13 obserwujących
146 notek
62k odsłony
36 odsłon

Hitler: "1 maja świętem narodowym"

Wykop Skomentuj

"Marks dał synom wolnych rolników i rzemieślników uwłaczającą nazwę „proletariatu”. Zaledwie 40 lat wcześniej to wyrażenie oznaczało w Niemczech aspołeczną hołotę. W ten sposób zdeprecjonował  całą warstwę społeczeństwa i nadał jej piętno posępności.„ - Karl Richard Ganzer

Hitler ustanowił 1 maja świętem narodowym. Robotnikom przyznał prawo do dwutygodniowego urlopu w roku. Tego nie było nigdy wcześniej. W Republice Weimarskiej (1919-1933) robotnik nawet nie wiedział co to święto, o urlopie nie wspominając.

Istnieje znacząca różnica w socjalizmie Hitlera i doktrynie marksistowskiej. Celem państwa socjalistycznego jest „ dobro całej społeczności, a nie szczęście jednostki czy konkretnej partii". Marksowski czysto ekonomiczny socjalizm „sprzeciwia się prywatnej własności”. Marks postrzegał socjalizm jako międzynarodowy ruch, jednoczący światową klasę robotniczą, ludzi którzy byli społecznymi pariasami we własnym kraju. Uważał nacjonalizm za niezgodny z ideałami socjalistycznymi ponieważ ten popierał interesy i niezależność jednego narodu. Marksistowski socjalizm dzieli ludzi i w ten sposób grzebie wszelkie warunki do osiągnięcia prawdziwych celów socjalizmu.

Hitler widział w nacjonalizmie patriotyczny bodziec, który stawia dobro swojego kraju przed osobistymi ambicjami. Socjalizm był politycznym, społecznym i ekonomicznym systemem, który wymagał takiego samego podporządkowania swoich interesów dla dobra społeczności. Jak powiedział w 1927 r., „Socjalizm i nacjonalizm to wielcy, jedyni w swoim rodzaju wojownicy, są najtwardszymi wojownikami w walce o przetrwanie na tej ziemi. Dlatego nie walczą ze sobą wzajemnie." Marksizm dokonuje rozróżnienia między tymi którzy "posiadają" i tymi którzy "nie posiadają", żąda zniszczenia tych pierwszych, aby wnieść całą własność w posiadanie społeczeństwa. Narodowy Socjalizm umieszcza koncepcję społeczności narodowej na pierwszym planie. Wspólne dobro ludzi nie jest osiągane poprzez powierzchowny równy podział wszystkich dóbr, ale przez akceptację zasady, że ​​przed interesami jednostki stoją interesy narodu.

Należy zauważyć, że w Związku Radzieckim flagowym państwie marksistowskim, reżim zajmował się tzw. nieproletariatem znacznie ostrzej niż, w przypadku uciskanej klasy robotnicza przez burżuazję podczas rewolucji przemysłowej na Zachodzie. Na przykład działacz komunistyczny, wysoki funkcjonariusz Czeki Martyn Latsis tak określił  dysydentów: „Nie szukaj dowodu, czy on podniósł rękę przeciwko Sowietom z bronią lub słowem. Najpierw musisz go zapytać, do jakiej klasy społecznej należy, jakie ma pochodzenie, jakie wykształcenie i czym się zajmuje. Te pytania powinny decydować o losie oskarżonego". Rosyjski historyk Dimitri Volkogonov napisał, że te sowieckie czystki wymierzone były w „najbardziej energicznych, najbardziej zdolnych, oszczędnych i z wyobraźnią" . Systematyczny masowy głód, więzienie, deportacje i egzekucje w marksistowskiej utopii zdziesiątkowały ludność rosyjską tak, że radziecki dyktator, Józef Stalin, zabronił upublicznienia spisu ludności w 1937 roku. Bezsensowna eksterminacja  inteligencji i utalentowanych Rosjan, zastępując każdy impuls osobowości pasywną mentalnością stada, zniszczyła wszelkie naturalne zdolności twórcze w Rosji.

Hitler uważał marksistowską politykę gospodarczą za nie mniej odrażającą, dla prawdziwego socjalizmu, jak  pojęcie tzw. wojny klasowej. Marks opowiadał się za deprywatyzacją całej produkcji i własności. Podobno kontrola państwa miała zabezpieczać sprawiedliwą dystrybucję wytwarzanych towarów i środków żywnościowych, oraz chronić ludność przed kapitalistycznym wyzyskiem. Hitler zalecał własność prywatną i wolną przedsiębiorczość. Wierzył, że konkurencja i możliwości rozwoju osobistego zachęcają do indywidualnej inicjatywy. Powiedział w 1934 r., „z jednej strony, swobodna gra sił rynkowych musi być zagwarantowana tak szeroko, jak to możliwe. Z drugiej strony należy podkreślić, że ta swobodna gra sił musi pozostać ujęta w ramy wspólnych celów społecznych, których wyrazicielem jest Naród. Tylko w ten sposób możemy osiągnąć ... najwyższy poziom ludzkich osiągnięć i ludzkiej produktywności. ”

Na długo zanim przejął władzę, Hitler zwalczał tendencję do marksizmu we własnym ruchu. W listopadzie 1925 r. przywódcy partii okręgowych w Hanowerze zaproponowali podział dużych gospodarstw i rozdział ziemi wśród rolników. Państwo wymagałoby od wszystkich zatrudnionych w gospodarce rolnej aby dołączyli do spółdzielni. Niezależna sprzedaż artykułów spożywczych byłaby nielegalna. Krytyczne gałęzie przemysłu, takie jak firmy energetyczne, zbrojeniowe, banki mogły uzyskać 51 procent udziałów jako „własność narodu”, innymi słowy, przeszłyby pod kontrolę państwa. Program zalecał również, aby rząd nabył 49 procent udziałów innych dużych przedsiębiorstw. W maju 1930 r. Hitler spotkał się w Berlinie z Otto Strasserem, który wspierał podobny program. Hitler powiedział , że jego idee są „czystym marksizmem” i zniszczyłyby całą gospodarkę. Wyrzucił Strassera z partii w lipcu, podkreślając swoją nietolerancję dla marksistowskiego socjalizmu. Hitler uważał możliwość zdobycia bogactwa i własności jako jeden z bodźców, który kształtuje „wieczną przedsiębiorczość człowieka", jako „umożliwienie utalentowanym osobom pełnego wykorzystania ich możliwości i potencjału w życiu", co również podnosiło całe społeczeństwo, do którego należą i któremu muszą służyć.

Niektóre uzgodnienia o charakterze międzynarodowym były dopuszczalne z punktu widzenia narodowych socjalistów, takie jak handel, zawody sportowe, olimpiady i instytucje humanitarne, jak chrześcijańskie organizacje charytatywne lub Czerwony Krzyż. Sprzyjały one dobrej woli wśród cywilizowanych narodów. Natomiast stosunek do internacjonalizmu był wrogi. „Celem internacjonalizmu politycznego nie jest ustanowienie pokojowych stosunków między narodami, ale podważanie narodowej witalność i wewnętrznej spójność narodu, cele związane z konkretną polityką, które ostatecznie odcinają wewnętrzną więź człowieka od jego narodu, na rzecz wiary w powszechne człowieczeństwo nazywane uniwersalnymi celami humanitarnymi są ze szkodą dla służby dla własnego narodu „

Na podstawie

https://archive.org/stream/HitlersRevolutionByRichardTedor_383/HitlersRevolutionByRichardTedor_djvu.txt
 

Wykop Skomentuj
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale