conspiracious20
Czytelnik
8 obserwujących
39 notek
19k odsłon
644 odsłony

Bezpieczniackie "zabawy" i droga Trumpa po drugą kadencję

Wykop Skomentuj3

Kiedy ponad dwa miesiące temu pisałem artykuł pt. "Amerykańskie Gladiowanie, fałszywa flaga i bitwa o Biały Dom", w którym sugerowałem, że amerykańskie protesty, które wybuchły po zabiciu przez amerykańskich policjantów jednego z tamtejszych bandziorów, są operacją fałszywej flagi przewaga Joe Bidena nad Donaldem Trumpem wynosiła ponad 10 punktów procentowych.

Wszyscy pseudoznawcy czy też zwyczajni w świecie dezinformatorzy wieszczyli rychły upadek Stanów Zjednoczonych: już Ameryka upada, już rewolucja komunistyczna, już "Żydokomuna" atakuje Trumpa...

Te i inne brednie można było usłyszeć od przedstawicieli różnorakich nurtów politycznych. Ci osobnicy, wyszkoleni na "akademickiej wiedzy" czy też opowiadanych wieczorami przy kominku teoriach spiskowych zapewne nie zadali sobie trudu żeby dokształcić się z zakresu wiedzy o jednym, starym zimnowojennym schemacie obrony "klasy panującej", która w okresie zawirowań politycznych i rozbudzonej świadomości społecznej ZAWSZE wchodzi w sojusz z elementami siłowymi czyli z bezpieką.

Kiedy w latach 60-tych i 70-tych potężne elity polityczno-biznesowe hodowały sobie internacjonalistyczny narybek, który miał obalić tradycyjny, konserwatywny porządek społeczny po obu stronach żelaznej kurtyny, aby stworzyć warunki dogodne do powiązania ekonomicznego wschodu z zachodem, nastała epoka detente - odprężenia, dzięki której zachodni biznes mógł zwiększać inwestycje w bloku wschodnim oraz w samym ZSRR, eksploatując tamtejszą, niemal darmową siłę roboczą.

Tworzenie takich warunków ekonomicznych musiało się rzecz jasna wiązać z marginalizacją kompleksu wojskowego po obu stronach żelaznej kurtyny. Spowodowało to intensyfikację wymiany handlowej pomiędzy kapitalizmem a komunizmem, co sprzyjało rozwojowi gospodarczemu Sowietów, który nieuchronnie musiał prowadzić do zwiększenia produkcji sprzętu wojskowego. Ponieważ Sowieci potrzebowali rynków zbytu dla swoich towarów tej branży, ich nowoczesny sprzęt wojskowy był na masową skalę wysyłany do sojuszniczych armii arabskich.

Kiedy w 1973 roku sowieckie czołgi pilotowane przez egipskich i syryjskich żołnierzy o mały włos nie rozdeptały głównego sojusznika USA a raczej 51 stan amerykański, który to jeżeli porównamy go do ogona to odwrotnie niż nakazywały by prawa naturalne, merda on "swoim psem", epoka detente została skazana na powolną śmierć.

Amerykańska "trauma" spowodowana klęską w Wietnamie i jej konsekwencje a mianowicie utrata zapału Partii Demokratycznej do kontynuowania zimnowojennej rywalizacji spowodowały, że czołowi przedstawiciele prawoskrętnego skrzydła Partii Demokratycznej zaczęli "przeskakiwać" do konkurencji. Chęć kontynuowania zimnowojennej rywalizacji przez ówczesnych "liberałów" musiała spowodować sprzężenie ich z machiną wywiadowczo-wojskową, która z tej rywalizacji czerpała same profity (można według mnie spokojnie przyznać, że ta rywalizacja uzasadniała de facto istnienie tejże machiny).

Kiedy więc rewolucyjne elity wyhodowane w okresie przed detente zaczęły w Europie zachodniej dochodzić do głosu i dyktować warunki zimnowojennym jastrzębiom, którzy za wszelką cenę chcieli doprowadzić ową rywalizację do końca, obalając Związek Sowiecki i niszcząc jego powiązania z innym "demokracjami ludowymi", elity wojskowo-bezpieczniackie musiały sięgnąć po stare, sprawdzone sposoby.

Amerykańskie elity od zawsze wykorzystywały operacje fałszywej flagi do rozpętywania korzystnych dla siebie konfliktów zbrojnych tudzież do uzasadnienia wchodzenia w nieswoje konflikty, aby przechylić je na korzyść tych sił, które gwarantują, że po zakończeniu konfliktu Stany Zjednoczone wyjdą z niego silniejsze, natomiast ich konkurenci zostaną pokonani, zdemoralizowani i zgodzą się podporządkować nowemu porządkowi świata.

Takim konfliktem była zimna wojna. Amerykanie potrzebowali uzasadnienia dla jej prowadzenia toteż jakoś niechętnie kwapili się do obalenia reżimu Castro na Kubie. Wszakże istnienie sowieckiego przyczółku u wybrzeży Florydy było najlepszym uzasadnieniem dla amerykańskiej opinii publicznej dla potrzeby prowadzenia wyścigu zbrojeń (tylko niech nikt nie wierzy w bajki o rzekomych setkach zamachów na Castro). 

Takim samym elementem były tzw. komunistyczne organizacje terrorystyczne w Europie zachodniej. Jest rzeczą oczywistą, że znajdowały się one pod kontrolą tajnych służb krajów w których istniały a więc krajów sojuszniczych wobec USA. I "odpalały" one zamachy terrorystyczne w odpowiednich dla tego momentach.

Podobnie było ze strukturą Gladio, tworzoną przez tajne służby USA i Wielkiej Brytanii do destabilizowania europejskich krajów zamachami terrorystycznymi, którymi można było następnie obarczać lewicowców, aby zbijać im poparcie w sondażach i nie dopuścić do wycofania europejskich potęg gospodarczych takich jak Włochy z zimnowojennej konfrontacji albo co gorsza do utworzenia z nich sowieckich przyczółków w Europie.

Wykop Skomentuj3
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Polityka