blog Unuka
http://www.requetes.com/requete1.html
51 obserwujących
146 notek
220k odsłon
608 odsłon

Jezus i Sanhedryn 

Wykop Skomentuj21

Z rozkazu cesarza Juliusza Cezara, od roku 59 a.Ch.n . wydawano w Rzymie gazetę codzienną nazywającą się „Acta Diurna Populi Romani” (Dziennik narodu rzymskiego). Była ona dziełem skrybów (sekretarzy) w ilości około 100 egzemplarzy , a redakcja mieściłą się w pomieszczeniach rzymskiego Palatium, a które kolportowano przez sieć konnych kurierów do wszystkich większych miast Imperium oraz miejsc bazowania legionów. Tam z kolei lokalni skrybowie przepisywali ją w stosownej do potrzeb ilości egzemplarzy. W edycji tej gazety najdalsze regiony imperium notowały opóźnienie w stosunku do daty stołecznej nie większe niż trzy lub czterodniowe. Rozwieszano tę gazetę w najważniejszych punktach miast, przy siedzibie władz, na centralnym placu, przy targowiskach, przy świątyniach, przy amfiteatrach etc. Treść jej, oprócz urzędowych komunikatów jak np. decyzji cesarza (dekrety, mianowania), zawierała rozmaite informacje jak np. wyniki zawodów sportowych (wyścigi rydwanów), walk gladiatorskich, pożary etc. oraz plotki z życia wyższych sfer rzymskich oraz tzw. zdarzenia z obyczajówki. Ówczesny świat w Imperium Romanum był pełen życia, hałaśliwy, barwny i swobodny. Był to także świat bardzo rozbudowanej i drobiazgowej biurokracji. Wszelkie umowy handlowe, transakcje, umowy cywilno-prawne, weksle i papiery dłużne, zapisy testamentowe, śluby, rozwody, urodzenia, zgony, a zwłaszcza wymiar podatku, miały formę pisemną. Była to świat cywilizacji bardzo podobny w tym względzie do współczesnego.

Pierwsze dziesięciolecia I wieku nowej ery był to czas stabilnego pokoju na granicach, po tym, gdy w roku 16 po pokonaniu rebelii plemion germańskich w wyniku kampanii zapoczątkowanej zagładą w Lesie Teutoburskim trzech legionów dowodzonych przez Publiusza Kwinktyliusza Warusa, została ustanowiona północno-zachodnia granica Imperium na Renie.

Reasumując, w początkach nowej ery wytworzyły się w Imperium Romanum nadzwyczaj dogodne warunki do szerokiej i nieskrępowanej wymiany towarów, ludzi i idei w ramach sukcesywnie ujednolicanej infrastruktury prawno-instytucjonalnej oraz polityczno-ekonomicznej. Palestyna i jej okoliczne terytoria stanowiły region szczególnie intensywnej takiej wymiany, gdyż było to miejsce , w którym krzyżowały się drogi wiodące do trzech centrów ówczesnego świata, czyli Rzymu, Egiptu oraz Azji (Persji). Ustanowienie przez Rzym władzy nad tym regionem oznaczało możliwość kontroli nad tymi strategicznymi szlakami.

Teokracja judejska skupiona wokół Świątyni Jerozolimskiej odbierała ówczesną wersję „globalizacji”, (hellenizacji i latynizacji) jako rodzaj skrajnego zagrożenia dla tożsamości Ludu Przymierza. Sanhedryn jerozolimski musiał balansować pomiędzy wymaganiami narzucanymi przez administratora rzymskiego (w czasie misji Nazarejczyka był nim namiestnik wojskowy, czyli urzędnik w randze prefekta), a wymogami prawa zapisanego w Torze (oraz rozbudowanej interpretacji tegoż prawa). Teokracja judejska, czyli de facto kasta najwyższych rangą kapłanów kultu świątynnego, musiała poświęcać uwagę na neutralizowanie wciąż rosnących wpływów warstwy faryzeuszów, jak również znajdować odpowiedź na inne ruchy odśrodkowe w ramach judaizmu. Judaizm w tym czasie nie stanowił już jednolitej doktryny spajającej wszystkie warstwy Ludu Przymierza. Inny był judaizm związany z kultem świątynnym, odmienny reprezentowali faryzeusze, jeszcze inny esseńczycy. Formy religijne mieszkańców Samarii przestano już dawno uznawać za judaizm, na dodatek w tym zamęcie pojawiali się jeszcze rozmaici samozwańczy „prorocy”. Tak właśnie starszyzna judejska, postrzegała Jana Chrzciciela, a zaraz potem Jezusa Nazarejczyka. Starszyzna judejska, czyli kapłani Sanhedrynu jerozolimskiego, to w grece Ioudaioi , fatalnie przetłumaczeni na łacinę Nowego Testamentu jako „Żydzi”, i powtórzono to w językach nowożytnych. I w takim oto przeświadczeniu, iż to byli Żydzi in corpore, wychowały się niezliczone pokolenia chrześcijan, z tragicznymi często-gęsto konsekwencjami wynikającymi z kompletnej nietrafności tego określenia. W dalszej partii tekstu jeszcze powrócę do tej kwestii.

W sytuacji, gdy i tak istniało jednocześnie kilka odmian judaizmu, władze teokracji judejskiej były zobowiązane, aby monitorować, jak też podejmować działania prewencyjnie, gdyby ferment w sprawach doktrynalnych mógł spowodować kryzys coraz mocniej rozchwianego status quo, albo wywołać protesty ludności dające władzom rzymskim pretekst do interwencji. Coraz silniejsza presja wzorców cywilizacyjno-kulturowych na Lud Przymierza skutkująca przejmowaniem tychże przez jego skupiska żyjące zwłaszcza poza Judeą, powodowała nadwrażliwość i neurotyczne reakcje liderów Sanhedrynu na wydarzenia, które interpretowano jako zagrożenie dla obowiązującego status quo i zwłaszcza rytuału ofiarniczego w Świątyni Jerozolimskiej, związanego z terminami ważnych świąt. Wówczas gromadziły się tłumy pielgrzymów z Palestyny oraz z gmin w diasporze. W sytuacji gdyby wybuchły zamieszki, sprowokowałoby to do interwencji stacjonujące w Judei garnizony rzymskie. Ich żołnierze rekrutowali się również spośród bliskowschodnich (nie judaistycznych) społeczności o wrogim nastawieniu wobec mieszkańców Judei ( rekrutowana w prowincji Syria Legia III Augusta stacjonująca koło Bejrutu), już to ze względu na jaskrawą odmienność w sprawowanych formach kultu religijnego czy w obyczajach życia codziennego, jak też z powodu doktrynalnego wymogu ścisłej separacji wyznawców judaizmu od „obcych” (gojim). Rzecz jasna, niechęć i wrogość były wzajemne.

Wykop Skomentuj21
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Społeczeństwo