67 obserwujących
331 notek
371k odsłon
  477   0

Dlaczego JOW

Obecny kodeks wyborczy to bubel prawny - poziom republiki bananowej.
Obecny kodeks wyborczy to bubel prawny - poziom republiki bananowej.

Wklejam notkę Rebeliantki (Krysi Górzyńskiej) sprzed 3 lat. Jestem pewien że mnie za to nie pozwie :))

http://rebeliantka.neon24.pl/post/26653,gdyby-posel-kozak-byl-anglikiem-o-polskich-absurdach-wyborczych-cd

Uczyniłem to poniekąd z desperacji w odpowiedzi na ściemy żenione przez socjologa Flisa, który raczy ogłupiac maluczkich

http://jaroslawflis.salon24.pl/647151,angielska-ruletka

 

Gdyby poseł Kozak był Anglikiem – o polskich absurdach wyborczych cd.

Wybory do Sejmu w Polsce, to prawdziwa katorga dla kandydatów i wielkie utrudnienia dla wyborców w dokonaniu rzeczowego wyboru. Porównajmy polski kodeks wyborczy z ordynacją i praktyką wyborczą w systemie anglosaskim.



Obecna kampania wyborcza do Parlamentu RP ujawniła dobitnie potężne trudności, z którymi zmagają się kandydaci pragnący ubiegać się o miejsca w Zgromadzeniu Narodowym.

Trudności te konstytuuje zarówno Kodeks Wyborczy, jak i praktyka funkcjonowania Państwowej Komisji Wyborczej i podległych jej Komisji Okręgowych.

W poprzedniej notce pisałam o barierach w rejestracji kandydatów do Sejmu i Senatu. W Wlk. Brytanii wystarczy zebrać 10 podpisów poparcia podczas rejestracji kandydatów do Izby Gmin, w Polsce muszą być tworzone specjalne komitety wyborcze, przy czym „niepartyjne” - aby być zarejestrowanymi przez PKW - muszą zebrać 1000 podpisów popierających ich obywateli.  Następnie kandydaci do Sejmu muszą dodatkowo zgromadzić 5 tysięcy podpisów na listach poparcia, aby móc się zarejestrować w komisjach okręgowych. Dla kandydatów do Senatu liczba koniecznych do zebrania podpisów wynosi 2000.

Trudności z rejestracją są potęgowane przez „woluntarystyczne” działania komisji wyborczych, które w sposób dowolny oraz bez jednoznacznych ustawowych sankcji za „dowolność” w działaniu, kwalifikują podpisy poparcia jako ważne lub nieważne. W tym roku wiele decyzji Komisji Wyborczych jawiło się jako wysoce wątpliwych. Kilka Komitetów Wyborczych złożyło skargi i zawiadomienia o przestępstwie PKW. W jednym przypadku Sąd Najwyższy uznał – w wyniku złożonej skargi - decyzję PKW o odmowie rejestracji komitetu wyborczego za niezasadną, uznając iż PKW w sposób niezgodny z Konstytucją kwalifikowała głosy poparcia jako nieważne. Więcej tutaj oraz w innych notkach na blogach Łażącego Łazarza i Pawła Pietkuna.

Niektóre pokrzywdzone komitety wyborcze występują w tym roku o powtórzenie czynności wyborczych, ustalenie nowego terminu wyborów i rzeczowo dowodzą, że – wobec już popełnionych przez PKW „błędów” czy też przestępstw – tegoroczne wybory nie mogą być ważne (źródło – jak wyżej: blogi Łażącego Łazarza i Pawła Pietkuna).

Woluntaryzm działania Komisji Wyborczych jest ułatwiony przez istnienie wielu luk prawnych w Kodeksie Wyborczym oraz niekonstytucyjność wielu jego rozwiązań (bliższe dane: źródło – jak wyżej).

Obecny Kodeks Wyborczy jest absurdalny z punktu widzenia czynnego i biernego prawa wyborczego. Stawiam tezę, że Kodeks ten radykalnie komplikuje kandydatom prowadzenie kampanii wyborczej, w tym dotarcie z wystarczającą informacją wyborczą do zainteresowanych, a wyborcom skrajnie utrudnia dokonanie rzeczowego wyboru. Nadto nie zapobiega - w wystarczającym stopniu - błędom podczas zliczania oddanych przez wyborców głosów.

Moim zdaniem Kodeks jest niezgodny z Art. 96 ust. 2 Konstytucji.



JOW dla super mega opornych

Poseł Zbigniew Kozak z prof. Kolowrockim

 

Poseł Zbigniew Kozak z PiS i wyborcy w okręgu  do Sejmu nr 26

Bariery stwarzane przez polski Kodeks Wyborczy przedstawię na przykładzie trudności, które musi pokonać  kandydat do Sejmu w w okręgu nr 26 - bardzo aktywny poseł PiS z Gdyni – Zbigniew Kozak.

Jak wiadomo, wybory do Sejmu w Polsce odbywają się w systemie proporcjonalnym  w  nierównych pod względem wielkości, dużych,  wielomandatowych (od 8 do 20) okręgach wyborczych. Próg ustawowy wynosi 5% dla pojedynczych partii, 8% dla koalicji wyborczych i jest ustanowiony na poziomie krajowym. Do obsadzenia jest 460 mandatów, a ich przydział odbywa się przy użyciu metody d'Hondta. Wyborcy oddają jeden głos preferencyjny na wybraną listę wyborczą.

W Wielkiej  Brytanii wybory do Izby Gmin odbywają się w systemie większościowym w jednomandatowych niewielkich okręgach wyborczych (około 70 tysięcy mieszkańców). Nie istnieją żadne progi wyborcze. Do obsadzenia jest 650 mandatów Member of Parliament. Wyborcy oddają jeden głos na jednego wybranego kandydata.

Porównajmy parę danych:

Okręg Nr 26, z którego kandyduje poseł Zbigniew Kozak (dane z tego roku):

  • Granice okręgu: powiaty bytowski, chojnicki, człuchowski, kartuski, kościerski, lęborski, pucki, słupski, wejherowski, Miasta na prawach powiatu: Gdynia, Słupsk oraz obwody głosowania na polskich statkach morskich
  • Liczba mieszkańców: 1 178 950
  • Liczba wyborców: 929 897  
  • Mandatów: 14
  • Liczba komitetów, które zarejestrowały listy: 7
  • Liczba kandydatów ze wszystkich list: 188
  • Liczba mieszkańców przypadająca na 1 mandat: 84 210
  • Liczba wyborców przypadająca na 1 mandat: 66 424
  • stosunek liczby wyborcy/mieszkańcy 78,87%

Wielka Brytania – wielkości średnie

Lubię to! Skomentuj3 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale