2 obserwujących
41 notek
9667 odsłon
  152   2

Zatrzymać wojnę na Ukrainie? Ale jak.

Chyba już wszyscy chcą żeby ta wojna się zakończyła. Macron też by chciał, Putin też, tylko brakuje mu zdobycie Mariupola i uzyskania lądowego połączenie Rosji z Krymem. Wtedy Rosja będzie pierwszym orędownikiem pokoju. Gołąbki pokoju będą wysyłane w świat, a Putin w zachodnich demokracjach uzyska miano pragmatyka, który chce zakończyć wojnę. Problemem może być wytłumaczenie światu czemu kończy pokojową misję na Ukrainie bez uzyskanie zakładanego celu, czyli wyrwania Ukrainy z rąk faszystów,? To proste, żeby ulżyć cierpieniom ludu w wojnie z faszystami.. 

Obecnie na pokój się więc nie zanosi, wszystko zależy od obrońców Mariupola. Na pewno taka narracja kiełkuje już w gabinetach junty moskiewskiej, brak tylko tego jednego miasta.  Zawarcie pokoju mogłoby oznaczać, że "pokojowe" siły Rosji wycofają się spod Kijowe, ale Rosja zatrzymuje całe pobrzerze morza Azowskiego i cały Donbas z Charkowem. A co z Ukraińcami z tych terenów, ktoś zapyta? Ano będą się mogli starać o obywatelstwo rosyjskie. wtedy będą mogli powrócić do ruin swoich domów i zakładów pracy, które już nie istnieją. Dla Berlina i Paryża to nie będzie istotne, można przecież jakieś byle co napisać i podpisać, czego się nie zrealizuje.

Czy taki scenariusz jest możliwy? Oczywiście, ale wtedy miliony uchodźców pozostało by w Polsce i gdzieś tam, ale UE miałoby kolejny powód żeby Polskę karać za niewłaściwe traktowanie ukraińskich uchodźców, ich zakwaterowanie w trudnych warunkach klimatycznych, za wyżywienie i zmuszanie do pracy. Powód taki sam jak praworządność , można by się nad ukraińskimi dziećmi pochylić. Liberały na zachodzie mieliby nad kim wylewać łzy i wyrażać zatroskanie.

Czy jest jakaś alternatywa? Inne zakończenie konfliktu? Wg mojej oceny sytuacji nie ma innej możliwości zakończenia tej wojny. Trudno nawet przypuszczać żeby Rosja się poddała i ustąpiła z Ukrainy, albo Ukraina skapitulowała, Ale jeśli nawet, to przecież na zrujnowane tereny nikt nie powróci, zostaną w Polsce i gdzieś tam jeszcze. Wojna bez rozstrzygnięcia pomimo podpisania traktatów jest nadal wojną. Zresztą dla Rosji podpisane traktaty ważą tyle ile waży papier zapisanych z ich zapisem...

Czarno to widzę. Brutalność putinowskich żołdaków przebija wszystko co świat widział w XX wieku, a był to wiek niesłychanych okrucieństw i wiek zagłady milionów ludzi. Dziś dzięki internetowi i TV widzimy to wszystko na żywo. I to jest straszne.

Lubię to! Skomentuj Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale