Bóg - Honor - Ojczyzna
Wnuk oficera II RP, bohatera narodowego żołnierza AK
26 obserwujących
1103 notki
3277k odsłon
189 odsłon

Jak Lider SLD komunistów i zbrodniarzy wychwalał

Wykop Skomentuj4

.."Tereny, które zostały wyzwolone, tereny odzyskane, były wyzwalane przez dwie armie. Jedna armia to była armia Wojska Polskiego, w tym gen. Jaruzelskiego. (…) A druga to była armia radziecka – przekonywał Włodzimierz Czarzasty na antenie TVP Info. Ponadto szef SLD insynuował, że obecnie sytuacja osób LGBT w Polsce jest porównywalna do sytuacji Żydów podczas II wojny światowej..".

"Wiosną 1940 r. co najmniej 21 768 obywateli Polski, w tym ponad 10 tys. oficerów wojska i policji, zostało zamordowanych w Katyniu przez funkcjonariuszy NKWD. To ludobójstwo zostało przeprowadzone na mocy decyzji najwyższych władz ZSRS.

Równocześnie w miejscowości Miednoje rozstrzeliwano i chowano w anonimowych mogiłach oficerów WP. Tylko za to, że byli Polakami.

Od 9 września 1944 r., kiedy w Warszawie trwał największy podczas II wojny światowej zryw niepodległościowy przeciwko niemieckiemu okupantowi, sowieccy żołnierze stacjonowali na prawym brzegu Wisły. Nie pomogli. Patrzyli, jak stolica naszego kraju się wykrwawia, a jego mieszkańcy są bezlitośnie mordowani.

Kilka miesięcy później, gdy Niemcy wycofywali się z terenów Rzeczypospolitej, Sowieci jak nawałnica przechodzili przez polskie tereny, grabiąc wsie i miasta, gwałcąc kobiety i mordując zarówno polskich żołnierzy, jak i ludność cywilną. W latach powojennych trwała walka Żołnierzy Wyklętych ze stalinowskimi aparatczykami. Ci drudzy chcieli zniszczyć wszystko, co polskie, a z naszego państwa uczynić kolejną republikę sowiecką. Niezłomni, rzucając na szalę swe życie, bronili wartości, na których Rzeczpospolita budowana była przez setki lat.

Niestety, w ostatnich wyborach parlamentarnych mandat posła uzyskały osoby, dla których wyżej przytoczone wydarzenia są nieistotne. Szef Sojuszu Lewicy Demokratycznej Włodzimierz Czarzasty w środę na antenie TVP Info stwierdził, że to żołnierze sowieccy tak naprawdę wyzwalali Polskę."
  - Podają niezależne prawicowe media.

A jaka była historyczna prawda. Czerwona zaraza, kiedy "wyzwalała" Polskę w styczniu '45 zesłała 1 milion Polaków na Sybir.

Armia Czerwona paliła mordowała, grabiła i gwałciła niewinna ludność Polski nie gorzej jak Niemcy. Wielu świadków tamtych wydarzeń twierdzili,ze sowieci przewyższali Niemców okucieństwem ( https://www.tvp.info/35726842/bestia-zeszla-na-ziemie-wyzwolenie-pod-znakiem-rzezi )

Wkroczenie Armii Czerwonej do Polski nie było żadnym „wyzwoleniem”. Było zamianą jednej okupacji na drugą. Okupacji brunatnej na okupację czerwoną. A jak naprawdę odbywało się owo „wyzwolenie”, ukazuje nowa książka Stanisława M. Jankowskiego „Dawaj czasy!”. Skąd taki tytuł? Oczywiście chodzi o pasję żołnierzy Armii Czerwonej do ręcznych zegarków. Cudzych zegarków.

Tak to wyzwolenie można nazwać "Bestia zeszła na ziemię. „Wyzwolenie” pod znakiem rzezi" Zdziczenie radzieckich żołdaków było ogromne. Wielu ofiar nie zastrzelili, tylko zatłukli kolbami. Cywilów zabijano na miejscu albo zabierano na miejsce kaźni pod lasem, gdzie byli systematycznie zabijani strzałami z broni maszynowej i dobijani strzałami z pistoletów.

Mordowano nie tylko żołnierzy AK w sposób okrutny be sądu, mordowano zakonnice, gwałcono dzieci zabijając je bagnetami lub rozstrzaskując głowy o mur. Rozmiar tych zbrodni jest przeogromny zajmuje wiele tysięcy tomów akt dostępnych w IPN.Z tym bezmiarem zbrodni próbowali walczyć Żołnierze Wyklęci - nasi bohaterowie, tak wyszydzani prze komunistów i ich potomków - patrz lider SLD i jemu podobni.

W czasach PRL o zbrodniach sowieckich żołnierzy nie można było oficjalnie mówić. Ofiary był dodatkowo skazane na niepamięć. Pamiętali o nich członkowie rodzin, sąsiedzi, ale władze pilnowały, żeby nikt więcej się nie dowiedział o tragedii setek niewinnych osób. Dopiero po pół wieku ofiarom oddano należną cześć, a ich losem zajął się Instytut Pamięci Narodowej. Niestety, sprawcy i inspiratorzy rzezi nigdy nie odpowiedzieli i już nie odpowiedzą za swoje czyny.

I to każdy Polak wiedzieć powinien. A Lider SLD i jemu podobni czerwoni komuniści zapatrzeni w Rosję - cóż to już inna historia i ich wyborców potomków tych co wjechali do Polski na sowieckich tankach.

Mamy już 75 lat powojnie, a czerwona zaraza PO-miotów przybłędów bolszewickich jak się okazuje jest mocno aktywna w naszym Kraju.

Czas wreszcie zakończyć dekomunizację i oczyścić Polskę ze spuścizny sowieckiej, czerwonej zarazy. Czas zdelegalizować lewacką strukturę powstałą na bazie PZPR i moskiewskich pieniędzy. Rzeczą niebywałą i haniebną jest to, że zamiast w niebycie Schetyna przywrócił ich na salony krajowe i europejskie. Czarzastego Millera, Cimoszewicza i wielu, wielu innych komuchów postawić przed tymi którzy z rąk sowieckich barbarzyńców doznali niebywałych cierpień i byli świadkami gwałtów i bezmyślnych mordów. "Wyzwoliciele Czarzastego" niemieckie obozy zamieniali na rosyjskie obozy i maltretowali rzesze Polaków. Władze zdrajców i anty-Polaków przynieśli Polsce na "sowieckich bagnetach". Ilu ludzi straciło życie, ilu ludzi zakatowano w nieludzkich męczarniach, ilu ludzi straciło ostały z pożogi niemieckiej dorobek życia, ilu ludzi napromieniowanych zostało w kopalniach uranu, ilu ludzi zmarło z wycieńczenia i katorgi na Kołymie, ile węgla wywieziono w ramach tzw kontrybucji, ile zdewastowano zakładów przemysłowych i ile wagonów wywieziono w głąb Rosji. Przerażająca porażająca liczba - 350000 (tysięcy) wagonów. Czerwona zaraza się kłania i skłania do odświeżenia czerwonych komórek. Nadal pytanie pozostaje otwarte. Kiedy ofiara będzie doceniana, a oprawca znajdzie się w miejscu na które zasłużył (niebyt publiczny, osąd: publiczny, prawny i karny)

Oburzenie za tę wypowiedź Czarzastego sięga w internecie zenitu - jeden i internautów napisał wzburzony cytat :

"Czarzasty to jest bydlak, z którym nie warto rozmawiać. Ten człowiek nie zna historii. Troszczy się o dzieci, rodziny ruskich. Nie zada sobie pytania jak ci "wyzwoliciele" się czuli jak mordowali niewinnych ludzi i masowo gwałcili kobiety polskie, a także i innej narodowości, które napotykali wraz z posuwającym się frontem. Byłem na wycieczce w Kocku z młodzieżą pod pomnikiem gen. Kleeberga. Opowiadał o wydarzeniach z tamtego okresu. W pewnym momencie podszedł do mnie starszy człowiek, który był w pobliżu i odwołał mnie na bok. Powiedział: nie wierzcie co ten pan mówi. Ja to przeżyłem i byłem świadkiem tych wydarzeń. Polacy zostali otoczeni przez wojska nie rosyjskie. Odtąd na lekcjach historii mówiłem uczniom o tym człowieku i o tym co mi powiedział. Mówiłem też prawdę o Katyniu bo mój wujek mi to przekazał. Był żołnierzem września, a że miał ręce spracowane to nie został wysłany do Katynia. Mówił też, że ci żołnierze, którzy szli na Wschód byli w tamtym momencie nawet zadowoleni. Współczuli tym, którzy pozostali bo jak twierdzili, zostaną oni wymordowani przez Niemców. Stało się jednak inaczej... Przyznam szczerze, że jak o tym mówiłem na lekcjach historii to miałem potężnego stracha. Młodzież licealna aż nie dowierzała, że taki okrutny los spotkał Polaków. Ja zastanawiałem się dlaczego na studiach o tym nie mówił wykładowca na wykładach realizując historię narodów Wschodniej Europy. Dziś ten wychowanek moskiewski, pachołek Czarzasty ma czelność tak kłamać!!!

I niech ta wypowiedź będzie posumowaniem tego materiału.





Wykop Skomentuj4
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale