13 obserwujących
146 notek
62k odsłony
430 odsłon

Rzeczywiste przyczyny wybuchu II wojny światowej. Kalendarium.

Wykop Skomentuj4

"Poddałem Francję żeby uchronić Naród przed "polonizacją"" – Philippe Pétain, marszałek Francji.

Michalkiewicz w 10:30 min https://www.youtube.com/watch?v=7Aooq4GJ_rk


Chociaż dziś niełatwo to sobie wyobrazić, stosunki polsko-niemieckie za czasów III Rzeszy (do jesieni 1938 r.) były wyraźnie lepsze niż w okresie Republiki Weimarskiej (1919-1933). Dojście do władzy  Adolfa Hitlera zostało przywitane w Polsce z neutralnym optymizmem. Szybko zresztą przerodził się on w uczucia cieplejsze. Widomym tego dowodem była podpisana w styczniu 1934 r. deklaracja o niestosowaniu przemocy w stosunkach wzajemnych. Rozpoczęła ona okres dyplomatycznego odprężenia pomiędzy Warszawą a Berlinem. Jeden z najbliższych współpracowników Józefa Piłsudskiego, Kazimierz Świtalski, odnotowywał to w swoim „Diariuszu”:Hitler poszedł tu [w sprawie porozumienia z Polską] odważnie przeciw Prusakom, począł enuncjować uznanie dla Polski jako państwa. Komendant mniej sobie ceni akty podpisane, a więcej to, że przez stanowisko Hitlera zmienia się psychologia narodu niemieckiego w stosunku do Polski. Dlatego nawet wtedy, gdyby do władzy przyszli Prusacy, a co byłoby dla nas najgorsze, to ta zmiana psychologiczna w narodzie niemieckim będzie dla nich przeszkodą w nawróceniu do starej antypolskiej polityki. Komendant w tym miejscu wyraził uznanie dla Niemców, że umieją iść rozsądnie etapami. Słowa te miały paść z ust Piłsudskiego podczas narady w Belwederze 7 marca 1934 r. Przebija z nich przekonanie, że polityka prowadzona przez „Prusaków”, a więc niemieckich polityków konserwatywnych, reprezentujących mentalność swoistego „junkierskiego imperializmu”, należy już w Berlinie do przeszłości.[*]

W przemówieniu w dniu 18 grudnia 1936 roku polski minister spraw zagranicznych, Józef Beck, oświadczył przed Komisją Finansów polskiego sejmu, że „wprawdzie w relacjach o Niemcach w głosach prasy i opinii publicznej daje się zauważyć pewną nerwowość”, ale jednak „nic nie może zmienić w jego głębokim przekonaniu, że tak wielka i odważna decyzja do przyjacielskiego uregulowania stosunków między Polską a Rzeszą Niemiecką jest zarówno w interesie Polski, jak i interesie całej kontynentalnej Europy i nadal zachowuje swą wartość”.

Od końca I wojny światowej aż do przejęcia władzy przez Hitlera wszystkie niemieckie rządy prowadziły rewizjonistyczną politykę w celu odzyskania utraconych terytoriów na rzecz Polski. To dlatego Stresemann w  Locarno odmówił uznania granicy niemiecko-polskiej. W tym czasie Niemcy prowadziły też wojnę gospodarczą z Polską obliczoną na jej osłabienie.  Hitler, ponieważ odmawiał poparcia żądań restytucji byłych terytoriów zaanektowanych ­przez Polskę, był oskarżany przez niemiecką Socjaldemokrację o zdradę stanu (Landesverrat). ­11 kwietnia 1932 roku pruski premier Otto Braun oskarżył Hitlera, że ten nie zadeklarował poparcia obrony niemieckiej granicy z Polską. Sprawa zakończyła się w sądzie. Hitler odwrócił politykę w stosunku do Polski inicjując odprężenie. Jego polityka była wtedy bardzo niepopularna w pruskiej starej gwardii.

W dniu 16 lutego 1937 r.  Hitler licząc na poprawienie sytuacji politycznej wystąpił wobec Warszawy z dalszymi przyjacielskimi gestami i powiadomił o tym stronę polska przez Göringa. W rozmowie z wojskowym następcą Piłsudskiego, marszałkiem Rydzem-Śmigłym, prezydent Reichstagu, zwierzchnik sił powietrznych, ówczesny drugi mąż stanu po Hitlerze, zapewniał – o „mocnym postanowieniu wodza kontynuowania polityki zbliżania z Polską, rozwianie pewnych resentymentów i nieporozumień między Polakami i Niemcami”.

