14 obserwujących
122 notki
100k odsłon
  356   0

Czy amerykańskie służby specjalne preparują prawicowy terroryzm?

Latem 2020 roku, pewnej nocy, trzy samochody, w których przebywało kilku mężczyzn, jeździły w pobliżu jeziora Birch Lake w stanie Michigan, starając się zbliżyć do posiadłości gubernator tegoż stanu, członkini Partii Demokratycznej Gretchen Whitmer, aby ją uprowadzić.

Jedno z aut prowadziło obserwację dróg dojazdowych, czy aby przypadkiem nie zbliża się ktoś, kto mógłby zakłócić działania, druga ekipa oceniała przygotowanie łodzi do poruszania się po jeziorze, trzecia drużyna z kolei poszukiwała właściwego domu.

Jakiś czas wcześniej dokonali oni „inspekcji” pobliskiego mostu, aby sprawdzić gdzie mogą podłożyć ładunek wybuchowy w celu wysadzenia go w powietrze i odcięcia dróg dojazdowych ewentualnemu pościgowi policyjnemu.

Mężczyźni, którzy chcieli dokonać porwania Pani gubernator, byli wściekli na obostrzenia nałożone przez nią w związku z pandemią COVID-19. Planowali oni pozostawić ją na łodzi na jeziorze lub też uprowadzić i osądzić za, jak twierdzili, nadużycie władzy.

Sądząc po powyższym opisie, cała operacja została starannie zaplanowana, przynajmniej jeżeli weźmiemy pod uwagę, że czynu tego chcieli dokonać amatorzy, którzy na dodatek działali pod wpływem emocji i gniewu wobec amerykańskiej polityk. Problem polega na tym, że nie byli oni aż tak inteligentni, żeby przewidzieć, że cała operacja była prowokacją tajnych służb a osoby, które zostały dostawione do tych sfrustrowanych Amerykanów, były tajnymi współpracownikami FBI.

Jeden z dostawionych ludzi – weteran wojny w Iraku – całymi miesiącami nagrywał tych ludzi, podczas kiedy wypowiadali oni słowa i treści, które spowodowały, że służby specjalne postanowiły wykorzystać ich do spreparowania aktu krajowego terroryzmu.

Inny z członków grupy, człowiek, który podpowiedział gdzie mają umieścić ładunek wybuchowy, był tajnym agentem FBI. Podobnie jak kolejny z serdecznych przyjaciół „terrorystów” o imieniu Mark. Jeszcze innym człowiekiem tajnych służb był motocyklista, których w pewnym momencie dołączył się do towarzystwa.

7 października 2020 roku „spiskowcy” zostali aresztowani. Jak się okazało w rozpracowywaniu tej grupy wzięło udział aż 12 tajnych współpracowników służb specjalnych. Jak podaje portal BuzzFeed, którego trudno uznać za adwokata politycznej prawicy, niektórzy ze współpracowników służb, którzy wzięli udział w działaniach grupy, nie byli jedynie informatorami a odegrali znacznie istotniejszą rolę. Jak zwraca uwagę ta medialna platforma, biorąc pod uwagę skalę zaangażowania tajnych agentów, rodzi się pytanie czy gdyby byli oni jedynie biernymi obserwatorami, do całej próby porwania amerykańskiej gubernator w ogóle by doszło.

Jak podaję BF News, np. jeden z informatorów pomagał organizować spotkania grupy na terenie całego kraju. Ów tajny informator płacił także za żywność oraz pokoje hotelowe dla członków spisku. Wszystko po to, aby zachęcać członków konspiracji do przyjazdu na owe zloty.

Weteran wojny w Iraku, o którym wspomniałem na początku artykułu również płacił za organizację spotkań a konkretnie za transport. Zachęcał także członków grupy do współpracy z innymi osobami, stanowiącymi potencjalny materiał do udziału w przestępstwie.

Według platformy BuzzFeed zebrane przez nich informacje oparte są na aktach sądowych, stenogramach, nagraniach dźwiękowych oraz innych dokumentach związanych z tą sprawą. A także na podstawie rozmów z uczestnikami spotkań, na których miało dochodzić do planowania tego spisku. Prokuratura zgromadziła tysiące postów na portalach społecznościowych, prawie pół miliona wiadomości tekstowych i ponad 1300 godzin nagrań. Zebrane dowody mają podobno dowodzić temu, że osoby te podejmowały konkretne kroki w celu porwania lub zabicia funkcjonariuszy organów ścigania i wybranych urzędników państwowych.

Tylko jeden spośród 14 oskarżonych o udział w tym przedsięwzięciu przyznał się do winy. Pozostali zaprzeczają, że brali udział w działaniach mających na celu porwanie amerykańskiej gubernator.

Twierdzą oni, że ich rozmowa była czymś w rodzaju fantazji i nigdy nie zamierzali nikomu zrobić krzywdy. Ponadto uważają, że byli na celowniku służb specjalnych ze względu na swoje poglądy polityczne. Część oskarżonych uważa, że rząd zaplanował kampanię oczerniania ruchu patriotycznego, który jest wierny 2 poprawce do amerykańskiej konstytucji i który uważa, że rząd załamał konstytucje i dlatego jego władza jest bezprawna.

Do dnia 20 lipca 2021 roku jeden z oskarżonych formalnie oskarżył amerykański rząd o zastawienie na niego pułapki. Twierdzi on, że tajne służby podsycały antyrządowe nastroje w grupie a także zapewniały jej militarne szkolenia. Inni oskarżeni stwierdzili, że kiedy rozpocznie się przeciwko nim rozprawa w październiku bieżącego roku, wystąpią z podobnymi zarzutami względem amerykańskich władz.

Lubię to! Skomentuj2 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale