24 obserwujących
204 notki
195k odsłon
1190 odsłon

Pierwsza zasada opiniowania biegłego sądowego – papier przyjmie wszystko

Wykop Skomentuj6


 To na podstawie  m.in ekspertyzy DNA wykonanej przez biegłych szczątki  zostały uznane za Tomasza Sadowskiego. Tabela wyników w opinii została sporządzona na podstawie faktycznych  profili DNA matki i siostry Tomasza Sadowskiego i sfałszowanego profilu DNA szczątków.


Z tego powodu biegli  nie  wykonali obliczeń statystycznych i ich analizy, które  są integralną częścią ekspertyzy DNA. Dwa  gołosłowne zdania -  Badane szczątki były bliskim krewnym badanych kobiet. (w drugim biegli podali które fragmenty DNA były wspólne dla badanych osób)  były jednym z głównych  dowodów w procesie o zabójstwo Tomasza Sadowskiego.

 Podczas rozprawy  prof. Witold Pepiński doprecyzował „dwuzdaniową ekspertyzę”:

 Witold Pepiński: tu nie było liczone prawdopodobieństwo, więc...nie możemy powiedzieć w sensie statystycznym, ile wynosi prawdopodobieństwo.


 Sędzia Jacek Sowul: Gdyby miał Pan określić to procentowo – to z jakim prawdopodobieństwem?


  Witold Pepiński::  Nie mogę określić procentowo, ze względu na to, że generalnie trzeba by było posługiwać się analizą statystyczną, a ona jest bardzo mało wiarygodna w przypadku braku ojca. Powiem tak 99% .


 Sędzia Jacek Sowul:  Czy sąd ma rozumieć, że w Pana ocenie badane tkanki pochodzą od syna Pani Haliny K.  w 99% prawdopodobieństwa?


 Witold Pepiński:  W tych granicach. Może to być 98, ale na pewno nie 60, czy 70. Na pewno 90 kilka procent.


Podkreślić należy w pierwszej kolejności, że biegły świadomie wprowadził w błąd sąd  twierdząc, iż analiza statystyczna, którą biegli mieli obowiązek wykonać, a nie wykonali – byłaby bardzo mało wiarygodna  w przypadku braku (profilu genetycznego) ojca. Takie stwierdzenie nie ma żadnych podstaw empirycznych w genetyce i jest nie tylko nieprawdziwe, nielogiczne i wręcz absurdalne.  W genetyce  przyjęto, iż eksperytyza porównawcza profili DNA spełnia kryteria   dowodu naukowego  (jest  wiarygodna), tylko wtedy gdy poparta jest analizą obliczeneń  statystycznych, stąd ekspertyza  nie zwierająca  obliczeń statystycznych i ich analizy jest niepełna i  niewiarygodna. Profesor W.Pepiński potwierdza ten fakt w wyjaśnieniach podczas rozprawy -  „...generalnie trzeba by było posługiwać się analizą statystyczną...”A obliczenia statystyczne i ich analiza, - zakładając iż  wykonana   poprawnie - nie może być niewiarygodna. 


Analiza statystyczna potwierdza lub nie potwierdza założenia jakie postawili genetycy po otrzymaniu wyników badania profili DNA.


Samo uzyskanie profili DNA,  nawet jeżeli wskazywałoby na pokrewieństwo badanych osób i znalezionych szczątków,  pozwala tylko na  domniemanie, że pochodzą od spokrewnionych osób. Bowiem możliwe jest, iż  niespokrewne ze sobą osoby w populacji posiadają identyczne profile genetyczne zupełnie przypadkowo. Prawdopodobieństwo takiego zdarzenia określane jest jako prawdopodobieństwo przypadkowej zgodności (ang. random match probability). Jest ono szacowane każdorazowo dla otrzymanych profili genetycznych na podstawie częstości populacyjnych badanych  genów w konkretnym regionie poprzez wykonanie właśnie obliczeń statystycznych.


 Brak profilu DNA ojca zmniejszałby obliczone prawdopodobieństwo pokrewieństwa badanych kobiet i dowodowych szczątków,  ale nie w stopniu wykluczającym zdeterminowanie i stopnia pokrewieństwa i prawdopodobieństwa tego pokrewieństwa graniczącego z pewnością.  Innymi słowy statystycznie brak profilu DNA ojca nie miał znaczenia.


Natomiast zakładając prawdziwość  twierdzenia prof. Pepińskiego, iż ekspertyza bez profilu DNA ojca byłaby niewiarygodna z powodu niewiarygodności obliczeń statystycznych  to zasadnym jest fundametalne pytanie – dlaczego biegli nie poinformowali zlecającej ekspertyzę prokuratury  o niemożliwości wykonania opinii DNA. Zwykła przyzwoitość, rzetelność, integralność i etyka naukowca, a także  przyrzeczenie biegłego składane przed sądem  obligowały do tego biegłych.


Podczas dalszego postępowania sądowego  na podstawie tej opinii sąd dowiódł,  że żaden z bliskich krewnych badanych kobiet nie zaginął, a więc logiczną jest konkluzja, iż ten  bliski krewny  jest zaginionym synem i bratem badanych kobiet – Tomaszem Sadowskim. Po 15 latach ponowne badania DNA dowodowych szczątków wykazały, iż była to osoba  niespokrewniona z  matką i siostrą Tomasza Sadowskiego. 


Trzeba podkreślić, iż  biegli przedstawiając prokuraturze i sądowi sfałszowaną opinię DNA,  a także składając absurdalne wyjaśnienia podczas  rozprawy, popełnili szereg przestępstw:


·         utrudniali postępowanie karne w sprawie zaginięcia i domniemanej de facto do 2014r. śmierci Tomasza Sadowskiego i przczynili się do skazania na podstawie sfałszowanej ekspertyzy niewinnych osób za zabójstwo Tomasza Sadowskiego w 2003r.


·          udaremnili zidentyfikowanie szczątków znalezionych w jeziorze i przeprowadzenie śledztwa   w sprawie zabójstwa tej osoby i ukarania winnego/winnych.

                  

·         sfałszowali wyniki badania profilu DNA badanych szczątków zawarte w tabeli w opinii wyników badania profili DNA szczątków matki i siostry Tomasza Sadowskiego.

·         Prof. Pepiński świadomie wprowadził sąd w błąd, twierdząc iż obliczenia statystyczne byłyby niewiarygodne, bowiem biegli nie dysponowali profilem DNA ojca Tomasza Sadowskiego


Postępowania  o zabójstwa w teorii uważane są za probierz sprawności, przyzwoitości, rzetelności i działania w granicach obowiązującego prawa nie tylko  organów ścigania jak i wymiaru sprawiedliwości, ale również biegłych sądowych, którzy w tej sprawie odegrali jedną z najważniejszych ról. Zabójstwo i oskarżenie o zabójstwo bowiem godzi w wartości najważniejsze dla każdego człowieka.  Odnalezienie po 15 latach  drugiego prawdziwego” ciała Tomasza Sadowskiego  sprawia, że biegli  są współwinni tej  zbrodni sprawiedliwości[i], bezprecedensowej nie tylko w historii  polskiej kryminalistyki, ale także światowej, gdzie kolokwialnie ofiara miała ciała dwa – obydwa zidentyfikowane na podstawie badań i opinii DNA.


Od wydania omawianych tutaj opinii minęło 17 lat. Profesorowie Jerzy Janica i Witold Pepiński nigdy nie odpowiedzieli  za współudział w tej zbrodni sprawiedliwości. Pozostaje tylko mieć nadzieję, że w zakładach karnych nie siedzą inni niewinnie skazani na podstawie opinii tych profesorów.


Jacek Wach bezprawiebiegły sądowyDNA science fictiondwa ciała Tomasza S. UMBprof. Jerzy Janicaprof. Witold Pepiński




[i] Prof. nauk prawnych Witold Kulesza


Wykop Skomentuj6
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Polityka