Bóg - Honor - Ojczyzna
Wnuk oficera II RP, bohatera narodowego żołnierza AK
25 obserwujących
1072 notki
3251k odsłon
723 odsłony

Rotmistrz Witold Pilecki – mój największy bohater naszych czasów.

Polecki/ materiały prasowe
Polecki/ materiały prasowe
Wykop Skomentuj2


"Dzisiejsze uroczystości upamiętniające w Auschwitz, które zgromadzą światowych przywódców i 120 osób, które przeżyły Holocaust, mają szczególne znaczenie. Po części dlatego, że może to być ostatnie tak ważne wydarzenie, na którym obecna jest znaczna liczba ocalałych. Około połowa ocalałych z Holokaustu zmarła w ciągu ostatnich pięciu lat. Powoli Szoah odchodzi z żywej pamięci. Ta rocznica jest przypomnieniem dla świata, aby podwoił swoje wysiłki w celu zapewnienia, że to, co wydarzyło się w nazistowskich obozach śmierci, nigdy nie zostanie zapomniane. " - pisze "The Times.

Nasz największy narodowy bohater zamordowany przez komunistów Rotmistrz Witold Pilecki Pilecki dał się, jak wiemy, dobrowolnie zamknąć w Auschwitz, gdzie  zbierał i przekazywał materiały wywiadowcze przez wypuszczanych na wolność więźniów.


Przygotował pierwszą tajną notę na temat ludobójstwa w Auschwitz. Zorganizował tam Związek Organizacji Wojskowych (ZOW). Więźniowie, głównie byli żołnierze, tworzyli tzw. piątki. Każda taka grupa rozbudowywała swoją siatkę konspiracyjną, nie wiedząc nic o istnieniu innych "piątek". Był to oryginalny pomysł Pileckiego. Później ZOW był budowany na wzór organizacji wojskowych. Jego dowódcą został płk Kazimierz Heilman-Rawicz z ZWZ-AK. ZOW - wedle zamysłu Pileckiego - miał przygotować powstanie w obozie.

Witold Pilecki uciekł z obozu Auschwitz, do którego dobrowolnie trafił w 1940 roku, aby zdobyć informacje o niemieckich zbrodniach i współtworzyć obozową konspirację. Nocą z 26 na 27 kwietnia 1943 roku razem z nim zbiegło dwóch współwięźniów. Wszystkim udało się dotrzeć do Nowego Wiśnicza, gdzie Pilecki napisał raport o sytuacji w obozie.
O tych faktach oraz o życiu. walce o Polskę i męczeńskiej śmierci z rąk komunistów nakręcono i dalej nakręcane są filmy, pisane publikacje i książki wydawane na całym świecie.

Autorzy filmów czy publikacji przybliżają światu postać niezwykłą i bohaterską - naszego Polskiego Narodowego bohatera wszech czasów. Niezwykła w istocie to postać na której wzorują się miliony ludzi na całym świecie.

O największym bohaterze powojennej Polsce, o tym którego życie i walka o Polskę stało się wzorem cnót do naśladowania dla młodego patriotycznego pokolenia Polaków, nikogo nie trzeba przekonywać. Napisano, już o tym jak wspomniałem, wiele książek, nakręcono kilka filmów ale wciąż istnieje w Polsce „ niedosyt” jego osoby, życia i walki o Polskę.

Gdy zostanie odnaleziony, w moim skromnym przekonaniu, jego grób, grób Rotmistrza Witolda Pileckiego będzie  miejscem niemal „ świętym” dla Polaków i nic i nikt tego nie zmieni a pojękiwania komunistów już nic dla patriotów nie znaczą.

Wiele czytałem na temat tego bohatera, wiele wiem o jego dokonaniach z rodzinnych przekazów. Wciąż poszukuję śladów Rotmistrza w naszych Polskich sercach.

