blog Unuka
http://www.requetes.com/requete1.html
51 obserwujących
146 notek
231k odsłon
  3682   0

Mieszko, czyli i straszno i śmieszno

W chwili zabójstwa św. Wacława Bolesław Okrutny był już żonaty z Bożeną  Wrszowic i miał z nią już dwoje dzieci: starszą Dąbrówkę i młodszego Bolesława (późniejszego Bolesława II Pobożnego, następcy Bolesława I Okrutnego). Po śmierci Wacława na tron praski wstąpił Bolesław I Okrutny i rządził Czechami przy poparciu i współudziale Wrszowców. Dzięki temu właśnie przeżyli oni szczęśliwie jego panowanie. Innych bowiem książąt czeskich Bolesław Okrutny po prostu wyrżnął wraz z całymi ich rodami, a opróżnione księstwa obsadził mianowanymi przez siebie żupanami. Wówczas to Wrszowce otrzymali w charakterze żupanów niektóre grody w innych częściach kraju, następnie na Morawach i na Śląsku, a możliwe nawet że i w kraju Wiślan (późniejszej Małopolsce). Kraje te były wówczas, po upadku Związku Wielkomorawskiego, dość łatwą zdobyczą ponieważ pewnie nie posiadały już swoich rodzimych książąt plemiennych. Jeśli jeszcze gdzieś się nawet jaki uchował to Bolesław Okrutny niewątpliwie szybko go usunął, zgładził wraz z całą rodziną i zastąpił swoim żupanem. Wówczas doszedł on do takiej potęgi, jakiej  nie miał nigdy przedtem żaden książę słowiański. Stał się prawdziwym spadkobiercą książąt wielkomorawskich, a pod koniec jego panowania nie było już innych książąt w Czechach, którzy by mogli z nim rywalizować.

Wydźwignąwszy swe państwo ze stanu małego  księstwa plemiennego  do  roli ponadplemiennego państwa,  Bolesław Okrutny nie czuł się jednak dość bezpiecznie. Począł mu bowiem teraz zagrażać margrabia marchii  wschodniej. Bolesław Okrutny miał co prawda dobre stosunki  z królem niemieckim. Raz zostawszy zmuszony do uznania jego supremacji, był mu wierny, wysyłał do niego z należnymi mu daninami posłów, którzy z tej okazji mieli możność przebywania na dworze niemieckim, poznania stosunków tam panujących i mogli bronić interesów swego państwa.

Uznanie przez Bolesława Okrutnego zwierzchniej władzy króla niemieckiego dawało mu pewne prawa, a przede wszystkim prawo korzystania z jego opieki. Ale sam król miał wiele kłopotów ze swymi wielmożami i nie był wszechmocny w swoim kraju. Gdy na skutek koronacji na cesarza rzymskiego w r. 962 jeszcze bardziej wplątał się w konflikty na Półwyspie Apenińskim i musiał tam dłużej  przebywać, władza jego nad dalekimi margrabiami marchii granicznych osłabła. Wówczas Bolesław Okrutny zdecydował się sam zabiegać o zapewnienie swego bezpieczeństwa i w tym celu począł popierać północne państwa słowiańskie w ich walkach z Niemcami. Liczył pewnie na to, że zaabsorbują one jeszcze bardziej Niemców tam na północy i tym samym spowodują, że Niemcy odwrócą swój wzrok od Czech.

Tradycyjnym sprzymierzeńcem czeskim na północy były kraje Słowian połabskich, a wśród nich przede wszystkim księstwo Stodoran (na terenie późniejszej Brandenburgii), do którego już Wratysław zbliżył się szczególnie, biorąc za żonę Drahomirę, córkę tamtejszego księcia. Teraz ich syn, Bolesław Okrutny, nie tylko wznowił dawną przyjaźń, ale rozszerzył ją nawet na Związek Welecki, ku któremu ciążyli Stodoranie. Konkretnym dowodem jego zabiegów o ich przyjaźń było posłanie im czeskich wojów na pomoc w walkach z Niemcami. Niemałe pewnie było jednak Jego zdziwienie, gdy dowiedział się w roku 963, że Weleci nie uderzyli na Niemców, ale poszli pod wodzą saskiego wielmoży Wichmana na księstwo Polan. Równocześnie z tym margrabia marchii wschodniej zajął kraje Słowian połabskich i stanął na granicy państwa czeskiego. Wówczas zrozumiał Bolesław Okrutny intrygę niemiecką, a czując się wielce zagrożony od północy, zwrócił się do księcia Polan, ofiarowując mu swą przyjaźń, poparcie i pomoc, oraz swą córkę za żonę.

Patrząc na zachodzące wówczas w Europie środkowej wydarzenia nie tylko z punktu widzenia księstwa Polan, ale również i z punktu widzenia Czech, dochodzi się do wniosku, że nie popełniamy błędu przypisując księciu czeskiemu, a nie komu innemu, wykazywanie inicjatywy we wpływaniu na rozwój wydarzeń. Tak pewnie było ze zbliżeniem czesko-polskim i małżeństwem Dąbrówki z Mieszkiem; tak było z wysłaniem dwóch czeskich oddziałów konnych wojów jako pomocy dla Mieszka do walki z Wichmanem i Weletami (których Mieszko pokonał w r. 967, już po śmierci Bolesława Okrutnego); tak też było niewątpliwie i później z popieraniem kandydatury Henryka II Kłótnika, księcia bawarskiego, na króla niemieckiego (po śmierci Ottona I przeciwko kandydaturze jego syna, późniejszego Ottona II); wreszcie tak też pewnie było z ujednostajnieniem (na pewien czas) zagranicznej polityki księcia Polan z polityką Czech.

Może należałoby jeszcze zastanowić się do jakiego stopnia posunięcia Mieszka w stosunku do Niemiec pozostawały pod wpływem polityki czeskiej oraz jak Mieszko umiejętnie unikał popełniania błędów, których swego czasu nie udało się uniknąć Czechom. Ustosunkowanie się Mieszka do króla niemieckiego jako do swego sprzymierzeńca i protektora było niewątpliwie naśladownictwem polityki  Bolesława Okrutnego i  Bolesława Pobożnego. Oczywistym wyzyskaniem doświadczeń czeskich było doprowadzenie przez Mieszka do tego, że księstwo Polan nigdy nie zostało poddane pod wpływy  żadnego biskupstwa niemieckiego, a po założeniu biskupstwa polskiego, nie zostało ono poddane metropolii niemieckiej. Mieszko  uzyskał bowiem, że polskie biskupstwo w Poznaniu podlegało bezpośrednio papieżowi  jako t.zw. biskupstwo misyjne.

Lubię to! Skomentuj49 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Kultura