13 obserwujących
149 notek
63k odsłony
210 odsłon

Wywrotowa działalność żydów w Szwecji i prawo Jante.

Wykop Skomentuj


Duży wpływ w telewizji, zarówno prywatnych i państwowych, mają polscy żydzi. Jeszcze większe znaczenie ma bankowość i przemysł, niemal całkowicie w rękach żydowskich.


Agitatorzy
Decyzję o przekształceniu Szwecji w „wielokulturowość” podjęto na przełomie lat '60/'70. Jeszcze w roku 1965 długoletni szwedzki premier (1946-69) Tage Erlander w odpowiedzi na gwałtowne zamieszki rasowe w slumsach Watts w Los Angeles publicznie oświadczał: „My, Szwedzi, żyjemy w tak nieskończenie szczęśliwszej sytuacji. Ludność w naszym kraju jest jednorodna, nie tylko pod względem rasy, ale także wielu innych aspektów.”


W 1930 r. urodzeni za granicą stanowili mniej niż jeden procent populacji Szwecji. W 2016 r. obywatele urodzeni za granicą stanowili już ok. 20 procent z 10 milionowej Szwecji.  Największym problemem są już obecnie imigranci z Bliskiego Wschodu w drugim pokoleniu.


Dlaczego i jak do tego doszło? Nie była to jakaś mglista, fatalistyczna nieuchronność współczesnego świata, ale raczej skalkulowana decyzja niewielu osób. W książce „Jak Szwecja stała się wielokulturowa: ukryta agenda, proces, lobbyści” M. Eckehart przedstawia mechanizm radykalnych zmian politycznych, które zostały wprowadzone bez zgody Szwedów. Taką samą opinię przedstawia Lars-Erik Hansen w pracy „Równość i wolność wyboru: studium na temat szwedzkiej polityki imigracyjnej” (Uniwersytet Sztokholmski, Departament Historii, 2001)*


„Fakt, że Szwecja jest krajem wielokulturowym, jest dziś powtarzany przez media w sposób naiwny, a różnorodność nie występuje już wyłącznie na obszarach miejskich, ale zaczęła się rozprzestrzeniać na mniejsze społeczności”, pisze Eckehart we wstępie. „Jednak niewiele mówi się o tym, jak i dlaczego Szwecja zaczęła identyfikować się jako kraj wielokulturowy”.


Eckehart stwierdza, że katalizatorem zmian była seria debat prasowych, które rozpoczęły się w 1964 r., kiedy David Schwarz, urodzony w Polsce Żyd, który w 1954 r. przybył do Szwecji, napisał obszerny artykuł z perspektywy imigrantów dla gazety Dagens Nyheter (Bonnier) o uchodźcach w Szwecji.


„Schwarz był pierwszą osobą, która lobbowała za tym, by Szwecja zmieniła swoją politykę z jednorodności kulturowej na pluralizm kulturowy” - wyjaśnia Eckehart. Schwarz subiektywnie twierdził, że imigranci powinni być „bezwarunkowo” dopuszczeni do zachowania swojej kultury, a Szwecja „potrzebowała”, by stać się „narodem z wieloma kulturami”.


W kolejnych miesiącach i latach doszli do głosu następni agitatorzy, przede wszystkim, jak zauważa Eckehart, dołączyli do Schwarza, urodzone za granicą osoby żydowskiego pochodzenia, by wzmocnić i zwielokrotnić efekt [drumbeat]. „Żydzi zdominowali frakcję debat prasowych, które wymogły wprowadzenie pluralizmu kulturowego. W krytycznym okresie 1964-68 Żydzi zainicjowali 13 z 17 wielkich debat prasowych i wszyscy popierali wielokulturowość ”.


W tym samym czasie Schwarz i inni Żydzi byli blisko powiązani z potężnymi politykami, takimi jak premier Tage Erlander i minister edukacji Olof Palme. Sam Palme został premierem w 1969 r. i to pod jego rządami powstał projekt formalnie potwierdzający, że Szwecja ma stać się wielokulturowa. "Debata publiczna doprowadziła do dochodzenia rządowego ws. imigrantów (Invandrarutredningen) z 1968 r., która stanowiła podstawę rządowego projektu ustawy w sprawie wytycznych dotyczących polityki względem imigrantów i mniejszości, która została przyjęta jednomyślnie przez szwedzki parlament w 1975 r."


„Kilkadziesiąt lat temu”, twierdzi Eckehart, „deklarowanym celem polityki publicznej było zachowanie jednorodnej kultury szwedzkiej. Zagraniczne grupy etniczne były prawie wyłącznie Europejczykami z sąsiednich krajów i wszystkie miały asymilować się z rdzenną ludnością szwedzką - wdrożenie wielokulturowości w 1975 r. - było przede wszystkim zwycięstwem mniejszości i porażką Szwedów, a zatem oddano suwerenność nad jedynym obszarem geograficznym na świecie należącym wyłącznie do nich i ich kultury.”


Prawo Jante.
(Janteloven w Norwegii i Danii, w Szwecji Jantelagen) to coś jak ostrzeżenie w pociągu – NIE WYCHYLAĆ SIĘ. Dotyczy wszystkich, na każdym stanowisku i w każdym wieku. Skandynawowie kulturowo od wieków dążyli do "równości". Ten nordycki, kolektywny sposób myślenia, opisywany już przez Grundtviga* w mitologii nordyckiej przyjął nazwę dzięki noweli norweskiego pisarza duńskiego pochodzenia Aksela Sandemose, który w książce Uciekinier w labiryncie (En flyktning krysser sitt spor, 1933) opisał wymyślone przez siebie, duńskie miasteczko Jante. Jego mieszkańców obowiązuje zasada: „Nikt nie jest kimś specjalnym. Nie próbuj wyróżniać się ani udawać, że jesteś pod jakimkolwiek względem lepszy od innych”.


Prawo Jante opisane w noweli składa się z 11 punktów:

Wykop Skomentuj
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale