67 obserwujących
69 notek
441k odsłon
  38506   1

Lonek Skosowski: koniec żydowskich kolaborantów Gestapo

 

      23 stycznia 1944 r. komuniści meldowali, że ich „organizacja 

krakowska kompletnie rozbita… Aresztowania są rezultatem kilkumiesięcznej, systematycznej pracy Gestapo”. Prowokację zorganizował żydowski konfident policji niemieckiej Diamant i jego ludzie.11

 

    19 lutego 1944 r. żydowska konfidentka Gestapo

zadenuncjowała komórkę AK zakamuflowaną w firmie „Auto-Sped” w Warszawie. Żołnierze konspiracji zostali zaaresztowani a następnie rozstrzelani.12 

 

      Nie znamy ani skali ani natężenia tego zjawiska. Jasne jest jednak dlaczego członkowie konspiracji traktowali każdego podejrzanego o współpracę z niemieckim aparatem terroru jako śmiertelne zagrożenie. Bezwzględnie wykonywano na nich wyroki śmierci. Naturalnie żadnego znaczenia nie odgrywał tutaj wiek, płeć, wierzenia religijne, czy etniczne korzenie podejrzanych. Niektóre egzekucje były wynikiem długiego i dogłębnego dochodzenia. Inne wykonywano kierując się intuicją,

niejako odruchowo, w samoobronie. Nie można wykluczyć, że w tym drugim wypadku dochodziło do pomyłek.

     

Przedstawione poniżej dwie relacje są przyczynkiem zarówno do walki  z agenturą Gestapo jak i do stosunków polsko-żydowskich. Autorem pierwszej jest Maria Ossowska, a drugiej Janusz W. Cywiński. Dotyczą one likwidacji przez żołnierzy Armii Krajowej (a w tym harcerzy) 14 agentów Gestapo wraz z Leonem Skosowskim, oraz wcześniejszego, nieudanego zamachu na tego konfidenta. Likwidacja odbyła się w listopadzie 1943 r. w Warszawie.13

 

     Natomiast pierwsza akcja AK (wspólnie z Żydowskim Związkiem Wojskowym)14 miała miejsce jeszcze w sierpniu 1943 r. w Hotelu Polskim. Hotel Polski był centrum ogromnej prowokacji Gestapo skierowanej przeciw Żydom w stolicy. Brała w niej udział nie tylko grupa Skosowskiego. Pewną rolę odegrała również powiązana z NKWD komunistyczna ekipa infiltrująca pod kierownictwem Bogusława Hrynkiewicza („Aleksander”) skrajnie prawicową organizację Ruch „Miecz i Pług”. Wywabiono z bezpiecznych kryjówek około 3,500 osób.

Większość z nich zapłaciła ogromne łapówki za fałszywe obietnice Gestapo wypuszczenia ich na paszportach państw neutralnych (do Ameryki Łacińskiej). W rzeczywistości wysłano ich do komór gazowych w Auschwitz.15

       Armia Krajowa zastrzeliła przynajmniej niektóre osoby zamieszane w tę zbrodnię. Część z nich to Żydzi, którzy współpracowali z Gestapo. Jak widać, wbrew obowiązującym na Zachodzie stereotypom, zdarzało się, że zabijanie osób pochodzenia żydowskiego przez polskie podziemie niepodległościowe było nie tylko w pełni uzasadnione, ale też całkowicie usprawiedliwione.16 Co więcej, przedstawiane poniżej fakty rzucają światło na komunistyczne kalumnie, że warszawscy harcerze śledzili, denuncjowali, a nawet zabijali Żydów. Okazuje się, że harcerze rzeczywiście śledzili, ale były to osoby pochodzenia żydowskiego związane z narodowo- socjalistycznym aparatem terroru.  

                Relacja nr 1

                             Maria Ossowska17 

 

                         Zamach w Hotelu Polskim18 

 

W dobrej konspiracyjnej grupie nikt nie wiedział dokładnie gdzie należał, czy jak się nazywał dowódca. Tylko tych kilku na górze wiedziało. Ludzie walczący w Powstaniu mieli inne warunki, znali się, nie bali się wiedzieć. Jak Alka19 tłukli na Gestapo, to on nie chciał wiedzieć jak kto się nazywa. Cieszył się, że nic nie wie, bo z niego wybić nie mogą. I tak miał dosyć zmartwienia żeby swoich nazwisk nie poplątać, bo był na fałszywych papierach jako uciekinier przed poborem do niemieckiej armii rodem z Pomorza. Wszystkie informacje [o oddziale] przyszły dopiero 20 lat po wojnie od kolegi z konspiracji, mieszkania i obozu. Nazywał się Edek Łopatecki, uciekł z obozu, walczył w Powstaniu, dostał V.M. i rozpłataną twarz. Jeszcze zdążył dać w czapę – jak mówili – gestapowcowi co się nad nim znęcał…. Tak więc Alek był w ZWZ-AK, oddział Bończa, kompania 103, dowódca rotmistrz Edward Sobeski. Był też kontakt na 2 pluton dowódca por. „Wilk” – Jan Sękowski.

 Alek i Edek dostali rozkaz wykonać wyrok na Lolku Skosowskim i jego towarzyszu o nazwisku Adam Żurawina [sic Adam Żurawin20]…. Sprawa ta odbywała się między końcem kwietnia 1943 roku (upadek Powstania w Gecie), a sierpniem 1943 gdy Alka aresztowano w Hotelu Polskim. Otóż jakoby Żydowski Związek Wojskowy prosił o przechowanie dwóch swoich bojowców. Chłopcy ci przed powstaniem robili zamach na Lolka Skosowskiego w getcie, gdzie zginęli ludzie z jego otoczenia, ale nie on.21 Bojowcy ci nazywali się Łopata i Turower. Więc Alek i Edek wyciągnęli gdzieś z włazu kanałowego ich obu i zabrali do domu gdzie mieszkali na ul. Moniuszki 8. Dozorczynią tam była matka Edka i miała klucze do pustego na razie mieszkania po pianiście o nazwisku Wiłkomirski. Przemieszkali tam 2 miesiące.

Była tam nawet kobieta i ciągłe kłótnie i hałasy. Gdy trzeba było zmienić locum,dorożka cena 500 zł. czyli góral i wyciągnięta spluwa,22 gdy dorożkarz wahał się brać Żydów.

Lubię to! Skomentuj54 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale