Christopher Ziyo
Oderint dum metuant!
12 obserwujących
31 notek
29k odsłon
278 odsłon

Gdańsk bez drugiej tury, to Gdańsk upadły.

Wykop Skomentuj4

Już za chwilę cisza wyborcza. Od ponad tygodnia trwa aktywna kampania kandydatów na urząd prezydenta Gdańska. Niestety Gdańszczanie - przecież najważniejszy podmiot tego wyścigu - nie mogą na zbyt wiele liczyć u faworyzowanej kandydatki Aleksandry Dulkiewicz. Jak dotychczas nie popisała się ona niczym innym jak dość pogardliwym traktowaniem wyborców. Najpewniej, będąc silnie wspieraną przez układ, który od 20 lat z wolna zamieniał Gdańsk w swoją fortecę, nie czuje strachu czy obaw przed porażką. Najdobitniejszą formą okazania wyborcom gdańskim pogardy, było odmówienie przez nią jakiejkolwiek debaty przedwyborczej ze swoimi kontrkandydatami. Uznając, że jeśli jej główny konkurent sam publicznie odżegnuje się od demokracji, to sam także wyklucza jakąkolwiek szansę na to, by kandydatka Dulkiewicz podjęła się jakiejkolwiek z nim dyskusji. Co groteskowe, według niej, taka odmowa ma być formą obrony standardów demokratycznych. Aby wyłapać, że mamy tu do czynienia z jedną wielką kpiną ze strony kandydatki Dulkiewcz oraz traktowaniem Gdańszczan jak idiotów, naprawdę nie potrzeba wyjątkowej rangi intelektu. Trzeba przypomnieć, że cały proces wyborczy jaki miał się odbyć w ramach tych wyborów, miał zostać sprowadzony do quasi-mafijnego dealu, gdyż nie wiedzieć czemu, najważniejsze ugrupowania polityczne w Polsce postanowiły nie wystawiać w tym wyścigu swoich kandydatów, a to umożliwiło na powstanie bezprecedensowej sytuacji, w której wystawiona do wyścigu - nie wiadomo przez kogo - kandydatka Dulkiewicz, prezydenturę otrzymałaby praktycznie jak z rąk do rąk. I tu z pomocą nagle pojawił się Grzegorz Braun, który jako znany antydemokrata, odrzucił na bok własne sentymenty i zrobił wszystko co w jego mocy, aby Gdańszczanie mieli jakiś wybór; tym samym powodując, że Gdańszczanie nie muszą czuć się w tych wyborach jak niewolniczy plakton, którym polityczne elity dzielą się między sobą w zależności od kaprysu tego czy owego przywódcy politycznego. Tak to właśnie wygląda. Kto jest zatem bliżej Gdańszczan? Antydemokrata, który wbrew swoim poglądom, decyduje się na start w wyborach, aby gdańska demokracja nie została zamieniona w farsę, czy wielka obrończyni demokracji, odmawiająca udziału w fundamentalnej dla demokratycznych wyborów debacie, olewając tym samym prawo Gdańszczan do przeegzaminowania tych, którzy chcą nad Gdańskiem władzę sprawować? Prawda, że odpowiedź na to pytanie jest łatwa?

Gdańszczanie nie mają wyboru. Aby Gdańsk nie stał się miastem upadłym, Gdańszczanie muszą w pierwszej turze zrobić wszystko, aby doszło do tury drugiej, bo wtedy kandydatka Dulkiewicz, nie będzie mogła już "szpanować". Moim zdaniem wskazane jest, aby nawet zwolennicy kandydatury Aleksandry Dulkiewicz, w pierwszej turze poparli Grzegorza Brauna lub Marka Skibę i tym samym nie pozwolili traktować się w sposób ordynarnie przedmiotowy. Jeśli nie dojdzie do drugiej tury w tym wyścigu, Gdańsk stanie się miastem upadłym, beztrosko władanym przez nie wiadomo kogo i nie wiadomo z jakiego tytułu.

Wykop Skomentuj4
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Polityka