Sowi Jar
Sam nie dam sobie "bana".
3 obserwujących
171 notek
34k odsłony
  127   3

alKEida

   Wśród wielu komentarzy na temat orzeczenia TSUE na wniosek KE nie został w żadnym wskazany artykuł prawa unijnego, który miałby zostać przez Polskę naruszony. Jest to słuszne, gdyż Polska nie naruszyła żadnego zapisu prawa unijnego a samo orzeczenie o zastosowaniu środka prewencyjnego zawiera tylko opis subiektywnych wrażeń, przypuszczeń i obaw, które brzmią mało szczerze w sytuacji, gdy nie są poparte żadnym faktem uzasadniającym taką obawę. 

   Czy KE miała prawo wystosować taki wniosek do TSUE a on go rozpatrywać jako zasadny i podejmować decyzję? Spotkałem się z argumentacją, że skoro KE skierowała taki wniosek a TSUE go rozpatrzył, to miał do tego prawo. Ba, był zobowiązany. Nic bardziej mylnego - taka argumentacja świadczy o granicznej ufności w instytucje Unii przy całkowitej nieznajomości prawa unijnego i braku myślenia.

   Zacznijmy od początku. Porządek prawny (prawo unijne) zawarte jest w dwóch traktatach - Traktacie o Unii Europejskiej (z Maastricht, zmodyfikowany w Lizbonie) i tu trzeba przypomnieć, że "Protokoły i załączniki załączone do Traktatów stanowią ich integralną całość", co powinno skończyć wszelkie dywagacje na temat umieszczenia Protokołu nr 30 (zwanego brytyjskim) - jest on częścią TUE a nie jakimś wyabstrahowanym bytem, oraz drugi, Traktat o Funkcjonowaniu Unii Europejskiej.

    Rozważając prawo unijne należy zacząć od art. 3.6 TU "Unia dąży do osiągnięcia swoich celów właściwymi środkami odpowiednio do kompetencji przyznanych jej w Traktatach" i pogłębiamy ten zapis poprzez art. 4.1 "Zgodnie z art. 5 wszelkie kompetencje nieprzyznane Unii w Traktatach należą do Państw Członkowskich" potwierdzając to ponownie w art. 5.1 "Granice kompetencji Unii wyznacza zasada przyznania. Wykonywanie tych kompetencji podlega zasadom pomocniczości i proporcjonalności" i wzmacnia to poprzez art. 5.2 "Zgodnie z zasadą przyznania Unia działa wyłącznie w granicach kompetencji przyznanych jej przez Państwa Członkowskie w Traktatach do osiągnięcia określonych w nich celów. Wszelkie kompetencje nieprzyznane Unii w Traktatach należą do Państw Członkowskich".

    Jeśli pragniemy dowiedzieć się, jakie są kompetencje Unii i jej organów, musimy sięgnąć po Traktat o Funkcjonowaniu Unii Europejskiej(TFUE), gdzie w artykułach 3-6 (z zastrzeżeniami wykonawczymi pkt 2) mamy wyszczególnione zadania wyłącznie unijne, realizowane wspólnie z Państwami Członkowskimi i te, w których jedynie wspiera Państwa Członkowskie. Teraz spróbujmy tam odnaleźć proces legislacyjny, organizację systemu sądownictwa, służby zdrowia czy "praworządność" - istotę odwiecznego i nie zakończonego sporu filozofów i teoretyków państwa i prawa. 

   Nie odnajdziemy niczego, co mogłoby się odnosić do naszej KRS czy Izby Dyscyplinarnej SN. Upoważnienia traktatowego w tych dziedzinach nie posiada żadna instytucja unijna. Jak zatem jest możliwe, że KE skarży Polskę do TSUE a ten mimo braku umocowania w Traktatach wydaje orzeczenie prewencyjne?

    O tym w drugiej części notki.

Lubię to! Skomentuj4 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Polityka