2 obserwujących
16 notek
4081 odsłon
  350   0

Brawo panie Ambasadorze

W Brandenburgii, w prastarych polsko - słowiańskich ziemiach odbyła się uroczysta sesja landtagu na temat 30-lecia przyjaźni polsko - niemieckiej. Już samo określenie o przyjaźni budzi spore wątpliwości, nie ma takiej przyjaźni i by ć nie może, wpierw niech Niemcy zapłacą reparacje wojenne, zapłacą za śmierć milionów Polaków, za zniszczenie Polski, wtedy można będzie zacząć rozmowy o dobrosąsiedzkich stosunkach, w później o przyjaźni.

Na tym posiedzeniu w landtagu wystąpił Ambasador Polski pan Przyłębski co der onet nazwał prawie że skandalem dyplomatycznym. Powiedział:

"Pięciu niemieckich korespondentów w Warszawie rujnuje 30 lat polsko-niemieckiego pojednania i porozumienia"

I gdzie tu skandal, niemiaszki się wzburzyli, zaczęli szwargotać w tej swojej mowie nienawiści. Tak, tak, język niemiecki jest sam w sobie językiem nienawiści. Wiedzą o tym ci co przeżyli niemiecką okupację, obozy koncentracyjne, jenieckie, a ilu nie przeżyło i nie mogą potwierdzić?

Czasami zaglądam na DW aby się przekonać co też nasi "przyjaciele" z Niemiec myślą o nas. Portal jest redagowany w języku polskim. Muszę stwierdzić że tłumaczenie mowy nienawiści czyli języka niemieckiego na język polski nie powoduje, że tekst przestanie być mową nienawiści. Niemcy nas nienawidzą, zabrakło im czasu, po żydach w Auschwitz paleni byliby Polacy. Stąd ta nienawiść, nie udało im się rozwiązać kwestii wschodniej, nie udało im się uzyskać przestrzeni życiowej.

Lubię to! Skomentuj23 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Polityka