Moja osobista fascynacja Rotmistrzem Witoldem Pileckim zaczęła się kilka lat temu, po wielu publikacjach prasowych o jego walce i poświęceniu swego życia dla ojczyzny. I nie dlatego iż mój dziadek - rotmistrz był jego przyjacielem. Przyznam szczerze, że tak mnie zaintrygowało życie, walka i śmierć bohaterska  rotmistrza oraz jego bohaterskie dokonania przywołujące na myśl ułanów – że zacząłem szukać o nim unikalnej książki. Książkę taką po wielu trudach kupiłem, przeczytałem i mam zaszczyt ją Państwu przedstawić.

Autorem książki „Rotmistrz Witold Pilecki 1901-1948” jest Wiesław Jan Wysocki ur.1950 r. prof. dr hab. historyk, wykładowca historii najnowszej na Uniwersytecie Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie, prezes Fundacji Poległych i Pomordowanych na Wschodzie, przewodniczący Rady Fundacji Żołnierzy Wyklętych, Rady Muzealnej Muzeum Wojska Polskiego, Komisji Historycznej i Pamięci Narodowej przy Zarządzie Głównym Światowego Związku Żołnierzy Armii Krajowej.

KILKA SŁÓW O KSIĄŻCE.

Książka „Rotmistrz Pilecki 1901-1948” autorstwa Wiesława Jana Wysockiego posiada łącznie 231 stron druku wraz z załączonymi fotografiami i kserokopiami dokumentów. Autor książkę dedykował ją „Zofii z Pileckich Optułkiewicz córce Rotmistrza dla którego była GENERAŁOWĄ – niestrudzonej w zabiegach o dobre imię Ojca”.

Książka wydana została w 2013 r. miękkiej oprawie przez bibliotekę Armii Krajowej i oficynę wydawniczą RYTM Sp.z oo ul Wolska w Warszawie. Cena książki to 24.99 zł.

Wstęp do książki został poświęcony postaci głównego jej bohatera Rotmistrza Witolda Pileckiego jego etosu rycerza kresowego, obywatela ziemskiego, oficera kawalerii polskiej dobrowolnego więźnia KL Auschwitz i bohatera podziemia antykomunistycznego ” żołnierza wyklętego” weterana zmagań z totalitaryzmem i komunizmem.

Autor w tej publikacji wnikliwie zbadał losy Witolda Pileckiego. Bardzo dokładnie opisuje on w niej pobyt bohatera w Auschwitz i działalność konspiracyjną. Momentami udaje się też pokazać Witolda – człowieka, mężczyznę, męża, ojca, przyjaciela.

Jednak po przeczytaniu tej książki zrozumiałam kim był Witold Pilecki. Człowiek, który w całości poświęcił się dla ojczyzny. Na ochotnika poszedł do Auschwitz w celu zgłębienia struktury obozu także okazywania pomocy więźniom na każdym kroku. Dokonał brawurowej ucieczki z obozu a następnie brał czynny udział w Powstaniu Warszawskim.

Autor zestawia także losy rodziny Pileckich z działaniami podczas II wojny światowej. Całość dopełniają zdjęcia, które pomagają zobrazować odbiorcy rzeczywistość kilkadziesiąt lat temu.

 DLACZEGO KSIĄŻKA FASCYNUJE CZYTELNIKA.

Autor książki przybliża nam losy bohatera, zaczynając od jego wczesnych lat młodości, pozwalając dzięki temu zrozumieć motywy, które kierowały tym odważnym człowiekiem w latach wojny. Jest to próba oddania hołdu człowiekowi, który dobrowolnie dał się złapać Niemcom w ulicznej łapance i zamknąć w Auschwitz. Nie zrobił tego bez celowo, chciał stworzyć tajną organizację wewnątrz obozu dla pomocy więźniom oraz tworzenia raportów dla polskich władz na zachodzie.

 Udało się naszemu bohaterowi stworzyć bardzo skuteczną siatkę pomocy, znacząco utrudniając Niemcom ich zadania. Był człowiekiem na tyle przebiegłym, że stworzył system w którym poszczególne grupy nie wiedziały o swoim istnieniu, dzięki czemu zapobiegł dekonspiracji. Uciekł z obozu, aby osobiście próbować wpłynąć na komendanta AK co do powstania w Auschwitz i uwolnieniu jeńców. Pomimo usilnych prób, nic nie wskórał, przekazywał jednak w dalszym ciągu meldunki dla Aliantów- określane mianem przesadzonych. Nie wyrzekł się swojej odwagi i wartości w trakcie Powstania Warszawskiego, gdzie świetnie dowodził i bardzo troszczył się o swoich podkomendnych. I właśnie bohater tego kalibru został skazany na karę śmierci i zastrzelony kulą w tył głowy przez Urząd Bezpieczeństwa PRL.

Rotmistrz Witold Pilecki dla komunistycznych władz stał się bardzo niewygodnym obywatelem, zbyt wiele wiedział o niektórych wysoko postawionych działaczach komunistycznych władz, a jego proces został bardzo nagłośniony ku przestrodze byłych żołnierzy AK.

Książka napisana została bardzo prostym, ale zarazem trafnym językiem. Po tylu latach wielu ludzi próbuje przywrócić dobre imię tego żarliwego patrioty i autorytetu dla młodzieży. Nie wyrzekł się żadnego ze swoich ideałów do ostatnich dni, dopiero pod groźbą wiszącą dla jego rodziny podpisał protokoły zeznań, poprzedzony kilkoma miesiącami tortur gorszymi niż w Auschwitz.

Jakież było moje zdziwienie, gdy odkryłam, że Witold Pilecki to ochotnik Auschwitz, który w obozie organizował ruch oporu i posyłał światu raporty o tym, co tak naprawdę dzieje się za kratami obozu koncentracyjnego. Przez całe życie walczył za Ojczyznę. Najpierw z bolszewikami jako młody chłopak, potem w II wojnie światowej, w kampanii wrześniowej, w Powstaniu Warszawskim, był też oficerem armii Andersa, nie poddał się również po wojnie, bo marzył o wolnej Polsce, a nie Polsce tylko z pozoru suwerennej, a w rzeczywistości okupowanej przez rosyjskich komunistów, gnębionej przez NKWD i UB. Za Ojczyznę oddał w końcu życie, ta niby wolna ojczyzna mu je brutalnie odebrała.

Jedna myśl mnie prześladuje. Jak to się stało, że nie usłyszałam o Pileckim w szkole na lekcji historii? Przecież gdy bywałem na wycieczkach w Auschwitz nigdy nikt nie zająknął się, że była taka postać jak bohaterski Witold Pilecki.

Jako osoba obdarzona zmysłem artystycznym, Pilecki musiał być wrażliwy i odczuwać więcej niż przeciętny człowiek. A mimo to, nie zawahał się przed żadnym poświęceniem, walką aż do zwycięstwa, był dzielnym i oddanym żołnierzem.Wzorem cnót do naśladowania. Zamordowany bestialsko przez tych, którzy nosili Polskie nazwiska lecz Polakami nie byli a komunistycznymi zdrajcami Polskiego narodu, powstał z martwych. Powstał jak " Feniks z popiołów" by żyć wiecznie w sercach swego narodu. I tak się stało.

Są słowa których komentowanie wydaje się zbędne - następuje milczenie.

Latem 1938 r. Rotmistrz Witold Pilecki zapytany o patriotyzm odpowiedział cytat : " Patriotą się jest lub się bywa. Bywają ci dla których własny interes jest ważniejszy od ojczyzny "

Rotmistrzu byłaś jesteś i będziesz dla Polaków niemal jak uderzenie patriotycznego ognia odnowy.
Chwała najdzielniejszemu z dzielnych, Cześć i Chwała Rotmistrzowi Witoldowi Pileckiemu.

Chwała bohaterowi !

Wykop Skomentuj2
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Społeczeństwo