Francuski ambasador w Berlinie Francois-Poncet informował: „Pułkownik Beck jest na przyjacielskiej stopie z Göringiem i ten, co roku korzysta z zaproszenia na łowy w polskich lasach. W czasie tych przyjacielskich spotkań rozmawiano oczywiście również na temat Gdańska i polskiego korytarza, a więc o problemach, które pewnego dnia muszą znaleźć rozwiązanie w interesie dobrych relacji między obu krajami. Pułkownik Beck dał do zrozumienia, że Polska się nie sprzeciwi zwrotowi Rzeszy Gdańska, jeśli zachowa prerogatywy gospodarcze. Polska zgodzi się też na eksterytorialną autostradę i linię kolejową między Prusami Wschodnimi i Zachodnimi."

Hermann Göring odwiedził Polskę ponownie, nieoficjalnie, w dniach 22-25 lutego 1938 r., aby wziąć udział w polowaniu z udziałem prezydenta Mościckiego w Białowieży. Po czym został przyjęty przez Mościckiego i ministra Spraw Zagranicznych Becka. W czasie spotkania Göring zaproponował przedłużenie paktu o nieagresji z roku 1934.

Dopiero 16 września 1938 r., tzn. siedem miesięcy później, ambasador polski w Niemczech, Jan Józef Lipski, podczas rozmowy z Göringiem w Berlinie, nawiązał do tej propozycji i zaproponował, aby rozmawiano również o gwarancji granicy między Polską i Niemcami jak też o zmniejszeniu napięć w Gdańsku, które powstały dzięki gospodarczym interesom Polski w Gdańsku. Rząd Rzeszy zwrócił się do rządu polskiego z prośbą, aby pertraktować w sprawie eksterytorialnej autostrady i linii kolejowej przez korytarz między Rzeszą a Prusami Wschodnimi, jak również nad statusem Gdańska.

Wolne Miasto Gdańsk (Die Freie Stadt Danzig, Free City of Danzig) – miasto i związany z nim obszar - istniały jako samodzielne, wolne państwo pod egidą Ligi Narodów od roku 1920 do 1939 roku. Ten wyjątkowy status został narzucony Gdańskowi przez Ligę wbrew woli ludności. Gdańsk stał się zupełnie niezależnym państwem. Polskiemu rządowi powierzono w Traktacie Wersalskim prowadzenie spraw zagranicznych i opiekę nad obywatelami Gdańska za granicą oraz sprawy celne. Podczas międzynarodowych konferencji Gdańsk występował jako samodzielne państwo i zawierał międzynarodowe porozumienia.

W rozmowach w dniach 20 i 24 września 1938 r. ambasador Lipski zapytał Ribbentropa, czy Niemcy byliby przeciwni temu, aby Polska skorzystała z kryzysu sudeckiego dla swoich celów, ponieważ chciałaby cieszyńską część (Zaolzie) anektować dla Polski. Hitler nie sprzeciwił się, ponieważ miał nadzieję, że dzięki temu łatwiej będzie rozmawiać z Polską na temat Gdańska. Pierwsza rozmowa rozpoczęła się 24 października 1938, kolejne miały miejsce 19 listopada 1938, 5 stycznia 1939, 25-26 stycznia, 21 marca, 26 marca, 28 marca i 28 kwietnia 1939 roku.

Minister Spraw Zagranicznych Ribbentrop spotkał 24 października 1938 w Berchtesgaden polskiego ambasadora Lipskiego, który podczas rozmowy jako pierwszy przedstawił swoje życzenia: „Pan Lipski wyjaśnił przyczynę tych odwiedzin: Polska jest zainteresowana stabilizacją przestrzeni dunajskiej. Rusi Zakarpackiej, ze swym nieporządkiem stanowi zarzewie dla wszystkich możliwych do pomyślenia prądów, prawdziwe centrum komunizmu. Ma łącznie 650 000 mieszkańców, z tego około 250 000 Węgrów i Żydów i 400 000 Ukraińców. Z powodu tego siedliska niepokojów Polska miała już kilka ostrych wymian not z Pragą. Beck przekazał mu, iż chciałby, aby z tego kryzysu wynikło coś rozsądnego. Wspólna granica Polski z Węgrami jest życzeniem Polski. Poza tym taka wspólna granica polsko-węgierska miałaby dużą wartość jako tarcza przeciw wschodowi...Polska polityka powinna skłonić rząd węgierski w sprawie słowackiej do umiaru, a w karpacko - ukraińskiej do natarcia (ataku)”.

