0 obserwujących
30 notek
13k odsłon
1944 odsłony

Szarża Sobieskiego

Wykop Skomentuj31

Nauczyciele V Liceum Ogólnokształcącego im. Augusta Witkowskiego w Krakowie w sposób precyzyjny wypunktowali najważniejsze kwestie oświatowe, pod którymi i my się podpisujemy. Chcemy wierzyć, że nasz list i zawarte w nim emocje skłonią Panią do przemyśleń i podjęcia stosownych działań. W obecnej sytuacji nazwa „Szkoła Prezydencka”, która wyróżniała nas spośród innych placówek, przestała już być powodem do chluby.”

Zmiana sposobu zwracania się do adresata listu z początkowego „Ty” na późniejsze „Pani” jest podstawowym błędem, każdy kompetentny polonista to powie. Może też być niegrzecznością.

A prestiż szkoły nie polega na nazywaniu jej „prezydencka” (swoją drogą, jako krakowianin pierwszy raz o tym nazwaniu słyszę). Szkoła to nie jest zupa z warzyw, która dzięki temu przymiotnikowi zrobiła karierę podczas dwóch kadencji pewnego korpulentnego prezydenta. A twierdzenie o zmianie społecznej konotacji tego przymiotnika za sprawą milczenia adresatki listu brzmi cokolwiek infantylnie.

"Chcielibyśmy też podkreślić, że nasz list nie jest inspirowany przez nikogo z zewnątrz.

Strajkujący Nauczyciele

II Liceum Ogólnokształcącego im. Króla Jana III Sobieskiego w Krakowie”

I to jest najsmutniejsze: oni sami z siebie tak napisali. To skąd ta młodzież ma brać epistolarne wzorce?

A co do gimnazjów, których likwidacja jest obecnie wskazywana jako initium omnium malorum, to mam na temat skutków ich wprowadzenia zdanie ugruntowane od dobrych kilkunastu lat.

Wszedłem wtedy na dyżur do naszej kancelarii, przywitałem się z kilkorgiem aplikantów, a jeden z nich mówi: „Panie mecenasie, dziś jest jedenasty września”. „I?” –pytam.

„No, data historyczna!”. Na co ja – „Jedenasty września, to chyba był początek bitwy pod Tarnobrzegiem, stoczonej w 1939 r. przez Armię Kraków. To o to Państwu chodzi?”. Widzę, że wszyscy zgłupieli, więc pytam dalej - „Kto dowodził Armią Kraków” - cisza. „Kto był Naczelnym Wodzem” - cisza. „Jakieś inne nazwiska z Września 1939? Kutrzeba? Szylling? Kleeberg? Raginis? Sucharski? Dobrzański?” - cisza.

Mówię „Rany Boskie.”

Na co aplikanci odzyskali mowę i jeden przez drugiego zaczęli tłumaczyć: „no bo my akurat trafiliśmy na utworzenie gimnazjów i przez to trzy razy uczyliśmy się o Górnym Egipcie i Kodeksie Hammurabiego, a ani razu nie doszliśmy do wieku XX!” . „To ja za tydzień zrobię wam sprawdzian z wojny obronnej 1939! I obejrzeć mi film Hubal!”

Za tydzień podeszła do mnie aplikantka, której dziadek nota bene był saperem w Armii Kraków i mówi: „Obejrzałam. Płakałam”.

Potem sprawdziłem – po 1998 r zrobiła się kilkuletnia wyrwa edukacyjna, nie tylko w dydaktyce historii. Tego już nikt u tych młodych ludzi nie nadrobi. Gdy któregoś dnia na wykładzie użyłem słowa „pochodna”, studenci spytali, co to znaczy. Nie mieli matematyki na maturze. Gadałem o tym z wieloma nauczycielami. Wszyscy gładko podzielili moje oburzenie i wszystko zwalili na gimnazja. Które teraz na odwyrtkę stały się przedmiotem masowej nostalgii. A nawet milczenie w ich temacie okazuje się być zbrodnią godną medialnego napiętnowania.

Stefan Płażek

Wykop Skomentuj31
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Społeczeństwo