Sowi Jar
Sam nie dam sobie "bana".
3 obserwujących
200 notek
39k odsłon
  276   0

Szkodliwe "elektryki".

   Samochody z napędem elektrycznym są następną fantasmagorią niedorozumnych ekologów. Jeśli przeliczymy ilość energii zużywanej obecnie energii w samochodów o napędzie klasycznym, to okaże się, że szybkie przestawienie na napęd elektryczny spowodowałoby natychmiastową zapaść energetyczną. Jest to jeden z następnych argumentów przeciw przymusowi zakończenia produkcji samochodów o napędzie spalinowym, obok tego, który mówi o trudności w utylizacji samochodów elektrycznych i znacznie większej szkodliwości dla środowiska oraz energochłonności ich produkcji.

   Jest jeszcze jeden aspekt nigdzie nie rozpatrywany - wpływ na poziom pyłów zawieszonych. Prawidłowość jest prosta - waga pojazdów hybrydowych jest o 15-20% a całkowitych "elektryków" o ok. 35% wyższa od ich spalinowych odpowiedników. Wiąże się to nie tylko ze zwiększonym obciążeniem nawierzchni ale, choć to nie jest do pominięcia ze względu na trwałość dróg, ze zwiększonym ścieraniem opon i nawierzchni. Kto miał choć podstawowe zajęcia z trybologii, ten wie, że wzajemne ścieranie powierzchni nie jest prostą ale kwadratową zależnością. To proste - hybryda będzie źródłem o 25-40% większej emisji pyłów a pełen "elektryk" do 70% wyższej takiej emisji. Nie uwzględnia to skutków pylenia narażonych na łamanie nawierzchni a zwykłe ścieranie.

   Jeśli ktoś ma zamiar powoływać się na emisję szkodliwych gazów przez "spalinowce" to powinien pamiętać o zawartości siarki i węglowodorów cyklicznych w w gumie. Może komuś przypomni się afera z Orlikami z trawą z recyklingowanej gumy.

   Mamy problemy ze zużytym oświetleniem "ekologiczny", elektrowniami wiatrowymi wycofywanymi z użytku, panelami i wszystkim co tam jest jeszcze "eko"... będą duże problemy z "elektrykami.

    A poza tym, ja po prostu lubię "brum, brum, brrrrum".

Lubię to! Skomentuj19 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale