0 obserwujących
114 notek
60k odsłon
158 odsłon

Jak z pychy zrobić wartość?

Wykop Skomentuj3

Rewelacją wczorajszej debaty pozostanie dla mnie wypowiedź Janusza Korwin Mikkego na temat JOWów. Jasno określił się jako przeciwnik zmiany ordynacji wyborczej. Chociaż w tej kwestii zachowuje zdrowy rozsądek. JOWy są prawdopodobnie najbardziej naiwnym postulatem bieżącej kampanii prezydenckiej.  

Panie prezydencie Bronisławie Komorowski. Nie było się czego bać. Debata miała bardzo spokojny przebieg. Nawet biorąc pod uwagę to, że słuchać musieliśmy wywodów, kosmity Grzegorza Brauna, na temat "roszczeń żydowskich". Dodatkowo przekonaliśmy się, że Paweł Tanajno bardziej nadaje się na rozhisteryzowanego videoblogera niż kandydata na prezydenta. A Adam Jarubas aka "Sztywny Adam", wygrał plebiscyt na najbardziej usypiającą autoprezentację. 

Kukiz wypłynął na szerokie wody w tej kampanii. Ma wysokie notowania i wielki potencjał. Żeglować sobie może na nich do jesiennych wyborów parlamentarnych. Niestety jego zdolnościom percepcji wymyka się, że statek na jakim płynie nie nazywa się "JOWy" tylko "Świeżość". Paweł Kukiz powtarza przy każdej okazji, że chce zwrócić Polakom podmiotowość. Odzyskać państwo dla obywateli. Wiele jego postulatów jest naprawdę słusznych. Przeć do konfliktu z Korwinem to najgorsze czym może się teraz zająć.

Patrząc z perspektywy człowieka, który jeździ po kraju rozklekotanym busem, ale ma wiele werwy i chce coś zmienić - robił bym wiele, żeby trzymać się ludzi myślących podobnie. Wbrew pozorom wiele łączy wyborcę Kukiza i Korwina. To młody i niezadowolony człowiek. Zazwyczaj bardzo naiwny i tylko czasem uważający na lekcjach WOSu. Kukizowi idzie najlepiej krytyka obecnego systemu politycznego. Dużo w niej populizmu, ale to działa najskuteczniej. 

Jeśli Kukiz i Korwin wejdą ze sobą w autentyczny i głęboki konflikt zrobią krzywdę jedynie sobie. Całe szczęście nie spotka nas wtedy zguba JOWów czy powszechnego anarchokapitalizmu rodem z XIW w. Lecz nie cieszy mnie, że ciekawa alternatywa tak szybko pogrąża się we wzajemnych sporach. Czy któryś z nich będzie mniej uparty? Czy Kukiz zrezygnuje ze swojego głównego postulatu?

Bez wątpienia tego nie zrobi. Paweł Kukiz nawet gdy nie wie o czym mówi jest szczery i autentyczny i ludzie to lubią. Póki co od reszty kandydatów odróżnia go to, że jest najmniej butny i dumny. Brakuje mu jednak politycznego wyrobienia i nie jest nauczony ustępować tam gdzie jest to konieczne. W sumie na tym etapie kampanii już nie ma większego wyboru. Dla swojej sprawy może jednak zrobić tyle, że ugryzie się w język i nie będzie drażnił jedynego możliwego sojusznika.

Niezwykle mnie rozbawiło gdy podczas wczorajszej debaty rozłożył wędkarskie krzesełko dla nieobecnego Bronisława Komorowskiego. Zgrabne siedzisko podobnych rozmiarów do tego, na które prezydent już zwykł włazić butami w Japonii. Może się stać symbolem upływającej kadencji prezydenta. Tak samo jak wczoraj. Nie było go nigdzie tam gdzie był potrzebny.

Podczas debaty wielki nieobecny stracił najwięcej. Nie stałaby się mu wielka krzywda gdyby uraczył swą obecnością resztę zebranych i widzów przed telewizorami. W efekcie dostaliśmy całkiem ciekawy przegląd wszystkich kandydatów i kolejny dowód wielkopańskiej pychy prezydenta. Podobno to Matka Boska podpowiedziała mu, żeby nie brał udziału w debacie. Myślę, że większość Polaków naszemu, "w czepku urodzonym", prezydentowi powiedzieć może jedynie, że ma szczególny obowiązek podejmować rzuconą rękawicę. Bo prestiż narodu mierzy się też w skali odwagi jego prezydenta.

 

________________________________________________________________

Zapraszam do odwiedzania:

https://davyparada.wordpress.com/

oraz co łaska "oblikiwania" reklam po prawej :)

Wykop Skomentuj3
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale