138 obserwujących
167 notek
1284k odsłony
  8877   0

Amerykanie wolą Czechów? Jan Styka, Alfons Mucha i „zaaresztowane obrazy”.

Musiał wzbudzać równie „silne emocje” w sercach trzech zaborców , bo tak  „streszcza go” bloger zbyneks.blox.pl  :”… Artysta Polskę przedstawia jako młodą przykutą do skały kobietę z szyderczą  tablicą i napisem: "Konstytucja 3 maja 1791 roku". U jej stóp leży zamordowany naród. Pod krzyżem gromadzą się tłumy wszystkich stanów, szlachta, chłopi i mieszczanie składają hołd naczelnikowi Tadeuszowi Kościuszce wiodącemu lud zbrojny w kosy do walki o wolność. Na kolanach jasnogórski paulin ksiądz Augustyn Kordecki i warszawski szewc Jan Kiliński. Szable unoszą wysoko generał Kazimierz Pułaski książę Józef Poniatowski, generał Henryk Dąbrowski. Natchniony Adam Mickiewicz na czele twórców i uczonych… Jest to największych rozmiarów i najstarszy wiekiem “półkownik” nie tylko PRLu, ale i tego wszystkiego co się za PRLem ciągnie .Obraz przechowywany jest obecnie w piwnicy muzeum Narodowego we Wrocławiu i  z powodu dużych rozmiarów NIGDY WE WROCŁAWIU NIE BYŁ WYSTAWIANY. ..”.
 

Nie jest to jedyny obraz, który wzbudził tak silne emocje. Kolejnym, który miał wyjątkowo dramatyczne koleje losu to druga  z kolei panorama,(pierwsza to: „Panorama Racławicka” 1894) namalowana w1896 r. za namową samego Paderewskiego pt. „Golgota” wspólnie z m.in.Tadeuszem Popielem i Zygmuntem Rozwadowskim. Było to i pozostało do dzisiaj  - największe dzieło religijne świata o rozmiarach 60 m na 15. Obraz przedstawia moment odczytania wyroku śmierci na Chrystusa przez oficera rzymskiego a w tle tzw. lud Jerozolimy.

Został on wystawiony po raz pierwszy w czasie II Zjazdu Katolickiego we Lwowie (pierwszy odbył się w Krakowie), na którym obejrzało go ok. 50 tysięcy ludzi. Zjazd Katolicki zgromadził wiele tysięcy uczestników spośród ziemiaństwa i inteligencji oraz polskiego kleru katolickiego i greko-katolickiego.  Oficjalnie prezentowane były m.in. odczyty o sztuce religijnej.

Twórca przed przystąpieniem do pracy wyjechał do Ziemi Świętej dla odbycia „studiów w terenie” a sam Paderewski wybudował w Warszawie na ul. Karowej 28 (obok swojego Hotelu Bristol) specjalny budynek dla prezentacji stałej tego dzieła. Do roku 1900 było ono wystawiane m.in. w Moskwie i Kijowie.

W 1898 r. Jan Styka namalował kolejną panoramę: „Męczeństwo chrześcijan w cyrku Nerona” i obraz ten za namową m.in. Henryka Sienkiewicza został przez artystę przedstawiony w trakcie Wystawy Światowej w Paryżu, gdzie zebrał wiele pozytywnych recenzji. Sam Sienkiewicz zamówił u Styki ilustracje do luksusowego wydania „Quo Vadis”, które wówczas było super-hitem.

Na Wystawie Światwej w Paryżu zostaje zauważony również  jako „twarz Secesji” – Alfons Mucha. Obaj artyści będą mieszkać sobie w Paryżu przez następne lata i tworzyć, każdy „w swoim fachu”.

Dzięki zauważeniu obu artystów i ich dzieł na Wystawie Światowej w Paryżu w 1900 r. dochodzi do bardzo ciekawego „skrzyżowania losów” w związku z następną Wystawą Światową. Tym razem jest to Światowa  Wystawa w St. Louis w USA. Początkowo planowana na 1903 r. na stulecie zakupienia od Francji  przez USA – tzw. Terytorium Luizjany, którego wielkość w owym czasie była równa wielkości USA z roku 1803.

Ameryka chciała świętować setną rocznicę największego biznesu „wszechczasów”, przy którym zakup Alaski od cara rosyjskiego – po prostu blednie.

Otóż w 1803 r. po „konsultacjach” ze znanym z uczciwości i odporności na korupcję francuskim ministrem spraw zagranicznych Talleyrandem, dokonanych z „byłym krajanem” a wówczas przedstawicielem Stanów Zjednoczonych niejakim Pierrem Samuelem du Pont de Nemours, synem zegarmistrza i hugenotem a w młodości „wylansowanym” na dworze Ludwika XV  „w kręgach” metresy Madame de Pompadour.

W swoim burzliwym życiu francuski hugenot du Pont de Nemours był  m.in. „zatrudniony” w 1774 r. przez Króla Stasia do zorganizowania w I Rzeczpospolitej Komisji Edukacji Narodowej dla polskich katolików, w 1789 poparł „rewolucję francuską” ale też „bronił własną piersią Ludwika XVI przed motłochem”,  w 1799 r. wyemigrował z rodziną z Francji  do Stanów Zjednoczonych Ameryki . A w 1803 r.okazał się „patriotą amerykańskim”  i „pomysłodawcą zakupu Luizjany od Francji”.

No i po jego „negocjacjach z Talleyrandem” – Francja „pozbyła się” na rzecz USA terytoriów wokół rzeki Mississipi aż do Nowego Orleanu o powierzchni ok. 2,4 mln kilometrów kwadratowych za śmieszną kwotę 60 mln franków (ok. 11 mln USD) i anulowanie długu  w wysokości 18 mln franków.  Operację zakupu kredytował  londyński Bank Baringsa, mimo, że Wielka Brytania pozostawała wówczas w stanie wojny z Francją.

A „zdolny hugenot” założył dynastię , która przez cały wiek XIX należała do najbogatszych „właścicieli USA” „na bazie produkcji prochu”.

Tak więc w 1903 roku Amerykanie mieli co świętować a Francuzi jakby mniej. Z tej okazji lokalne władze St. Louis przy poparciu rządu „centralnego” zafundowały sobie i światu największą jak dotąd Wystawę Światową, która pochłonęła dziesiątki milionów dolarów i zgromadziła w kilkudziesięciu pawilonach na kilkuset hektarach wystawy wielu krajów i narodów oraz wystawy tzw. tematyczne.

Lubię to! Skomentuj169 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale