Krzysztof J. Wojtas Krzysztof J. Wojtas
30
BLOG

Scenariusz wojny na Bliskim Wschodzie

Krzysztof J. Wojtas Krzysztof J. Wojtas Polityka Obserwuj notkę 2
Chyba nie ma się co łudzić odnośnie pokojowego rozwiązania. Analitycy sugerują 90% szans na kinetyczne rozwiązanie.


Czy dziwi, że USA jeszcze nie zaatakowały Iranu?

To, że tak się nie stało, dowodzi przeszacowania w ocenach sytuacji przez gremia USA/Izraelskie. Chodzi o skalę wystąpień antypaństwowych w Iranie.

Po prostu sądzono, że skala walk będzie dużo większa. Na tyle, by USA zdążyły włączyć się do walk.

Tymczasem Iran uporał się gładko i szybko z rewoltą, a skala ofiar, aczkolwiek spora, nie była ceną wygórowaną. Zwłaszcza, że ujawniły się struktury antypaństwowe (głównie Żydzi), a dodatkowo Iran ma 800 zakładników, którzy zostaną straceni przy inwazji USA.

Ale nawet przy błędnych kalkulacjach, Iran stanowi zagrożenie dla Izraela z tej racji, że nie podporządkował się judaistycznej dominacji. To wystarcza do podjęcia akcji przeciwko niemu.

W efekcie USA zmuszone są wysłać w rejon konfliktu kolejny lotniskowiec.

Czy faktycznie do poskromienia Iranu potrzebne są aż tak duże siły?

Chyba tak, zwłaszcza, że przecież w czerwcu Izrael przegrał tę "potyczkę". Tym razem strona USA/izraelska chce zakończyć "sprawę Iranu".

Czy uda się to zrobić? Warto zauważyć, że Iran posiada znaczny potencjał w postaci dronów dalekiego zasięgu, a także rakiet balistycznych i pewnej ilości rakiet hipersonicznych. Ma także rozbudowane asymetrycznie siły morskie.

W sumie stanowi duże zagrożenie zarówno dla USNavy, jak baz amerykańskich w regionie, ale też, i to trzeba podkreślić, dla Izraela.

Z kolei USA nie chcą angażować sił lądowych, a stosować uderzenia powietrzne i rakietowe.

Czy to wystarczy do upokorzenia Iranu?

To, co można powiedzieć o zbliżającym się konflikcie, to to, że podstawą będzie "oślepienia " przeciwnika, czyli zakłócenie łączności i systemów ostrzegania. Ten kierunek jest oczywisty.

Ale pojawia się jeszcze inna sprawa. Chodzi o możliwość wystrzeliwania rakiet i dronów.

Iran posiada głęboko ukryte w skalnych sztolniach siły rakietowe i one nie zostaną zniszczone uderzeniami rakietowymi, czy pociskami wystrzeliwanymi z samolotów. Do tego potrzebna byłaby broń jądrowa.

Ma to jednak swoje słabe strony. Te rakiety trzeba ustawić na stanowiskach startowych, określić namiary i wystrzelić. Można sądzić, że potrzeba po temu od kilku do kilkunastu minut.

I właśnie dlatego USA chcę uzyskać tak duże nasycenie samolotów w rejonie walk, aby uniemożliwić odpalanie rakiet.

Stąd trzy lotniskowce + przebazowania lotnictwa na teren przyszłych walk. Także latające cysterny są istotnym elementem taktyki "zakrycia" nieba.

Względem Izraela jest to szczególnie ważne, gdyż "żelazna kopuła" okazała się durszlakiem.

Poprzednia edycja ataku na Iran faktycznie dała pełne panowanie w powietrzu Izraelczykom, ale na tym się ich możliwości skończyły: nie byli w stanie zniszczyć infrastruktury obrony irańskiej mimo wyeliminowania znacznej części dowództwa irańskiego.

Taki jest scenariusz. Czy będzie realizowany? Na pewno Iran nie da się drugi raz zaskoczyć, ale czy systemy radarowe i łączność obroni się ? Trudno powiedzieć. Możemy być świadkami bardzo asymetrycznych zdarzeń.

W moim przekonaniu - ten konflikt, niezależnie od tego, czy wybuchnie, czy też zostanie wstrzymany, zwiastuje koniec dominacji USA jako światowego hegemona.

Bo przy polubownym zakończeniu, USA "stracą twarz", a wiele państw przestanie brać pod uwagę "podpowiedzi" USA.

Jeśli zaś konflikt wybuchnie - USA poniosą tak duże straty, że nie będą skłonne brać udziału w kolejnych awanturach i faktycznie wycofają się na zachodnią półkulę.

Obserwujmy tę sytuację z zainteresowaniem, gdyż "nasza chata z kraja" i nie będziemy zmuszani do udziału w hucpie, a możemy być obiektywnymi obserwatorami.

członek SKPB, instruktor PZN, sternik jachtowy. 3 dzieci - dorośli. "Zaliczyłem" samotnie wycieczkę przez Kazachstan, Kirgizję, Chiny (prowincje Sinkiang, Tybet _ Kailash Kora, Quinghai, Gansu). Ostatnio, czyli od kilkudziesięciu już lat, zajmuję się porównaniami systemów filozoficznych kształtujących cywilizacje. Bazą jest myśl Konecznego, ale znacznie odbiegam od tamtych zasad. Tej tematyce, ale z naciskiem na podstawy rzeczypospolitej tworzę portal www.poczetRP.pl

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (2)

Inne tematy w dziale Polityka