blog Unuka
http://www.requetes.com/requete1.html
51 obserwujących
146 notek
219k odsłon
1013 odsłon

Kudak - kresowe Westerplatte

Wykop Skomentuj21


Właśnie tam, za porohami dnieprowymi, mniej więcej 500 km na południowy wschód od Kijowa z nurtem tej rzeki, gdzie już nie sięgała swoim oddziaływaniem żadna faktyczna władza, wszyscy oni mogli wieść życie nie podlegając niczyim prawom, poza ustanawianymi dla własnych potrzeb regułami. Ich rosnąca populacja powodowała, że byli zmuszeni podejmować coraz częstsze łupieżcze rajdy, coraz bardziej zuchwałe i coraz bardziej dokuczliwe zarówno dla sułtana tureckiego i jego lenników, jak również dla  osadników osadzanych na kresowych ziemiach przez litewskich i polskich możnowładców. Osadnictwo to było z jednej strony narażone na samowole hajdamaczyzny, z drugiej na równie niszczycielskie najazdy tatarskie, a z trzeciej na skutki ekspedycji karnych i odwetowych podejmowanych przez wojska tureckie. Z tego głównie powodu brakowało chętnych do osiedlania się na tych odległych terenach, aby zajmować miejsce po wcześniejszych pionierach, których złupiono, zabito lub uprowadzono w jasyr. Koniecznością stawało się zbudowanie sieci warowni, które ograniczałyby swobodę poczynań grabieżców, dawały schronienie osadnikom, zaś stacjonujące w nich garnizony budziłyby respekt oraz mogłyby podejmować zarówno skuteczną obronę jak i działanie interwencyjne.


Miejsce akcji


Prawie każdy, kto tylko nie przewagarował okresu nauki w szkole średniej, zetknął się z określeniem „Dzikie Pola”, a może i nawet „Zaporoże”. No, ale gdyby chcieć to opisać konkretniej, przedstawiałoby to zapewne spory problem. Tak więc, choćby z tego względu, należałoby tę kwestię doprecyzować. Na przełomie stuleci XVI i XVII granicą oddziaływania Królestwa Polskiego w województwie kijowskim była warownia Krzemieńczuk, założona w końcu XVI stulecia na wysokości lewego dopływu Dniepru - rzeki Psioł. Czyli płynąc z nurtem Dniepru, w odległości około 250 km na południe od Kijowa. Rzecz jasna, nadal to nie daje wyobrażenia o odległości tych „Dzikich Pól” czy „Zaporoża” od centrów Królestwa Polskiego. A więc odległośc w linii prostej od Lwowa do Kamieńca Podolskiego wynosiła co najmniej 220 km, zaś z Kamieńca do Krzemieńczuka kolejne 510 km. Razem sporo ponad 800 km po szlakach marnych i rzadko rozmieszczonych, zaś spływ rzekami miałby trasę znacznie dłuższą. Dodatkowo, odległość z Lwowa do Krakowa to ok. 300 km. Z Warszawy do Kijowa było w linii prostej ok. 800 km, czyli Krzemieńczuk znajdował się w odległości ponad 1000 km od stolicy. Tak bardzo  odległa od centrów Królestwa Polskiego była północna granica obszaru nazywanego Dzikimi Polami. Co prawda na tym rozległym terenie istniały już wcześniej nad Dnieprem dwa inne ośrodki, tj. Kaniów i Czerkasy, ale po wyparciu Mongołów, którzy odchodząc pozostawili spaloną ziemię jak i nie zostawili żywej duszy tam zamieszkałej, trzeba było na nowo odbudowywać te miejscowości. Kaniów był założony przez księcia kijowskiego już w XII stuleciu ze względu na konieczność kontrolowania strategicznie ważnego szlaku wiodącego wzdłuż Dniepru od Kijowa przez greckie faktorie na Krymie do Konstantynopola (szlak tawański). Gdy księstwo kijowskie dostało się pod panowanie Mongołów, wówczas w Kaniowie urzędował baskak, czyli poborca podatków, który do ich ściągania miał do dyspozycji oddział Czerkiesów stacjonujący jakieś 50 km na południe od jego siedziby. Nazwa Czerkasy najprawdopodobniej nadana została przez miejscowych temu obozowisku. Gdy w połowie XV stulecia Turcy zdobyli Konstantynopol, po czym zwasalizowali chanat krymski, wówczas straciły na znaczeniu dotychczasowe strategiczno-handlowe atuty Kaniowa i Czerkasów. Skutkiem czego miejscowości te podupadły i wyludniły się.


W samej końcówce XVI stulecia książę Aleksander Wiśniowiecki zbudował niedaleko od granicy Dzikich Pól warownię w Czehryniu, wyposażoną w działa i obsadzoną przez kilkudziesięcioosobową załogę zbrojnych, a następnie podobną pobudował w trochę bardziej odległym Korsuniu. Miasta wokół warowni lokowane były na prawie magdeburskim, a zatem starostowie mieli prawo nakładać i pobierać podatki od ludności zamieszkałej w obrębie ich starostwa. Z tego, między innymi, powodu powstawały konflikty z tzw. wolnymi kozakami, które w końcu przeradzały się w bunty o mniejszym lub większym zasięgu. Bunty krwawo tłumiono, przywódców kozackich skazywano na śmierć, zaś spirala wzajemnych pretensji i urazów przeradzała się w nienawiść, skrywaną lub jawnie okazywaną, ale zawsze oczekującą na dogodny moment do rewanżu. A nieliczne warownie w żaden sposób nie miały możliwości kontrolować tego, co dzieje się na bezkresach Dzikich Pól.


Dzikie Pola


Co zatem takiego kryło się pod określeniem Dzikie Pola? Rzecz jasna, geneza nazwy nie wywodzi się od poziomu cywilizacyjnego mieszkańców tychże, ale z powodu, że pola na ww. obszarze  nie były uprawiane. Był to teren stepowych nieużytków, a tylko w rzadkich miejscach małe skrawki ziemi były uprawiane przy chutorach, niczym oazach na pustyni. Z powodów objętościowych muszę pominąć długą i zawiłą historię określania granic terenów objętych terminem Zaporoże, a potem wydzielonych jeszcze z niego Dzikich Pól. Zarówno różni najeźdźcy rozmaicie określali ziemie nad dolnym Dnieprem, jak też ich czasowi mieszkańcy mieli nań własne nazwy (np. nyz, czyli Niż).Rzecz jasna, podróżnicy albo raczej szpiedzy, wysyłani do zbadania i opisu tych ziem, również niejednakowo określali granice tego terytorium. Dla potrzeb tej opowieści wystarczy całkowicie oparcie się o zapisy na mapach sporządzonych przez francuskiego markiza Guillaume (Wilhelm) le Vasseur de Beauplan, który na przełomie lat 20 i 30 XVII stulecia podjął na zaproszenie Zygmunta III Wazy służbę jako kapitan artylerii i inżynier wojskowy ze specjalnością budowa fortyfikacji. Dalsze jego losy związane są z wieloletnią służbą na dworach królewskich (później Władysława IV i Jana Kazimierza) oraz magnackich (Stanisław Koniecpolski). Poza pracami kartograficznymi ważnym zadaniem Beauplana było stworzenie systemu ryglowego twierdz na pograniczu Dzikich Pól, które miały za zadanie ograniczyć zasięg najazdów tatarskich i kozackich. W tym celu Beauplan zaprojektował budowę lub rozbudowę takich, między innymi, warowni jak np. Bar, Brody, Kudak, Krzemieńczuk, a także przebudowę zamku w Podhorcach.

Wykop Skomentuj21
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale