398 obserwujących
2903 notki
12291k odsłon
  5787   0

Jak polscy antysemici zaszczuli Irenę Sendler

 

Thank you.

Elaine Woo 


 

Ucieszył się i uznał, że może nawet uda się załatwić sprostowanie w LA Times. Jakież było jego zdziwienie kiedy kilka dni później dostał od pani Woo inny list. Taki oto:

Hello again, Mr. Zaborowski.
After discussing this with my editor and other sources, I've been advised to request that you send your comments directly to our Readers' Representative, who handles complaints about coverage and requests for corrections. It appears to be a much debated topic and thus a good subject for our Readers' Rep blog, a public forum for readers' views. You can address your email to readers.rep@latimes.com. Or, if you wish to submit a Letter to the Editor, please send to letters@latimes.com. You certainly may do both, if you wish.

I appreciate your contacting me and thank you for nudging me to delve a little more deeply into Polish history and current affairs. 

Sincerely,
Elaine Woo

 

Chodzi o to, że LA Times nie myli się nigdy. Jeśli więc w Polsce była nazistowska okupacja, a pod tą okupacją szalał polski antysemityzm przez który Irena Sendler musiała się ukrywać jeszcze po wojnie, to po prostu tak było i już. My zaś wszyscy mylimy się jak jeden i nasze roszczenia się bezpodstawne. Zastanawialiśmy się wczoraj z kolegą jak naprawdę tłumaczy się na języki obce to co po polsku brzmi „sprawiedliwy wśród narodów świata”. Mój kolega twierdzi, że to jest mocno upoetyzowana wersja, że tak naprawdę ten hebrajski zwrot oznacza po prostu sprawiedliwego poganina, czy jakąś inną małpę. Możliwe, li to? Ja nie wiem, bo ostatnio nie miałem w ręku LA Times, gdzie z pewnością sprawa ta wyjaśniona byłaby w sposób pełny i profesjonalny.

 

Ida” jak wiecie została dofinansowana ze środków państwowych. No to ludzie drodzy, jak można brać te pieniądze do ręki? I nawet jeśli ci ludzie zjedzą te swoje dotacje, albo przeprowadzą za nie te swoje kłamliwe projekty nie ma to żadnego znaczenia, bo my wiemy. Tamci zaś, za oceanem mogą interesować się sprawami polskiego antysemityzmu doraźnie. My zaś – powtarzam – wiemy. Film „Ida” został nakręcony z myślą o nas, a my mamy go tam gdzie pani Woo swojego szefa z LA Times. Fun wywołany otrzymaniem dotacji nie jest wieczny, zaraz trzeba będzie robić jakieś kolejne kłamstwo, ale my wiemy, tamtych zaś to nic nic obchodzi. Możecie więc się tym swoim filmem okręcić i udawać mumię na Heloween. O tego się on nadaje. My wiemy i nawet nie próbujcie z nami dyskutować na te tematy.

Skąd mi przyszło do głowy, że tamtych, tę czeredę „sprawiedliwych wśród narodów świata” co zamieszkuje miasta wschodniego i zachodniego wybrzeża, sprawy te interesują tylko okazyjnie? Otóż wczoraj ogłoszono, że Alaska jako trzeci już stan wprowadza półelgalne zioło. Tak po prostu, do kupowania w aptekach. Kłopoty są więc jak widzimy poważne. Czymś ten budżet trzeba ratować, za lat parę pójdzie już z górki i można będzie zalegalizować rzecz wszędzie. A wtedy przestanie kwestia kto był kim w czasie nazistowskiej okupacji w Polsce obchodzić będzie już tylko Niemców, bo oni się od swojej przeszłości nie uwolnią nigdy.

 

7 marca o 17.00 w kawiarni „Niespodzianka” w Warszawie odbędzie się mój wieczór autorski, 9 kwietnia zaś będę miał wieczór autorski w Gdańsku, w bibliotece mieszczącej się w centrum handlowym Manhattan. Zapraszam na stronę www.coryllus.pl i do sklepu FOTO MAG przy stacji metra Stokłosy w Warszawie. 

Lubię to! Skomentuj56 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale