1 obserwujący
5 notek
4214 odsłon
  331   1

Glupota nie zna granic...


Co cwansi mężczyźni używają samochodu jako wabika na kobiety. Inwestują w samochód by zdobyć ich zainteresowanie. Tylko jaki ma to sens, skoro zdecydowana większość pań nie interesuje się tym, co kryje się pod jego maską? Czy kobiety naprawdę lecą na samochody? Nie jest żadną tajemnicą, że mężczyźni kochają samochody. To nie podlega dyskusji.

To fakt, który trudno racjonalnie wyjaśnić, chyba rodząc się mają wpisane to w geny. Już od najmlodszych lat wybierają samochodzik do zabawy. Nikt ich do tego nie zmusza, a pomimo wykazują swoje zainteresowanie motoryzacją. Dojrzewając, kolekcjonują modele aut, czasopisma motoryzacyjne, aż w końcu marzą o lśniącym sportowym aucie. Dlaczego tak się dzieje? Chlopcy od najmłodszych lat wiążą to ze swoją tożsamością. Jedni marzą o Ferrari inni o czymś bardziej z duszą takie jak np. Jaguar. Ale każdy pragnie nietuzinkowego auta, które powie kim jest. Pragnie się wyróżniać spośród tłumu, tak jak jego auto.

Nasi młodzi mężczyźni chcą robić wrażenie zarówno na kolegach, jak i na koleżankach. W przeciwieństwie do chłopców, których samochody interesowały od najmlodszych lat dziewczynki nie interesowały się nimi wcale. Chłopców natomiast nie interesowały one. Z biegiem lat wszystko się zmienia, oprócz silnego pożądania posiadania pierwszego auta przez faceta, pojawia się silny pociąg do płci przeciwnej. Od tej pory miłość do motoryzacji łączyć się będzie z zainteresowaniem seksem. Samochód staje się w tym procesie, jak się okazuje, skutecznym wabikiem na kobiety.

Dziewczynom, na których to robi wrażenie, zależy wyłącznie na kasie. Myślą aby wskoczyć do luksusowego auta, pokazując się swojej konkurencji. Ale z taką kobietą nie zbudujecie związku panowie, tylko krótkotrwałą relację, opartą wyłącznie na seksie. To z waszej strony gra, kontrolowany flirt, w którym każdy wie, jakie odgrywa role. Oczywistym jest, po co facet pokazuje swoje auto, wiadomym też jest, dlaczego wsiada do niego dziewczyna. Tylko, że związek, to nie taka prosta sprawa, a auto to nie wszystko.

Nie oszukujmy sie dla wielu luksusowe auto świadczy o statusie majątkowym mężczyzny, a on uważa, że to podnosi jego atrakcyjność u kobiet. Istnieje w tym ziarno prawdy, ponieważ rzeczywiście kobiety chętnie korzystają z darmowego luksusu. Mają one patent na podniesienie własnego statusu, bez jakiegokolwiek wkładu własnego, poprzez małżeństwo. I choć to nieuczciwe, często stosowany.

I choć kobiety twierdzą, ze to bzdura wymyślona przez mężczyzn z kompleksami, to gdyby nie było zainteresowania z ich strony w tym kierunku, nie byłoby też mężczyzn kupujących drogie samochody. Samochód to faktycznie wabik na szybki seks z określonym typem kobiety. Najzabawniejsze jest to, że nawet nie sprawdzają one czyj on jest i czy w ogóle jest. Zdarza się dość często, że kobiety widzą go jedynie na zdjęciu w telefonie mężczyzny. Po czym wskakują mu do łóżka, płacąc jeszcze rachunek w knajpie. Traktują to jako dobrą inwestycję, nie wiedząc nawet, że zapłaciły za sex oszustowi. 

No cóż oszustka, została oszukana. Tak dzieje się gdy ocenia się ludzi po tym co posiadają...nie posiadając samej niczego, nawet rozumu. To podryw na auto, najstarszy chwyt świata na mało inteligentne kobiety. Niestety nie brakuje ich w dyskotekach i klubach. Będą miały szczęście, gdy okaże się, że facet rzeczywiście mówił prawdę. Bo może się szybko okazać, że nie ma ani auta, ani faceta, zniknął jak przysłowiowa kamfora. Jedno jednak pozostaje bez zmian, tak czy tak to jego własność a kobiety są tylko jego tanią przygodą na jedną, góra kilka nocy. Może więc drogie panie zamiast grać wielką miłość do właściciela samochodu, zacznijcie same zarabiać uczciwą pracą...

Lubię to! Skomentuj22 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale