Bóg - Honor - Ojczyzna
Wnuk oficera II RP, bohatera narodowego żołnierza AK
25 obserwujących
1043 notki
3018k odsłon
300 odsłon

Infrastruktura największej niemieckiej fabryki śmierci przydała się komunistom

Rys. Krzysztof Wyrzykowski / materiały prasowe
Rys. Krzysztof Wyrzykowski / materiały prasowe
Wykop Skomentuj13

Gdy Władimir Putin wylewa oszczerstwa i kłamstwa historyczne wobec Polski oskarżając ją o wybuch II Wojny Światowej zapominając zupełnie iż to Związek Sowiecki 17 września 1939 r napadł na Polskę grabiąc, paląc i mordując kwiat inteligencji - zakwalifikowanej jako zbrodnie ludobójstwa. Mało tego od 1945 roku prawie prze 50 lat ten sam Związek Sowiecki zniewolił Polaków narzucając nam ideologię komunistyczną. Ten sam Związek Sowiecki mordował, torturował w okrutny sposób narodowych bohaterów- Żołnierzy Wyklętych i deportował na Syberię setki tysięcy kobiet i dzieci.


Mało kto też wie ,że w 1945 roku po wyzwoleniu Niemieckiego Obozu Koncentarcyjnego w Oświęcimu w tym  samym obozie śmierci i zagłady wielu narodów sowieci urządzili obóz dla swoich przeciwników. Bawili się tam  świetnie, pili, jedli i znęcali się nad swoimi więżniami w otoczeniu komór gazowych, pieców krematoriów itp.


"Sowieci, a konkretnie NKWD, do przetrzymywania ponad 25 tys. jeńców Wehrmachtu użyli zarówno zabudowań obozu Auschwitz I, jak i baraków w Auschwitz-Birkenau. Oboma obozami dowodził płk Masłobojew. W Auschwitz I jeńcy przetrzymywani byli od wiosny do jesieni 1945 r. Był to tzw. łagier 22 i siedzieli tam wyłącznie Niemcy. Jeden z nich, urodzony w Krapkowicach (wtedy jeszcze Krappitz) Hans Borger za próbę ucieczki został umieszczony w celi bloku 11., gdzie wydrapał napisy istniejące tam do dziś.
„Krematoria, ponieważ miały płaskie dachy, posłużyły bolszewikom jako parkiety do dzikich tańców, które urządzali w rytm harmoszek” – mówi historyk z Uniwersytetu Śląskiego prof. Zygmunt Woźniczka. Bolszewicy zdemontowali nawet z obozowej bramy słynny napis „Arbeit macht frei”. W ostatniej chwili, gdy był już zapakowany do skrzyni i gotowy do wywiezienia do Sowietów, polskim strażnikom udało się go „odkupić” za kilka butelek wódki."
"Będąc Polakiem zwolnionym na jesieni 1945 r. z Oświęcimia, można było po kilku tygodniach... trafić do niego ponownie. W części obozu macierzystego (Auschwitz I), zwanej w czasie wojny Gemeinschaftslager, zainstalował się bowiem Urząd Bezpieczeństwa. Były to trzy robotnicze kamienice istniejące do dziś przy ulicy Stanisławy Leszczyńskiej 1. Na północ od nich znajdowały się baraki należące do Auschwitz I, na których terenie dziś są ogródki działkowe. Obozem początkowo kierowało NKWD, potem przejął go UB. Nie było tu Niemców, wszyscy osadzeni byli Ślązakami, których władza z różnych powodów uznała za wrogów ludu, kolaborantów, zdrajców..."

Podają zródła IPN oraz media patrz np. - https://dorzeczy.pl/historia/115778/czerwone-auschwitz-koszmar-nie-skonczyl-sie-wraz-z-wyzwoleniem-obozu.html


Panie Putin krótka pamięć to nie tylko domena ludzi chorych ale i kłamców i to kłamców chronicznych. Polacy nie dadzą się na nie nabrać.







Wykop Skomentuj13
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale