Okiem ogrodnika
Rodzina i społeczeństwo, czyli - jak żyć?
85 obserwujących
1370 notek
504k odsłony
  837   0

Wojna rządu z Narodem. Katastroficznie

Trzecia sprawa –to zaopatrzenie w żywność. Należy dążyć do produkcji uzupełniającej dostawy rządowe. Można się liczyć ze znacznym ograniczeniem dostaw żywności, a własna produkcja może je uzupełnić i wzbogacić. Ważne w chwili obecnej, gdy ten problem jeszcze nie występuje), aby poznać tajniki rolnictwa – przy braku dostępu do netu nie będzie wiadomo jak opiekować się roślinami. Choćby znajomość terminów agrotechnicznych, czy cyklu produkcji. Tej wiedzy nie będzie skąd uzyskać, już nie mówiąc o potrzebie własnych doświadczeń.

Oczywiście – dochodzi też sprawa chowu zwierząt domowych; jak się doi kozę? ;-)))

Czwarta kwestia - edukacja.

To, co się dzieje obecnie – woła o pomstę do nieba. O ile ostatnie 30 lat było powolnym zaniżaniem poziomu kształcenia, to obecnie jest to już świadoma zapaść, gdzie rząd przyznaje się do obniżania wymagań (matury). Czyli Polacy mają być ciemni, głupi, niewykształceni – nadający się tylko do prostych prac pomocniczych.

Konieczne jest własne zadbanie o poziom kształcenia. Obecnie można to robić w formie tworzenia grup młodzieży licealnej, gdzie realizowany byłby program zwiększonych wymagań.

Być może sensowne będzie (w przyszłości) korzystanie z usług nie tylko zawodowych nauczycieli, ale także np. dobrze wykształconych sąsiadów, zwłaszcza seniorów. Przy braku innych źródeł – ich wiedza może być bardzo przydatna.

Piąta sprawa. Ochrona zdrowia.

Na pewno dostęp do szpitali będzie ograniczony, także do medykamentów wymagających szczególnych warunków przy produkcji. W czasie wojny – zawsze była silna kontroli szpitali i medykamentów.

Co można zrobić? Rozwijać wiedzę o ziołach. Ich działanie bywa silniejsze od stosowanych „pigułek”. Tę wiedzę należy rozwijać i kultywować.

I na koniec.

Należy utrzymywać i rozwijać kontakty towarzyskie i środowiskowe. To choćby z racji „otorbienia” potencjalnych donosicieli, ale też poznania możliwości sąsiadów. Ich wiedzy i przydatności.

Być może warto tworzyć takie grupy wzajemnego wsparcia przy np. parafiach (jeśli księża są godni zaufania – należy zdawać sobie sprawę, że są oni w pierwszej kolejności infiltrowani), ale też wokół różnych inicjatyw lokalnych – koła gospodyń, straż pożarna, koła zainteresowań o charakterze lokalnym itd.

Takie grupy mogą też być nastawione na pomoc wzajemną i wspieranie środowiskowe.

Kończąc. Są tu dwie kwestie. Jedna, że potrzeba wskazanych działań będzie się sukcesywnie ujawniała wraz z pogarszaniem się sytuacji. Druga, że możliwości tych działań – będą coraz bardziej ograniczone. Warto więc już teraz zacząć się do nich przygotowywać mając nadzieję, że nie będą w ogóle potrzebne.


Lubię to! Skomentuj22 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Komentarze

Inne tematy w dziale Społeczeństwo