Bóg - Honor - Ojczyzna
Wnuk oficera II RP, bohatera narodowego żołnierza AK
18 obserwujących
980 notek
1929k odsłon
138 odsłon

Mordowano ich w imię komunistycznych idei

Poznański Czerwiec 1956 / materiały prasowe
Poznański Czerwiec 1956 / materiały prasowe
Wykop Skomentuj5

W czerwcu 1956 roku na ulice Poznania wysłano około 8. tysięcy żołnierzy, 300 czołgów, kilkadziesiąt transporterów opancerzonych i samoloty.

28 czerwca 1956 robotnicy w poznańskich Zakładach im. Stalina (obecnie im. Hipolita Cegielskiego) rozpoczęli strajk generalny, który przerodził się w wielotysięczną manifestację, a następnie w walki uliczne.

W czerwcu 1956 roku na ulice Poznania wysłano około 8. tysięcy żołnierzy, 300 czołgów, kilkadziesiąt transporterów opancerzonych i samoloty.

28 czerwca 1956 robotnicy w poznańskich Zakładach im. Stalina (obecnie im. Hipolita Cegielskiego) rozpoczęli strajk generalny, który przerodził się w wielotysięczną manifestację, a następnie w walki uliczne.

O godzinie 6.30 zakładowe syreny dały znak do rozpoczęcia protestu. Robotnicy opuścili zakład i w zwartym pochodzie ruszyli pod siedziby Miejskiej Rady Narodowej i Komitetu Wojewódzkiego Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej. Do protestujących przyłączali się pracownicy innych zakładów. Demonstranci śpiewali po drodze hymn narodowy, "Rotę" i pieśni religijne, między innymi "Boże, coś Polskę" z frazą "Ojczyznę wolną racz nam wrócić Panie". Pojawiły się biało-czerwone sztandary i transparenty z hasłami ekonomicznymi np. "Żądamy podwyżki płac", "Chcemy chleba", czy "Jesteśmy głodni", "My chcemy wolności", czy "Precz z czerwoną burżuazją".

Zgromadzony o godzinie 9. na placu Józefa Stalina (obecnie Adama Mickiewicza) tłum liczył około 100 tysięcy osób. Delegacja manifestantów spotkała się z przewodniczącym Prezydium Miejskiej Rady Narodowej Franciszkiem Frąckowiakiem i zażądała przyjazdu premiera Józefa Cyrankiewicza lub I sekretarza KC PZPR Edwarda Ochaba. Następnie delegacja spotkała się z sekretarzem propagandy KW PZPR Wincentym Kraśką, gdzie ponowiła wcześniejsze żądania. Kraśko próbował przemówić do tłumu, ale ludzie nie chcieli słuchać partyjnej nowomowy.

Wkrótce zaczęto plądrować budynki władz, manifestanci wkroczyli do gmachu MRN i KW PZPR. Pozrywano czerwone sztandary i wywieszono hasła protestacyjne. W tłumie rozeszła się nieprawdziwa plotka o aresztowaniu robotniczej delegacji. Część protestujących ruszyła pod więzienie przy ulicy Młyńskiej, żeby uwolnić rzekomo aresztowanych robotników. Po wtargnięciu do więzienia zdobyto około 80 jednostek broni i amunicji.

W tym czasie inna grupa robotników ruszyła na ulicę Jan Kochanowskiego, gdzie mieścił się gmach Wojewódzkiego Urzędu Bezpieczeństwa Publicznego. Manifestanci zostali oblani wodą z hydrantów, na co odpowiedzieli kamieniami. Około 10.40 z okien Urzędu Bezpieczeństwa padły pierwsze strzały. Rozpoczęła się wymiana ognia, a wkrótce walki objęły całe miasto. Robotnicy używali butelek z benzyną oraz broni zdobytej w więzieniu i na posterunkach MO, w sumie około 200 sztuk broni.

Do tłumienia demonstracji postanowiono użyć wojska. Władze wprowadziły blokadę telekomunikacyjną miasta i godzinę policyjną między 21.00 a 4 rano.

29 czerwca wieczorem premier Józef Cyrankiewicz wygłosił przemówienie radiowe, w którym padła między innymi słynna groźba, że "każdy prowokator czy szaleniec, który odważy się podnieść rękę przeciw władzy ludowej, niech będzie pewien, że mu tę rękę władza ludowa odrąbie".

Pojedyncze walki w mieście trwały jaszcze 30 czerwca rano.

Bezpośrednim skutkiem Poznańskiego Czerwca’56, był upadek Ochaba i wyznaczenie na nowego I sekretarz KC PZPR Władysława Gomułki, oraz pewna liberalizacja systemu, która przeszła do historii jako „Polski Październik”. Poznański Czerwiec był pierwszym buntem narodu przeciwko władzy komunistycznej w Polsce.

Brakuje dokładnych danych co do ofiar. W dawniejszej literaturze przedmiotu podawano liczbę 73 lub 74. Najnowsze badania mówią o 57 ofiarach, a pion śledczy IPN podaje liczbę 58. Najmłodszą ofiarą buntu był Romek Strzałkowski, który miał zaledwie 13 lat.

Poznański Czerwiec doprowadził do zmian politycznych w październiku 1956 r. Pierwszy masowy bunt społeczny przeciwko narzuconemu systemowi komunistycznemu rozpoczął długą drogę do odzyskania przez Polskę pełnej niepodległości.

Dzięki zagranicznym reporterom i gościom targowym - świadkom wydarzeń Czarnego Czwartku - informacje o wypadkach poznańskich dotarły na zachód i uświadomiły opinii publicznej prawdziwy wymiar "spontanicznego" przywiązania społeczeństw Europy Środkowo-Wschodniej do dobrodziejstw demokracji socjalistycznej. Tymczasem w kraju Władysław Gomułka, który przejął władzę po październikowych przemianach, bardzo szybko podjął decyzję o zaciągnięciu "kurtyny milczenia" nad wydarzeniami poznańskimi. Przez następne 25 lat władze komunistyczne blokowały wszelkie informacje o krwawych wydarzeniach usiłując wymazać je ze zbiorowej świadomości Polaków. Historykom uniemożliwiono badania źródłowe, cenzura skutecznie uniemożliwiała wszelkie wzmianki o Czerwcu'56, a w podręcznikach szkolnych próżno było szukać informacji na ten temat. Nie oznaczało to wszakże, że najaktywniejsi uczestnicy tamtych wydarzeń mogli wrócić do spokojnego życia i pracy. Komunistyczne władze przez długie lata szykanowały ich i utrudniały życie. Inwigilowani, zwalniani z pracy, spychani na margines życia społecznego żyli w osamotnieniu lub pod opieką rodzin.

Jednak pamięć o Czerwcu '56 trwała pielęgnowana w rodzinach uczestników wydarzeń i w kręgach towarzyskich. Groby ofiar, chowanych nocami i pod obstawą funkcjonariuszy UB, otaczał szacunek i pamięć. Pod kurtyną milczenia, przy braku dostępu do źródeł i archiwów, zaczęła rodzić się na podstawie wspomnień i ustnych przekazów legenda Czarnego Czwartku.

W latach 70-tych ub. wieku groby ofiar Czerwca na Junikowie i na Cytadeli odwiedzali opozycjoniści, zamawiano rocznicowe msze św., w których uczestniczyło od kilku do kilkudziesięciu osób.

Przełom w walce o pamięć Czerwca '56 nastąpił po wydarzeniach Sierpnia 1980 r. Jedną z pierwszych inicjatyw organizującego się w Poznaniu NSZZ "Solidarność" była budowa pomnika upamiętniającego Poznański Czerwiec 1956 r.

Chwała i Pamięć tym, którzy jako pierwsi stanęli do walki z komunistycznym zniewoleniem.

 

 

 

Wykop Skomentuj5
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Kultura