14 obserwujących
120 notek
99k odsłon
  320   0

Covidowa paranoja i operacja atomizacji społeczeństwa

Pod koniec lat 70-tych XX wieku, w Argentynie rządzonej przez juntę wojskową Jorge Videli, tamtejsza marynarka wojenna wprowadziła eksperymentalny program „reedukacji” osób wyznających poglądy inne od tych, które życzyłby sobie reżim oraz jego amerykańscy opiekunowie.

Według Horacio Verbitsky’ego pierwsze informacje o programie reedukacji osób o poglądach prospołecznych, które po wojskowym zamachu stanu w 1976 roku, wspieranym przez inspirowaną przez CIA Operacją Kondor, tamtejsza junta aresztowała i przetrzymywała w obozach koncentracyjnych, datowane są na połowę roku 1978. Owe obozy, zwane dla zmylenia opinii publicznej obozami reedukacji, reżim wojskowy wzorował na obozach dla więźniów politycznych założonych przez Francuzów w Algierii i Indochinach. Argentyńczykom tym łatwiej było owe obozy zakładać, gdyż członkowie Organizacji Tajnej Armii, która walczyła o utrzymanie rządów kolonialnych w Algierii i która zakładała tak owe w Afryce, emigrowali po rozbiciu OAS i uzyskaniu przez Algierię niepodległości właśnie do Argentyny.

Programem reedukacji objęto 80 „wywrotowców”, tzn. osoby, które m.in. troszczyły się o los osób biednych, bezrobotnych czy też poddawanych dzikiej eksploatacji ekonomicznej przez zagraniczne koncerny. Reedukacja była kontrolowana przez psychologów i socjologów. Celem owych zabiegów było wykorzenienie wrażliwości społecznej i zaszczepienie więźniom indywidualizmu i zdystansowania wobec problemów społecznych. W proces reedukacji reżim a konkretnie tamtejsza marynarka wojenna włączyła jedynie osoby, które wykazywały wolę zaakceptowania jedynych słusznych, wyrażanych przez reżim oraz ich amerykańskich mocodawców, poglądów. Pozostali, których nie wyznaczono do „ideologicznego leczenia” byli np. bici, torturowani, gwałceni (w przypadku kobiet) a następnie zrzucani z helikopterów do oceanu.

Jak przyznaje Horacio Verbitsky, najważniejszy demaskator działań zbrodniczego reżimu Jorge Videli, którego współpracownikiem był m.in. Jorge Maria Bergoglio, znany obecnie jako papież Franciszek:

Aby zostać włączonym do tego procesu, należało […] zademonstrować to, co funkcjonariusze marynarki nazywali „wolą reedukacji”. […] próbowali oni rozwijać u swoich ofiar indywidualizm i tłumić uczucie solidarności z innymi ludźmi. W piątki, przykutym do krzeseł, wyświetlano filmy. Celem tych zabiegów było modyfikowane tożsamości, wymazanie przeszłości i zniesienie przyszłości zatrzymanego, sprowadzenie jego rzeczywistości do zmiennej i kapryśnej teraźniejszości, gdzie bicie i grożenie śmiercią przeplatało się z rozmowami telefonicznymi i wizytami w domach rodzinnych.

W innym fragmencie Verbitsky pisze:

Proces odzyskiwania [polegał na] próbie nakłonienia nas do przyjęcia modelu życia odrzucającego na zawsze solidarność, godność ludzką, troskę o problemy społeczne. Chodziło o poddanie nas programowi prania mózgów, którego realizację wspierał lekarz psycholog. Mieliśmy zapomnieć, kim byliśmy, po co żyliśmy, i zaakceptować życiowe wzorce wroga.

Krótko mówiąc, wojskowy reżim chciał z osób o poglądach lewicowych, socjalistycznych a także prawicowych i konserwatywnych lecz prospołecznych, zrobić za pomocą wojskowego eksperymentu osoby skrajnie egoistyczne, indywidualistyczne, nie przejmujące się problemami innych ludzi, odrzucające troskę o biednych czy też bezrobotnych. Wszystko w ramach mitycznej wojny z komunizmem, która pod auspicjami Waszyngtonu i przy wsparciu takich krajów jak Izrael czy też Arabia Saudyjska, w Ameryce Łacińskiej przyjmowała charakter iście zbrodniczy.

Kilka dni temu niejaka Kerry Chant, dyrektor ds. zdrowia australijskiego stanu Nowa Południowa Walia w trakcie przemówienia, w którym to straszyła Australijczyków „zabójczą” pandemią Koronawirusa wypowiedziała takie oto słowa:

Musimy powstrzymać rozprzestrzenianie się COVID. Aby to zrobić, wszyscy musimy współpracować, musimy ograniczyć nasze ruchy, za każdym razem, gdy wychodzimy z domu musimy brać pod uwagę, że ktokolwiek kto z nami jest i ktokolwiek z kim się kontaktujemy, może przenosić wirusa. Więc chociaż w ludzkiej naturze leży rozmowa z innymi, bycie przyjaznym, niestety nie jest to odpowiedni czas, więc nawet jeśli natkniesz się na sąsiada w centrum handlowym, w Colesworth lub Aldi lub w jakimkolwiek innym sklepie spożywczym, nie rozpoczynaj rozmowy. Teraz jest czas na zminimalizowanie interakcji z innymi; nawet jeśli masz maskę, nie myśl, że zapewnia całkowitą ochronę. Chcemy mieć absolutną pewność, że w codziennym życiu nie spotkamy się z nikim innym, kto stanowiłby zagrożenie. Oczywiście ludzie mają… praca jest niezbędna, praca jest i nie powinnam używać tego terminu – niezbędna, rozumiem że praca jest niezbędna dla każdego i prawdopodobnie potrzebujemy nowego słowa, innego niż niezbędna, ale myślę, że społeczność rozumie, co mamy na myśli. Musimy utrzymać nasze usługi żywieniowe, dostawy logistyczne, potrzebujemy szpitali i usług zdrowotnych, ale teraz jest czas, aby naprawdę upewnić się, że wszyscy przestrzegają charakteru i celu. A charakterem i celem nakazów zdrowia publicznego jest ograniczenie mobilności, zmniejszenie możliwości kontaktu z kimkolwiek innym. Tak więc ta odpowiedzialność spoczywa teraz na miejscach pracy, aby podejmować te działania i wyraźnie widzieliśmy zamknięcie wielu miejsc pracy, co również to ułatwia.


Lubię to! Skomentuj3 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale