14 obserwujących
126 notek
102k odsłony
  326   0

Covidowa paranoja i operacja atomizacji społeczeństwa

To orwellowskie przemówienie pasuje jak ulał do wojskowego eksperymentu, który junta Jorge Videli realizowała w latach 70-tych XX wieku: nie rozmawiajcie z ludźmi, nie interesujecie się niczym, dystansujcie się od problemów społecznych, każdy człowiek to wasz potencjalny wróg, każdy człowiek to potencjalny nosiciel wirusa. Nie zawracajcie uwagi nawet na sąsiada. Praca jest najważniejsza. Pracujcie i się niczym, absolutnie niczym nie interesujcie !

Owe przemówienie zostało rzecz jasna wygłoszone po kolejnych wykrytych w Australii przypadkach zakażenia tzw. koronawirusem, jednak obrazuje ono idealnie mentalność elit politycznych, które zarządziły wprowadzenie absurdalnych obostrzeń w związki z pandemią COVID-19 i przeciągają te obostrzenia w nieskończoność, zastraszając przy okazji społeczeństwa niczym trep z argentyńskiej marynarki w czasach autorytarnego reżimu Videli zastraszał „wywrotowców”, którzy nie godzili się na istnienie w ich kraju autorytarnego reżimu namaszczonego przez obce mocarstwo.

Zastanawiając się dlaczego w Australii reżim tak bardzo chce dokręcać śrubę obywatelom nie mogę nie dojść do wniosku, że ten kraj jest właściwie spisany na straty. To znaczy spisany na straty, jeżeli Stanom Zjednoczonym nie uda się w niemilitarny sposób pokonać konkurenta do dominacji w światowej gospodarce a więc Chiny.

Kiedy wiemy, że Australia ma być w przypadku konfliktu zbrojnego na zachodnim Pacyfiku de facto amerykańskim lotniskowcem, na co godzą się obecne władze tego kraju, nawet kosztem pogorszenia stosunków ze swoim najważniejszym partnerem handlowym a więc Chinami i tym samym na zerwania licznych umów gospodarczych, nie trudno jest się domyśleć po co zachodnim elitom gospodarczym i politycznym jest potrzebny tak mocno zdyscyplinowany, zastraszony i obojętny społecznie naród australijski. Wszak gdyby tarcia na Morzu Południowochińskim doprowadziły do wybuchu konfliktu zbrojnego pomiędzy dwoma konkurentami do światowej dominacji, to Australijczycy, w normalnych warunkach bardzo szybko stawili by opór wobec udziału ich kraju w wojnie hegemonicznej i skazaniu ich kraju na ataki ze strony chińskich rakiet dalekiego zasięgu.

Potencjalne demonstracje antywojenne bardzo mocno ograniczyłyby pole manewru reżimu wobec angażowania kraju w wojnę prowadzoną w interesie Stanów Zjednoczonych a nie Australii. W dodatku takie protesty mogłyby być podsycane przez chińską agenturę rozlokowaną na obszarze tegoż kraju. Tymczasem naród spacyfikowany i zastraszony paranoidalnymi wypowiedziami polityków i tzw. specjalistów ds. zdrowia będzie dużo bardziej skłonny do pozostania w domach i nie angażowania się w politykę.

Jedna z ofiar argentyńskiego reżimu wojskowego Videli o imieniu Tito powiedziała, że celem eksperymentu wojskowego, któremu był poddawany było to, aby wycofał się on z działalności politycznej i najlepiej wyjechał z kraju.

Obserwując bardzo uważnie od samego początku tzw. pandemię Koronawirusa nie mogę oprzeć się wrażeniu, że cele obozów reedukacji argentyńskiego reżimu lat 70-tych oraz zachodnich elit gospodarczych i ich politycznych reprezentantów, którzy nam zafundowali całe to teatralne przedstawienie z nieustannym zastraszaniem społeczeństwa, zamykaniem ludzi w domach oraz niszczeniem stosunków społecznych, atomizowaniem i rozbijaniem narodu na egoistyczne, nieczułe i pozbawione ludzkich odruchów jednostki za pomocą nieustannej propagandy covidowej, są dokładnie identyczne – nie zwracaj uwagi na nikogo, twój sąsiad – twój wróg, każdy może być zakażony, nie interesuj się polityką – skup się na zdrowiu i pracy, jak widzisz ludzką krzywdę – odwróć głowę w drugą stronę i idź dalej.

O ile jednak w Europie innym celem tego jest, w mojej opinii, zniszczenie europejskiej gospodarki i powrót do ekonomicznej dominacji w Europie Stanów Zjednoczonych (m.in. poprzez upadek małych i średnich biznesów i wejście w ich miejsce działających w skali globalnej amerykańskich korporacji), tak jak miało to miejsce w okresie po II wojnie światowej, o tyle Australijczycy będą mieli jeszcze gorzej, gdyż w przypadku gdyby hegemon chciał utrzymać swoją dominację za wszelką cenę, ich własne elity polityczne, wasalne wobec Ameryki, mogą im zafundować udział w koalicji wojskowej, która ściągnie na nich śmiertelne niebezpieczeństwo, przy którym częściowa utrata suwerenności gospodarczej przez Europejczyków może wyglądać jak zadrapanie przy ranie postrzałowej z Barretta kaliber 50 mm.





Na podstawie:

Verbitsky H., Milczenie, Warszawa 2013

https://www.youtube.com/watch?v=cUP9TfiOux8


Lubię to! Skomentuj3 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale