conspiracious20
Czytelnik
7 obserwujących
39 notek
19k odsłon
230 odsłon

Rewolucja na Białorusi a amerykańska geostrategia

Wykop Skomentuj1

Druga połowa lat 70-tych była dla Centralnej Agencji Wywiadu Stanów Zjednoczonych bardzo złym okresem w jej historii. To właśnie w tamtym czasie uciekinierzy z CIA tacy jak Victor Marchetti, James Agee czy też L. Fletcher Prouty upubliczniali sekrety agencji, takie jak fakt finansowania przez CIA organizacji studenckich, eksperymenty na obywatelach USA, prowadzone w ramach projektu MK-Ultra oraz rolę jaką CIA odegrała w zabójstwie Johna Fitzgeralda Kennedy'ego.

Innymi ważnymi informacjami, które wyciekły do opinii publicznej były informacje związane z zamachami stanu: w Iranie, Gwatemali, Wietnamie czy też Chile.

Pod presją opinii publicznej amerykański kongres powołał dwie komisje śledcze do zbadania działalności Agencji. Komisji senackiej przewodniczył senator Frank Church natomiast komisją w Izbie Reprezentantów kierował Otis G. Pike. Komisje te zajmowały się badaniem zarzutów skierowanych wobec agencji, według których CIA nielegalnie zbierała dokumenty na temat amerykańskich obywateli oraz infiltrowała grupy polityczne w USA, które protestowały przeciwko wojnie w Wietnamie.

Aby umocnić propagandowe wrażenie, że amerykański rząd troszczy się o swoich obywateli i nie pozwala wyrywać się tajnym służbom spod jego kontroli, prezydent Ford powołał do życia trzecią komisję, pod kierownictwem Nelsona Rockefellera, który wówczas piastował stanowisko wiceprezydenta. Zanim raport Rockefellera został upubliczniony, przyszły wiceprezydent w administracji Busha, Dick Cheney "wyczyścił" go z ponad 80 stron zawierających informacje o morderstwach organizowanych przez tajne służby Stanów Zjednoczonych. Krótko mówiąc: Cheney i Rockefeller mieli za zadanie wybielanie agencji.

Owe "wybielanie" skompromitowanej CIA na nie wiele jednak się zdało. Nowy demokratyczny prezydent, Jimmy Carter nie był co prawda zwolennikiem zaprzestania prowadzenia tajnych operacji przez CIA, jednak chciał, aby owe działania opierały się na "prawach człowieka". Kiedy więc pewien agent CIA, działający wewnątrz organizacji terrorystycznej, aby zostać jej pełnoprawnym członkiem i wkupić się w łaski swoich przełożonych, miał za zadanie zamordować członka jednego z rządów, nowy dyrektor CIA Stansfield Turner kazał go wycofać.

Agencja pod rządami Turnera miała przez swoją niesławę, wynikającą z przecieków lat 70-tych związane ręce w kwestiach tajnych operacji. Toteż kiedy nastała kolejna administracja, nowy szef CIA William Casey zarządził powołanie do życia Narodowego Funduszu na Rzecz Demokracji, który miałby zajmować się obalaniem nieprzychylnych Ameryce rządów, posługując się ckliwymi hasłami, takimi jak "prawa człowieka" (zaczerpniętymi z ideologii swoich poprzedników) czy też "wprowadzanie demokracji". Ponieważ CIA była znana z tego, że obalała wcześniej narodowe czy też socjalistyczne rządy demokratyczne, nie chcące podporządkować się amerykańskim tajnym służbom i amerykańskiemu biznesowi i wprowadzała na ich miejsce reżimy autorytarne, owa organizacja, Narodowy Fundusz na Rzecz Demokracji miała zajmować się obalaniem nieprzychylnych Ameryce władz i wprowadzaniem na ich miejsce proamerykańskich rządów demokratycznych. Uniemożliwiało by to oskarżenia kierowane w stronę USA o to, że obalają rządy demokratyczne a na ich miejsce za pomocą CIA wprowadzają parafaszystowskie dyktatury, z instrumentami zwalczania opozycji wobec siebie takimi jak chociażby szwadrony śmierci.

W 1983 roku William Casey napisał do doradcy Reagana Edwina Meese'a list w którym zawarł prośbę o stworzenie organizacji, która miałaby obalać rządy na całym świecie i wprowadzać na ich miejsce rządy przychylne Stanom Zjednoczonym.

Casey oraz specjalista CIA ds. propagandy Walter Raymond Jr. przedstawili pomysł stworzenia mechanizmu finansowania organizacji pozarządowych takich jak Freedom House i innych tego typu "obalaczy reżimów", które, przynajmniej oficjalnie, nie podlegały amerykańskiemu rządowi. Celem działania tego typu organów było przede wszystkim szerzenie prodemokratycznej (tj. sprzyjającej USA) propagandy oraz prowadzenie operacji psychologicznych.

Celem stworzenia takiego mechanizmu finansowania było stworzenie teoretycznie prywatnego pośrednika dla przekazywania funduszy Departament Stanu do "prodemokratycznych" grup na całym świecie tak, aby przynajmniej powierzchownie wyglądało to tak, iż rząd USA nie ma z tymi działaniami nic wspólnego a dane inicjatywy wspiera finansowo organizacja prywatna.

Od tej pory organizacje takie jak Freedom House czy też National Endowment for Democracy będą ingerować w wewnętrzne sprawy innych krajów a w razie zapotrzebowania na "regime change" obalać ich rządy i wprowadzać na ich miejsce finansowane przez nich grupy polityczne, które będą kierować swoimi krajami w przyjaznym dla USA kierunku. 

Wykop Skomentuj1
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale