201 obserwujących
1303 notki
1170k odsłon
  435   2

Powojenna dyskryminacja przeciwników Hitlera (2)

       Charakterystyczne było, iż honorowano nieomal wyłącznie dysydentów związanych z próbą zamachu stanu z 20 lipca 1944 roku. Zaakceptowanie innych grup dysydentów napotykało ciągle opory. Społeczeństwo niemieckie w dalszym ciągu potępiało wszelkie formy sprzeciwu wobec reżimu, którego mieli się dopuścić zwykli ludzie.


       Ignorowano również istnienie środowisk młodzieżowych, które oparły się propagandzie III Rzeszy i aktywnie występowały przeciw reżimowi. W publicystyce lat pięćdziesiątych i sześćdziesiątych okresu powojennego dominowały także poglądy dyskryminujące całą generację pokolenia dorastającego w latach 1933–1945. Uparcie powtarzano pogląd, że w pełni uległo ono propagandzie hitlerowskiej i stało się nośnikiem ideologii reżimu.


         Podobnie traktowano emigrantów z III Rzeszy, nie chcąc  zaakceptować działalności opozycyjnej prowadzonej za granicą przeciwko reżimowi hitlerowskiemu, a tym bardziej jej uhonorować. W przekonaniu większości środowisk jakakolwiek forma współpracy z aliantami zachodnimi była zdradą narodu niemieckiego.


        Bundeswehra przyznała się oficjalnie do oficerów związanych z próbą zamachu stanu dopiero 20 lipca 1959 roku. Wówczas to generalny inspektor Bundeswehry Adolf Heusinger nazwał to wydarzenie świetlanym momentem w historii Niemiec. Dwa lata później pięć kompleksów koszarowych Bundeswehry otrzymało imiona liderów opozycji antyhitlerowskiej – Erwina Rommla, Clausa von Stauffenberga, Henninga von Tresckowa, Alfreda Delpa i Juliusa Lebera.

      Wielu oficerów Bundeswehry nie akceptowało zamachu stanu z 20 lipca 1944 roku.  Niechętny stosunek do zamachu potwierdzały badania sondażowe, przeprowadzone wśród zawodowych żołnierzy w latach sześćdziesiątych. Przynajmniej 59% żołnierzy wyrażało się negatywnie o dysydentach związanych z zamachem stanu z 20 lipca 1944 roku, pozytywny stosunek do tego wydarzenia miało tylko 33% żołnierzy.


       Dzień 20 lipca 1944 roku nigdy też nie stał się w Niemczech urzędowym świętem narodowym. W gruncie rzeczy dopiero w latach osiemdziesiątych próbę zamachu stanu z 20 lipca 1944 roku zaakceptowano jako element historii Niemiec, który może napawać dumą.



Wybrana literatura:


S. Fikus - Trudny spadek dysydentów III Rzeszy w Republice Federalnej Niemiec

E. Cziomer -  Historia Niemiec współczesnych 1945–2005

A. Wolff-Powęska  -  Pamięć – brzemię i uwolnienie. Niemcy wobec nazistowskiej przeszłości (1945–2010)

W. Pięciak -  Niemiecka pamięć. Współczesne spory w Niemczech o miejsce III Rzeszy w historii, polityce i tożsamości (1989–2001)

Ofiary czy współwinni. Nazizm i sowietyzm w świadomości historycznej






Lubię to! Skomentuj11 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Kultura