5 obserwujących
48 notek
32k odsłony
367 odsłon

Karta Wolności w Sieci - kolejna bajka.

https://www.internetsociety.org/wp-content/uploads/2018/06/ipv61.png
https://www.internetsociety.org/wp-content/uploads/2018/06/ipv61.png
Wykop Skomentuj8

Dzień Dobry


Prezydent Andrzej Duda obiecywał w kampanii "więlka rewolucję", którą zatytułował:

"Karta Wolności w Sieci: światłowód w każdym domu i sprzeciw wobec ACTA 2. Prezydent ogłosił kolejną obietnicę"


Światłowód w każdym domu?

Przedni dowcip.

Nie dlatego, że to jest technicznie niewykonalne, wręcz przeciwnie, jest jak najbardziej wykonalne w Rumunii czy  Estonii, ale nie w Polsce. Powód jest dosyć banalny.

Adresy IP.

Każdy komputer, smartfon, tablet czy router do połączenia z internetem potrzebuje adresu IP.

W standardowej adresacji Ip4, która w tej chwili dominuje w Polsce, adres ma postać następującą:

0-255.0-255.0-255.0-255 - 4 bloki po 8 bitów.

Powyższa notacja jest zapisane w postaci dziesiętnej, choć nasze komputery widzą adres IP w postaci binarnej, np:

10010010.11000000.11100100.10000001

W czym więc problem?

w takim prostym fakcie, że adresów Ipv4 jest tylko troszkę ponad 4 miliardy, co w sytuacji, kiedy ludzie mają komputery smartfony, smartwatche i tablety, adresów Ipv4 po prostu zaczeło brakować.

Na terenie Europy i bliskiego wschodu adresy przyznaje organizacja RIPE NCC.

Limit adresów z rynku pierwotnego w RIPE się już wyczerpał całkowicie, w tej chwili pojawiają się tylko niewielkie bloki adresów IP ze zwrotów od operatorów, którzy porzucają adresacje Ipv4 na rzecz standardu Ipv6.

Co to jest IPv6?

To przyszłość internetu, adres IP o długości 128 bitów podzielonych na 8 bloków po 16 bitów zapisanych w formacie szesnastkowym, np:

2a00:1450:401b:802::2003

Jaka jest zaleta takiego adresu?

Ilość takich adresów jest 4mld x 4mld x 4mld x 4mld, czyli w dużym uproszczeniu każde ziarenko piasku na ziemi może mieć swój odrębny adres IP.

Adresy IP wersji 6  się na pewno nie wyczerpią przez najbliższe kilka tys lat.

Jakie są przewagi adresów Ipv6 nad Ipv4? Prostszy nagłówek routingu, bardziej przejrzysta adresacja globalna. każdy kontynent, kraj, miasto, sieć i router może mieć unikalny prefix routingu.

Nie wyjaśnię tutaj wszystkich aspektów technicznych działania IPV6, mogę tylko napisać, ze Ipv6 został zaprojektowany w taki sposób, żeby maksymalnie uprościć i przyspieszyć działanie internetu.

Dlaczego o tym piszę?

Wobec braku adresów IP IPv4 na rynku pierwotnym operatorzy stosują tzw translacje adresów  NAT.

Schemat działania NAT mogę pokazać na przykładzie mojego smartfona, sieć Cyfrowego Polsatu:

Adres publiczny, routera, z którym łączy się mój smartfon to: 37.248.253.246, tymczasem smartfon ma adres 100.112.233.181, który to adres jest adresem wewnętrznej sieci Cyfrowego Polsatu.

Zaleta translacji adresów NAT? kilka komputerów lub innych urządzeń może działać na jednym adresie publicznym IP.

Wada translacji adresów NAT? podstawowe źródło opóźnień w komunikacji sieciowej i bardzo duży koszt obliczeniowy na routerze pośredniczącym w połączeniu.


Czy można podłączyć tysiące nowych urządzeń do obecnej sieci Ipv4?

Teoretycznie tak, praktycznie nie.

Nowych adresów publicznych Ipv4 przeważnie nie ma gdzie kupić, natomiast translacja NAT jest rozwiązaniem bez przyszłości.

W czasie ostatniego lockdownu spowodowanego pandemią Covid-19 sieci internetowe w kraju notowały obciążenie o około 30% większe od przeciętnego, użytkownicy posiadający publiczne adresy IP odczuli spowolnienie działania internetu.

Użytkownicy używający internetu, którzy mieli internet z translacją adresów realizowaną przez operatora, jak mój smartfon w sieci LTE, mieli spadek szybkości nawet rzędu 80% spowodowany przeciążeniem mechanizmu NAT.


Reasumując, bez odpowiedniej liczby adresów IP żadnej światłowody w każdym domu nie będzie, bo nie będzie tych sieci jak  zaadresować.

Adresy Ipv4 nie wchodzą z grę z powodu ich faktycznego braku, a także przeciążenia tablic routingu dynamicznego w routerach brzegowych BGP.

Czy zatem można nowe podłączenia zaopatrzyć w adresy IPV6?

Można a nawet trzeba, tylko że to jest w polskich warunkach bardzo skomplikowane, na granicy niemożności.

Powód jest banalnie prosty, praktycznie nie ma w Polsce natywnego, powszechnego dostępu do sieci Ipv6.

  Próba włączenia sieć używającej wyłącznie Ipv6 w miejscu, gdzie działa tylko sieć Ipv4, przypomina budowę hotelu na pustyni w miejscu, gdzie nie ma źródła słodkiej wody.

O ile każdy duży operator może nam podłączyć światłowodę z adresem Ipv6, to liczba polskich stron internetowych dostępnych  protokołem Ipv6 jest znikoma.


Zaklęty krąg imposybilizmu?

Banki, sklepy internetowe, urzędy, portale, blogi, inne strony przeważnie nie mają adresów  IPv6, ponieważ w Polsce "nikt tego nie używa".

Operatorzy  internetu nie oferują łącz Ipv6 ponieważ "w Polsce nie ma stron internetowych działających w Ipv6".

Czy jest rozwiązanie tej patowej sytuacji?


Tak, rozwiązanie jest banalnie proste, trzeba na jakieś dwa - pięć lat przed wdrożeniem sieci działającej wyłącznie na Ipv6, rozpocząć dostarczanie usług dual-stack, czyli internetu z dwoma adresami, jednym Ipv4 i jednym Ipv6.

Wykop Skomentuj8
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Technologie