598 obserwujących
693 notki
3862k odsłony
5063 odsłony

CZEGO SIĘ BOI BRONISŁAW K.? – (4)

Wykop Skomentuj82

W śledztwie ustalono, że pieniądze wypływały z budżetu WAT przez utworzone w roku 1996 Centrum Usługowo-Produkcyjne WAT, które miało zajmować się handlową i marketingową obsługą uczelni. Twórcą tego Centrum był generał Ameljańczyk.

Proceder polegał na podpisywaniu przez CUP WAT wieloletnich umów na dostawę towarów bądź świadczeń usług na rzecz WAT z różnymi spółkami, powiązanymi z Pro Civili. WAT miał być fikcyjnym zleceniodawcą i odbiorcą usług lub towarów oferowanych przez spółki i był zobowiązany do zapłaty należności. Dodatkowo - podstawione przez WSI spółki zaciągały w bankach kredyty, których gwarantem była WAT. Zastosowano tu swoisty oscylator pożyczkowy, bo każdy kolejny kredyt służył do spłaty poprzedniego.

Procedura funkcjonowała w latach 1997–2001, gdy rektorem WAT był gen. Ameljańczyk.

Generał – rektor w roku 2001 tak określał stan uczelni: Nasza Akademia znalazła się w sytuacji wyjątkowej. Olbrzymi potencjał intelektualny, personalny, kadrowy i laboratoryjny zaczyna się marnować. Od kilku lat siły zbrojne są redukowane, a to oznacza, że zadania WAT są dużo mniejsze. Akademia była zaprojektowana na pięćsettysięczną armię. A armia ma liczyć 80 - 150 tysięcy osób. Czy można się godzić, aby WAT została zniszczona? Jeżeli nie będziemy mogli remontować, naprawiać dachów, ogrzewać, to pomieszczenia popadną w ruinę”. O tym, kto ponosi winę za doprowadzenie uczelni do tego stanu, Ameljańczyk nie wspomniał. Znalazł natomiast wyjście z sytuacji.

Gdy prokuratura rozpoczęła śledztwo w sprawie Fundacji Pro Civili, gen. Ameljańczyk powołał do życia Fundację Rozwoju Edukacji i Techniki (FREiT), a ta założyła prywatną Szkołę Wyższą Warszawską (SWW), która rozpoczęła działalność w budynkach WAT. Przewodniczącym Rady Fundacji został prof. Stanisław Paszkowski (następnie rektor SWW), a prezesem zarządu Jerzy Paluch ( później kanclerz uczelni). Profesor Paszkowski był pracownikiem WAT, a kanclerz Paluch prywatnym przedsiębiorcą.

Wśród twórców szkoły są wymienieni, (oprócz fundacji FREiT): prof. Jan Szczepański - socjolog, prof. Marek Dietrich,, Zbigniew Kostrzewa - przedsiębiorca (wiceprezes firmy budowlanej Na Skraju Miasta SA, prezes spółdzielni Na Skraju Miasta), Polskie Górnictwo Naftowe i Gazownictwo SA oraz gmina Warszawa Bemowo. Wydaje się, że obecność uczonych miała służyć jedynie uwiarygodnieniu nowej uczelni. Gdy naukowcy wkrótce wycofali swoje nazwiska, na placu pozostali dwaj prywatni przedsiębiorcy: Jerzy Paluch jako kanclerz uczelni i Zbigniew Kostrzewa, który zadeklarował wkład w postaci robót budowlanych wart milion złotych. Jego firma remontowała i adaptowała budynki wynajmowane od WAT przez nową uczelnię. PGNiG przekazało SWW pięćset tysięcy złotych, Gmina Warszawa Bemowo wpłaciła sto tysięcy z obiecanego miliona, którym w ciągu trzech lat zobowiązała się wesprzeć SWW.

- Pomysł utworzenia szkoły niepublicznej jest mojego autorstwa - przyznawał wówczas Andrzej Ameljańczyk, dodając, iż jest to sposób na ... ratowanie Akademii. Starania o zgodę ministra edukacji na powstanie Szkoły Wyższej Warszawskiej trwały od grudnia 1999 roku. Minister Edmund Wittbrodt w czerwcu 2001 roku podpisał decyzję o utworzeniu SWW, ale wstrzymał się do końca swoich rządów z jej formalnym przekazaniem, stawiając zarzut, że uczelnia prywatna powstaje na organizmie państwowym. Te same zastrzeżenia zgłaszała minister finansów. Zgodnie z prawem podmiot państwowy nie mógł założyć fundacji, która z kolei założyła niepaństwową uczelnię. Żadnych wątpliwości nie miała już nowa minister edukacji Krystyna Łybacka z SLD, która 28 grudnia 2001 roku podpisała decyzję o wpisaniu SWW do rejestru uczelni niepaństwowych.

Warto zauważyć, że gdy w grudniu 1999 roku debatowano nad przyszłością uczelni wojskowych, postulując zmiany idące w kierunku późniejszych propozycji Borowiaka, ówczesny przewodniczący Komisji Obrony Narodowej Komorowski powołał poselski zespół do nadzorowania tych prac. Na jego czele stanęła Krystyna Łybacka, a w posiedzeniach KON aktywnie uczestniczył gen. Andrzej Ameliańczyk.

Ciekawe są późniejsze losy Szkoły Wyższej Warszawskiej, szczególnie od roku 2002, gdy prezesem zarządu Fundacji Rozwoju Edukacji i Techniki został Andrzej Piętak z Wojskowej Akademii Technicznej, a członkami Fundacji Jerzy Krasowski i Adam Kawalec, również z WAT. W tym samym czasie ówczesny kanclerz SWW Jerzy Paluch złożył do prokuratury zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa polegającego na wyłudzaniu pieniędzy i fałszowaniu podpisów na fakturach VAT, którego miał się dopuścić dyrektor Biura Rektora SWW Włodzimierz Antoniuk, pułkownik na etacie w WSI. Rektor szkoły wystąpił zaś do szefa WSI gen. Marka Dukaczewskiego, prosząc go o wydelegowanie przedstawiciela WSI, który uczestniczyłby w komisyjnym przeglądzie dokumentacji zgromadzonej przez Włodzimierza Antoniuka oraz w przejęciu dokumentacji SWW, gdyż jak zaznaczył zachodzi podejrzenie, że część z tych dokumentów może dotyczyć spraw instytucji, w której płk Antoniuk pełni służbę”.

Wykop Skomentuj82
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale