14 obserwujących
162 notki
66k odsłon
115 odsłon

Rodowód Hitlera a plemienna żydowska nienawiść.

Wykop Skomentuj

Pogłoska, że ​​Adolf Hitler był wnukiem Rotszylda, powstała w umyśle żydowskiego propagandysty działającego w pierwszej ujednoliconej agencji wywiadowczej Stanów Zjednoczonych, Office of Strategic Services (OSS). Niedługo potem były wysoki nazistowski urzędnik, czekając na swoją egzekucję, „przyznał się” do odkrycia „żydowskiego dziadka” w  przeszłości Hitlera. Te fałszerstwa zostały już dawno całkowicie obalone, a prawdziwa historia pochodzenia Hitlera została przedstawiona poniżej.

Podstawowe informacje na temat Waltera Langera i OSS
OSS została utworzona na wniosek prezydenta Franklina D. Roosevelta, na podstawie rady udzielonej mu przez kanadyjskiego / brytyjskiego szpiega Williama Stephensona, znanego również jako „Intrepid”, który prowadził wywiad brytyjski na półkuli zachodniej od 1939 roku. Roosevelt poprosił Williama J. Donovana o opracowanie planu służby wywiadowczej. Donovan działał jako nieformalny wysłannik Roosevelta w Wielkiej Brytanii w latach 1940-41, wyznaczony do oceny zdolności zwycięstwa Wielkiej Brytanii nad Niemcami. W tej roli spotkał się z dyrektorami brytyjskich służb wywiadowczych, a nawet z Winstonem Churchillem. Donovan został mianowany „koordynatorem informacji” w lipcu 1941 r. W czerwcu 1942 r. OSS utworzono na mocy prezydenckiego dekretu wojennego. Zadaniem agencji było zbieranie i analizowanie informacji strategicznych wymaganych i użytecznych dla wspólnych szefów oraz przeprowadzanie specjalnych operacji nieprzydzielonych innym agencjom. Ponieważ FBI, armia i marynarka wojenna zazdrośnie strzegły swoich obszarów odpowiedzialności, zasięg OSS ograniczał się do tego, co można było znaleźć na drodze do nowych obszarów szpiegostwa, które nie były jeszcze objęte przez wspomniane wcześniej wydziały.
William L. Langer został zatrudniony podczas wojny do pracy dla OSS. Odchodząc ze stanowiska dyrektora Departamentu Historii Uniwersytetu Harvarda, został szefem Sekcji Badań i Analiz OSS. Musiał mieć coś wspólnego z wprowadzeniem swojego brata Waltera do swojej sekcji, ponieważ głównym osiągnięciem Waltera była psychologiczna analiza Adolfa Hitlera.
Walter Langer był psychoanalitykiem z doktoratem, ale bez tytułu magistra; był pierwszą osobą przyjętą do American Psychiatric Association bez dyplomu medycznego. Wyobraźcie sobie, że! bracia byli synami niemieckich imigrantów w USA. Żadna religia nie jest w ich życiorysie podana, co zwiększa prawdopodobieństwo, że rodzina była żydowska, ale nie chciano reklamować tego faktu. Langer to popularne żydowskie i niemieckie nazwisko. Na przykład rabin Samuel Langer, który zmarł w 1969 r. był znany na wschodnim wybrzeżu USA, czy Dawid Langer, żydowski żołnierz w Wojsku Polskim, którego zdjęcie zostało zrobione w 1929 r.
Pod koniec wojny William został mianowany specjalnym asystentem ds. analiz w wywiadzie u boku Sekretarza Stanu USA, Jamesa F. Byrnesa. W 1950 r. William Langer zorganizował biuro National Estimates w nowo utworzonej Centralnej Agencji Wywiadowczej [CIA], następcy OSS. Wrócił na Harvard w latach 50., ale w latach 1961–1977 zasiadał w Radzie Doradczej Wywiadu Zagranicznego Prezydenta [od Kennedy'ego po administrację Forda]. W swojej książce „Dyplomacja imperializmu” [1956] opowiadał się przeciwko „ludobójstwu” Ormian na tej podstawie, że ich przywódcy rewolucyjni sprowokowali do tego Turków[1].

„Profil psychologiczny Adolfa Hitlera” wg. Langera
W 1943 r. Walter otrzymał od Donovana zadanie przygotowania krótkiego psychologicznego i psychoanalitycznego profilu Hitlera. Langer jednak chciał zrobić coś bardziej monumentalnego. Bez możliwości spotkania się z Hitlerem lub porozmawiania z nim,  zwrócił się do niezadowolonych byłych narodowych socjalistów i innych, którzy poróżnili się z Hitlerem, oraz odwołał się do swojej plemiennej  nienawiści wobec Trzeciej Rzeszy i psycho-bełkotu. W przedmowie napisał:
Materiał dostępny do takiej analizy jest wyjątkowo skąpy i nierówny. Na szczęście mamy do dyspozycji wielu informatorów, którzy dobrze znali Hitlera i którzy byli gotowi współpracować najlepiej jak potrafili.

Czytając ten profil, staje się oczywiste, że mógł go napisać tylko żyd. Szczególna nienawiść, uprzedzenie i kpiny, są tu typowe dla żydów, którzy w ten sposób próbują deprecjonować swoich wrogów. Donovan musiał być rozczarowany i uważał raport za bezużyteczny, ponieważ był pełen nieścisłości i kłamstw… dzieło fantasy i freudowskiej psycho-mowy, swobodnie poprzekładanie seksualnymi obrazami i spekulacjami. Bez podstawy Langer pisze:
     … Pewna liczba informatorów komentowała radość [Hitlera], oglądającego na scenie striptiz i nagie tańce. W takich przypadkach nigdy on nie widzi wystarczająco dużo, aby go zadowolić, mimo, że używa operowej lornetki, aby dokładniej obserwować. Artyści ze striptizem są często zapraszani do Brown House w Monachium, aby występować prywatnie, a istnieją dowody, że często zaprasza dziewczyny do Berchtesgaden w celu oglądania ich ciał. Na ścianach są liczne zdjęcia nieprzyzwoitych aktów, które niczego nie ukrywają, a szczególnie cieszy się przeglądając kolekcję zdjęć pornograficznych, które dla niego wykonał Hoffmann. […] Oprócz oczu, obszar odbytu również stał się wysoce seksualny, a zarówno odchody, jak i pośladki stały się obiektami seksualnymi. Z powodu wczesnego w dzieciństwie treningu w toalecie wprowadzono pewne zahamowania, które uniemożliwiają ich bezpośrednią ekspresję. […] Możemy zatem postrzegać perwersję Hitlera jako kompromis między psychotycznymi tendencjami do spożywania kału i picia moczu z jednej strony, a prowadzeniem normalnego życia dostosowanego społecznie. Kompromis nie jest jednak satysfakcjonujący dla żadnej ze stron jego natury, a walka między tymi dwiema różnorodnymi tendencjami trwa nadal nieświadomie.

Według tego "naukowca".
Adolf Hitler lubował się w koprofilii. Podobno zmuszał kobiety, by wypróżniały się stojąc nad nim. Do obrzydliwego aktu miał namówić m.in. swoją siostrzenicę Geli Raubal. Dziewczyna opowiedział o wszystkim naziście Otto Strasserowi.
Z kolei Ernst Rhoem, wyjawił, że Fuhrer miał słabość do kobiet o typowo wiejskiej urodzie. Najbardziej podobały mu się właścicielki dużych pośladków. Podobno lubił podglądać jak eksponują swoje krągłości podczas pracy na polu. Nie był jednak zdolny do normalnego współżycia. Mogło to mieć związek z jego wstydliwą przypadłością – brakiem jednego jądra oraz niewielkim przyrodzeniem.


Bez żartów! A nawet gorzej - wszystko na podstawie plotek, pogłosek i chorego żydowskiego umysłu Langera. Na wielu stronach obecna jest  pornografia, stanowi to prawie połowę raportu. Jaką to mogło mieć wartość dla OSS?
Poniższy fragment pokazuje, w jaki sposób Langer wykroczył daleko poza powierzone mu zadanie, przypomina to kilka innych pism z tamtych czasów [takich jak Niemcy muszą zginąć! autorstwa amerykańskiego żyda Teodora Kaufmana], w których usiłował potępić naród niemiecki jako całość za tzw. masowe zło, a wraz z nim cały „cywilizowany świat”.
    Nie tylko Hitler, szaleniec, stworzył niemieckie szaleństwo, ale także niemieckie szaleństwo,  stworzyło Hitlera. Stworzyło go jako orędownika i przywódcę, dzięki czemu jego szaleńczy pęd został poniesiony, być może daleko poza punkt, w którym pierwotnie był przygotowany. Niemniej jednak nadal podąża jego śladem, mimo że dla wszystkich inteligentnych ludzi musi być oczywiste, że prowadzi to do nieuchronnego zniszczenia. Z naukowego punktu widzenia jesteśmy zatem zmuszeni uważać Hitlera, Führera, nie jako osobowego diabła, nikczemnego, jakkolwiek jego czyny i filozofia mogą takie być, ale jako wyraz stanu umysłu istniejącego w milionach ludzi, i nie tylko w Niemczech, ale w mniejszym stopniu we wszystkich cywilizowanych krajach. Usunięcie Hitlera może być koniecznym pierwszym krokiem, ale nie byłoby lekarstwem. Byłoby to analogiczne do leczenia wrzodu bez leczenia choroby podstawowej. Jeśli w przyszłości ma się zapobiec podobnym erupcjom, nie możemy zadowolić się po prostu usunięciem jawnych objawów choroby. Przeciwnie, musimy wytropić i spróbować skorygować podstawowe czynniki, które wywołały niepożądane zjawisko. Musimy odkryć strumienie psychologiczne, które odżywiają ten destrukcyjny stan umysłu, abyśmy mogli przekierować je na kanały, które pozwolą na dalszą ewolucję naszej formy cywilizacji.

„Nasza forma cywilizacji” oznacza tu oczywiście żydowsko-amerykańską formę cywilizacji.

W tym profilu OSS nie było wzmianki o żydowskim dziadku Hitlera. Pomysł musiał jednak powstać u Langera, ponieważ pod koniec części „analizy psychologicznej” jego raportu nagle wymyślił „żydowskich rodziców chrzestnych” dla Hitlera. Tu widać jego skłonność do spekulacji, gdy pisze:
    Wiemy, że miał bardzo mało pieniędzy, kiedy opuścił Linz, co z pewnością nie wystarczało na życie przez prawie cały rok, podczas gdy spędzał czas na malowaniu. Ponieważ data śmierci jego matki była tak powszechnie zniekształcana (? Nie wiem, co on przez to rozumie; zawsze była to data grudnia 1907), wydaje się, że podejmowano wysiłki, aby przykryć coś, co wydarzyło się w czasie tego roku. Domyślam się, że mieszkał ze swoimi żydowskimi rodzicami chrzestnymi [2], którzy wspierali go podczas przygotowywania pracy na egzamin do Akademii. Kiedy nie został przyjęty pod koniec roku, pojawiły się problemy i zmuszony został do podjęcia pracy. Istnieje kilka dowodów na tę hipotezę. Hanisch [3] w swojej książce wspomina mimochodem, że kiedy był szczególnie bez środków do życia, udał się z Hitlerem do zamożnego Żyda, o którym Hitler powiedział, że jest jego ojcem. Bogaty Żyd nie miał z nim nic wspólnego i go odprawił. Nie ma prawie żadnej szansy, że ojciec Hitlera był Żydem, ale Hanisch mógł łatwo zrozumieć, że powiedział "ojciec", gdy powiedział "ojciec chrzestny". To z pewnością miałoby o wiele większy sens i wskazywałoby, że Hitler miał kontakt ze swoimi rodzicami chrzestnymi przed wizytą i że mieli go już dość i nie pomogliby mu więcej.

Pojawia się historia Rothschilda…
W 1972 roku Langer opublikował dłuższą, poprawioną wersję swojego profilu w formie książkowej, zatytułowaną The Mind of Adolf Hitler: The Secret Warime Report. Zawierała przesłanie brata Williama i posłowie „historyka psychoanalitycznego” Roberta G.L. Waite'a. W książce Langer dodaje nowe aluzje do żydowskiej wyższości, mówiąc o ojcu Adolfa:
    Inteligencja i zachowanie Aloisa wykraczały poza to, czego można oczekiwać od austriackiej rodziny chłopskiej, i bardziej odpowiadały przynależności do wykształconych Żydów.

Jest to prolog do jego teorii o ojcostwie Rotszylda, nawet gdy twierdzi, że brakuje mu wiarygodności:
Są ludzie, którzy poważnie wątpią, że Johann Georg Hiedler był ojcem Aloisa. Na przykład Thyssen i Koehler twierdzą, że kanclerz Dollfuss [austriacki] kazał policji austriackiej przeprowadzić dokładne dochodzenie w sprawie rodziny Hitlerów. W wyniku tego dochodzenia przygotowano tajny dokument, który dowodził, że Maria Anna Schicklgruber mieszkała w Wiedniu w chwili poczęcia. W tym czasie była zatrudniona jako służąca w domu barona Rotszylda. Gdy tylko rodzina odkryła ciążę, została odesłana do domu w Spital, gdzie urodził się Alois. Jeśli prawdą jest, że jeden z Rotszyldów jest prawdziwym ojcem Aloisa Hitlera, uczyniłby Adolfa ćwierć Żydem. Według tych źródeł Adolf Hitler wiedział o istnieniu tego dokumentu i zawartych w nim dowodów obciążających. Aby go uzyskać, przyspieszył wydarzenia w Austrii i inicjował zabójstwo Dollfussa. Zgodnie z tą historią nie udało mu się uzyskać dokumentu w tym czasie, ponieważ Dollfuss go ukrył i powiedział Schuschniggowi o jego miejscu przechowywania, aby w razie jego śmierci zagwarantować niepodległość Austrii. Kilka opowiadań w tej ogólnej narracji jest w obiegu. [4]

Po pierwsze, „tajnego dokumentu” nigdy nie widziano i bez wątpienia nigdy nie istniał. Najlepsze, co można znaleźć na stronach spiskowych przeciwko Hitlerowi, to to, że „jest on teraz w rękach Brytyjskich Tajnych Służb”. I oczywiście go nie publikują.
Po drugie, próba puczu politycznego przez austriackich narodowych socjalistów, która miała miejsce w Wiedniu w 1934 r., nie została zainicjowana przez Hitlera; w rzeczywistości był niezadowolony z tej próby i złego wrażenia, jakie to wywołało.
Po trzecie, Dollfuss mógł  badać przeszłość rodziny Hitlera, ale część dotycząca barona Rotszylda jest całkowicie niewiarygodna. Nie ma zapisów pokazujących, że Maria Anna Schickelgruber jest zarejestrowana jako służąca domowa w Wiedniu, coś, co było wówczas wymagane. Langer przyznaje, że to tylko jedno z kilku „opowiadań”, tj. krążących plotek. Dochodzi do wniosku, że „rozsądniej jest nie opierać naszej rekonstrukcji na tak drobnych dowodach, ale szukać mocniejszych podstaw”. Jednak powtarza te bezpodstawne pogłoski w celu podtrzymania takich pogłosek.

Robert G.L. Waite, który napisał posłowie do książki Langera, był kanadyjskim samozwańczym „psychohistorykiem”, specjalizującym się w Adolfie Hitlerze, który jest autorem psycho-biografii, Adolf Hitler: The Psychopathic God, opublikowanej w 1977 roku. Waite, który uzyskał „wgląd” psychiatryczny dzięki przedłużonemu leczeniu, jakiemu sam został poddany w związku z głęboką depresją, na którą cierpiał od czasów uniwersyteckich, i był znany z uporu i rozgrywania emocji w miejscach publicznych, uznał teorie Langera za prowokujące, nawet jeśli były błędne. Napisał: „Ale nawet gdy Langer się myli i jego domysły okazują się błędne, często jest na dobrej drodze”.
Nie ma jednak żadnego powodu, by wierzyć w tak mało prawdopodobną historię informatora Langera, że ​​babcia Hitlera, Maria Anna Schicklgruber, chłopka po czterdziestce z wioski Waldvietral, miała intymny związek z baronem Rotszyldem w Wiedniu.

Wykop Skomentuj
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale