odpowiada "teza i antyteza", gdzie w najlepszym przypadku "teza" jest faktem, a "antyteza" tego logicznie poprawnym zaprzeczeniem, a syntezę pozostawiamy świadomości (intuicyjnej części świadomości) tak aby twarde i logiczne myślenie (łamanie głowy) jak w przypadku dowodu przez zaprzeczenie nie było czymś blokującym dla intuicji, która może być czymś wyższym i pochodzącym na przykład od naszego Wyższego Ja. Za część "twardą"/logiczną odpowiada "teza + antyteza" na podstawie, której dalsze wnioskowanie intuicyjne się opiera, czyli za "syntezę").

"Synteza" oczywiście dalej może być użyta jako "teza", jest to jedna z możliwości. Synteza pochodząca z intuicji nie stanowi prawdy absolutnej, a więc nie ma wymagania do tego, aby była ona prawdą absolutną - czymś co wiemy na 100%. Jest to pewien etap, w dochodzeniu prawdy, w powrotnym łączeniu się z prawdą absolutną, procesem "doskonalenia ducha." Ten "duch" doskonali się cyklicznie, jak cyklicznie może być użyty przez nas, ten sposób myślenia.

Na zakończenie notki i uzupełnienie, dwa cytaty.

Hegel:

(...) ujmował on ducha jako absolutną substancję, czyli jednię, którą tworzą 2 strony świata, rozumna i przedmiotowa, przenikające się nawzajem, przeciwstawiające się sobie i powtórnie powracające do jedności.

Źródło: https://encyklopedia.pwn.pl/haslo/Hegel-Georg-Wilhelm-Friedrich;3910643.html

"Teza + antyteza = synteza":

(...) u G.W.F. Hegla — jako teoria rzeczywistości stanowiącej proces rozwoju ducha przez powstawanie i znoszenie przeciwieństw oraz metoda rozumowania polegająca na przechodzeniu od danego pojęcia (teza) do jego przeciwieństwa (antyteza) i łączeniu ich w wyższą jakość (synteza).

Źródło: https://encyklopedia.pwn.pl/haslo/dialektyka;3892423.html

Cdn... To dopiero początek. Kolejne części [ Hegel i "teza + antyteza = synteza"] niebawem. Nawiązania do fizyki nie pojawiły się bez powodu. Uważam, że wszystko co jest we Wszechświecie jest w jakiś sposób ze sobą połączone i warto się tych związków dopatrywać.

Lubię to! Skomentuj Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale