Sowi Jar
Sam nie dam sobie "bana".
3 obserwujących
92 notki
20k odsłon
84 odsłony

Obok futerka.

Wykop Skomentuj

   Abstrahując od kolejnego całkowitego upadku i zaorania polskiego rolnictwa, które niesie z sobą zakaz występów cyrkowych zwierząt i wydłużenie łańcuchów wiejskim psom, zastanawiająca jest różnica w podawanych liczbach. Strona przeciwników ustawy mówi o miliardowych obrotach branży futrzarskiej a strona rządowa o zaledwie 11 milionach wpływów podatkowych. Jeśli w tych warunkach przyjmiemy, iż obie strony mówią prawdę, to wynika z tego znikoma skala opodatkowania obrotu...

   Podobnie ma się z danymi o zatrudnieniu - z różnicy w danych wynika, że niecałe 10% zatrudnionych w tej branży pracuje legalnie. Można wysnuć wniosek, że obrońcy "futrzarzy" mają jakiś interes w drenowaniu budżetu z pieniędzy gromadzonych przez uczciwych podatników.

    Przed laty miałem krótki epizod z polityką tzw. partii kanapowych. Takie partie, nie posiadające wystarczających funduszy na prowadzenie kampanii wyborczych są łakomym i łatwym (tanim) kąskiem dla różnych środowisk - przy niskim nakładzie środków można zdobyć potencjalnie wiernego obrońcę swoich interesów. Nie będzie on decydował o głównych kierunkach polityki, będzie natomiast w wielu sprawach wątpliwych "języczkiem u wagi" i zawsze będzie zależny od swego sponsora. 

   W historii ludzkości wiele rzeczy utraciło swą wartość użytkową a potem prestiżową. Tak było z brązem, który utracił wartość broni po wprowadzeniu stali i przez pewien czas stanowił wartość jako ozdoba i kruszec. Jednak i ten swój walor utracił. Może jedynie dziwić, że górale są mądrzejsi od ludzi "niby kulturalnych i wykształconych" - oni wiedzą, że owcę strzyże się co roku a zbija tylko raz...

Wykop Skomentuj
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale