Sowi Jar
Sam nie dam sobie "bana".
2 obserwujących
22 notki
4815 odsłon
450 odsłon

Bogusław Radziwiłł i... szlachta.

Wykop Skomentuj12

   Nie byłoby naszej historii i nie byłoby też Bogusława Radziwiłła (w swej naturze i w właściwości), gdyby nie stanowy podział społeczeństwa i niespotykana w innych krajach rola stanu rycerskiego. Szlachta (od niemieckiego "die Schlacht = bitwa), rycerstwo (też niemieckiego pochodzenia) lub żołnierz (i znów niemiecki źródłosłów)  są synonimami osób jednego stanu. Jeśli kogoś dziwi "niemieckość" określeń stanu, który wywodzi się ze starszyzny plemiennej, której progeniturę zjednoczył w drużynie Bolesław Chrobry i przekształcił w stan powiązany najsilniejszymi więzami zrodzonymi we wspólnej walce - od jego panowania stopniowo zanika wroćba (mój Dziadek używał słowa "wróżda", które brzmi bardziej złowrogo) rodowa zemsta krwi, włoska vendetta w naszym wykonaniu była niemniej groźna - powinien przyjąć do wiadomości, iż kraje Europy Środkowej były celem migracji młodszego rodzeństwa rycerstwa zachodniego, które nie dziedziczyło majątku. Wiele naszych wspaniałych rodów ma swe korzenie na Zachodzie. Wspaniały Spytko z Melsztyna (Mehlstein) czy Zawisza Czarny (herb Sulima) czy rody pieczętujące się herbami Sas, Drago-Sas i wiele innych z pewnością posiadają korzenie zachodnie. Z tego przemieszania zachodniego kodeksu rycerskiego i słowiańskiego umiłowania wolności wypłynęła unikalny system polityczny niezrozumiały dla innych narodów i stopniowo degradowany w świadomości wielu Polaków.

   Dla ówczesnego świata zdominowanego monarchiami, które zachowały mimo wszelkich zmian system hierarchii feudalnej, całkowicie niezrozumiałą była absolutna równość stanu i brak tytułów umożliwiających stopniowanie godności. Dlatego czasami dla celów reprezentacyjnych król nadawał posłom, na czas misji zagranicznej, tytułu hrabiowskie. Nikt jednak nie odważał się ich używać na terenie Rzeczypospolitej, by nie być posadzonym o wywyższanie. nie istniała też godność majątku i jedyne stopniowanie dotyczyło urzędów. Mimo równości stanu istniały w obrębie szlachty zasadnicze cztery grupy, zróżnicowane majątkowo i obyczajem: szlachta wędrowna, zagrodowa, ziemska i magnateria. Różna była też rola i losy tych grup w rozwoju naszego społeczeństwa.

   Szlachta wędrowna. W Trylogii Sienkiewicza przedstawicielami są Kiemlicze, kompania Kmicica a także Zagłoba. Podstawowym źródłem utrzymania tej grupy była wojaczka - żołd. Jednak różnie toczyły się ich losy w okresie, gdy nie było działań wojennych - kompania Kmicica na hibernę kierowała się do jego majątku, Kiemlicze zajmowali się rozbojem a Zagłoba zawsze znajdował przytulisko u jednego ze swych towarzyszy broni. Zawsze jednak najgłębszym pragnieniem tej grupy było pozyskanie ziemi, znalezienie stabilizacji. Czasami taki szlachcic wżeniał się w majątek wdowy lub, co znani z wyjątkowego męstwa, stawali się zięciami swych braci, ze wspólnej wojaczki. Jeśli nie miał takiego szczęścia to, jeśli było mu dane dożyć starości, zostawał rezydentem w jakimś dworze i starał się być przydatnym w gospodarstwie i w wychowaniu młodych pokoleń...

   Szlachta zagrodowa, szaraczkowa, zaściankowa, reprezentowana w "Potopie" przez Butrymów i Bohatyrowiczów w "Nad Niemnem", to grupa tej szlachty, która posiadała ziemie w ilości zmuszającej do samodzielnej pracy na roli. Były zasadniczo dwie drogi powstania tej grupy - jedną było niekontrolowany podział majtków w wyniku dziedziczenia, co prowadziło do rozdrobnienia własności (podobny efekt obserwowaliśmy w Małopolsce, wśród chłopów), drugim źródłem jest osadzanie w swoich dobrach szlachty wędrownej przez magnaterię - tworzenie zaścianków, wsi granicznych stanowiących ochronę dóbr. Znany nam Bogusław Radziwiłł w ten sposób działał w swych dobrach osadzając tam Szkotów. Działania takie pozornie uszczuplające powierzchnię majątków, dawały skuteczną i natychmiastowa obronę majątku i umożliwiały szybki zaciąg, co też dawało dochód. Dodatkową cechą tej grupy była konieczność brania udziału w wojnach, gdyż zazwyczaj  dochód z gospodarstwa nie był wystarczający.

   Do szlachty ziemskiej zaliczano tych, których stan posiadania umożliwiał życie bez własnej pracy. Mógł być to szlachcic posiadający współwłasność wsi na tyle dużej, że mógł się poświęcić się nadzorowaniem gospodarstwa i doskonaleniem w rzemiośle rycerskim. Nie było konieczności posiadania całej wsi - warunkiem była samowystarczalność.

   Magnateria (od łacińskiego "magnus" = wielki), sama nazwa definiuje.

  Bycie w określonej grupie stało się determinantem losu w momencie rozbiorów. Ale o tym i fałszywych mitach w następnej notce

Wykop Skomentuj12
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Kultura