Jesień 1938 r. Wypowiedź szefa Sztabu Głównego Wacława Stachiewicza (zacytowane in extenso, wg relacji ppłk. Banacha): Trzeba wziąć pod uwagę mentalność Hitlera i jego charakter południowego Niemca (Austriaka), całkowicie różny od mentalności Prusaka. Są wszelkie dane na to, aby wierzyć, że Hitler szczerze pragnie ułożenia się stosunków polsko-niemieckich, zresztą w myśl głoszonego wyznania wiary narodowego socjalizmu o czystości rasy, braku zamiarów wchłonięcia obcych narodów itp. Jest rzeczą wielce prawdopodobną, że akcję przeciw polską prowadzą bez wiedzy Hitlera dawni junkrzy pruscy i wysoka biurokracja, nie umiejąca się oderwać od hakatystycznyeh metod postępowania dawnych rządów cesarskich. Stąd wniosek, że i z naszej strony powinniśmy przychodzić do porządku nad pewnymi wyskokami niemieckimi i przestać sądzić te sprawy na sposób artykułów IKC.[*]

1939

4 marca Wojsko Polskie rozpoczyna prace nad planem operacyjnym „Zachód” na wypadek wojny z Niemcami. Szkic planu przedstawiono Generalnemu Inspektorowi do zatwierdzenia 22 marca. "Istotne miejsce w tym planie zajmowało założenie o pomocy zachodnich sojuszników"(sic!). (23 - 26 marca nastąpi częściowa mobilizacja polskiej armii)

14 marca rozpada się Czecho-Słowacja. Słowacki parlament proklamuje niepodległość. Wojska węgierskie wchodzą do Zakarpacia. Prezydent Emil Hacha prosi Hitlera o spotkanie.

15 marca
Hacha podpisuje zgodę na ustanowienie Protektoratu Czech i Moraw. Niemcy wyrażają zgodę na ochronę słowackiej niepodległości. Anglia akceptuje nową sytuację, uważając, że jej gwarancje dla Czecho-Słowacji stały się nieważne wskutek wewnętrznego rozpadu państwa.

17 marca wybucha afera zwana od nazwiska autora "Tilea affair". Virgil Tilea, rumuński ambasador w Londynie, informuje  ministra spraw zagranicznych Wielkiej Brytanii Halifaxa, że jego krajowi grozi natychmiastowa inwazja niemiecka i prosi o pomoc. Sprawa ta odbija się szerokim echem na całym świecie. "Hitler chce napaść na kolejny kraj"- krzyczy prasa.  Była to prawdopodobnie brytyjska prowokacja. Ogromnie wpłynęła na zmianę postawy Brytyjczyków i jednocześnie usprawiedliwiła zwrot o 180 stopni w polityce zagranicznej Wielkiej Brytanii wobec Niemiec, z polityki ustępstw "appeasementu" na politykę konfrontacji. Tilei później przyznano Order Imperium Brytyjskiego. Tego samego dnia Chamberlain wygłasza słynne przemówienie, w którym "kaja się" za dotychczasową współpracę z Hitlerem i jednocześnie kończy z polityką ustępstw wobec niego. 

18 marca Brytyjczycy próbują stworzyć wschodni front przeciwko Niemcom, proponując układ Sowietom, Polsce i Rumunii.

20 marca przemawia Halifax i oskarża Niemcy, nawiązując do "Tilea affair" oraz zapowiada wejście w sojusze przeciwko Niemcom.

21 marca
Ribbentrop stawia rzekomo ultimatum J. Lipskiemu [*] w sprawie Korytarza i Gdańska, ale nie jest to zgodne z prawdą. Tego samego dnia Brytyjczycy proponują Polsce układ, pod warunkiem, że zrezygnuje z oferty Niemców. Rozmowy na razie są poufne. Przez dwa dni trwają intensywne konsultacje na najwyższych szczeblach. Polska wyraża zgodę, którą manifestuje mobilizacją 23 marca.

23 - 26 marca trwa częściowa mobilizacja polskiej armii. Mobilizacja jest jawna. Akredytowani w Warszawie zagraniczni doradcy wojskowi uważają za możliwe natychmiastowe wkroczenie polskich wojsk do Niemiec(!), co oczywiście odbija się głośnym echem w świecie. Niemcy nie reagują. "25 marca Canaris telefonuje do Auswartiges Amt (MSZ) informując, że nastąpiła koncentracja oddziałów polskich w Gdyni, oraz że przemieszczono oddziały z południa Korytarza w pobliże granicy Gdańska. W innych okręgach brak istotnych ruchów wojsk. Keitel nie wierzy w agresywne intencje Polski". 

26 marca Polska ostatecznie odrzuca ofertę Niemiec w sprawie Korytarza i Gdańska. Ambasador Lipski wręcza Ribbentropowi stosowne memorandum rządu polskiego. Zawiera ono odmowę przyjęcia żądań Niemiec w sprawie Gdańska i komunikacji eksterytorialnej. Nieco później Beck rozmawia w Warszawie z Moltkem, któremu oświadcza, że jakakolwiek zmiana statusu Gdańska inspirowana przez Niemcy stanowić będzie dla Polski casus belli.

31 marca, na tak dobrze przygotowanym propagandowym gruncie, Wielka Brytania jednostronnie udziela gwarancji Polsce, a w kwietniu Rumunii. Ta jednak gwarancje brytyjskie odrzuca.

Wykop Skomentuj4
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale